02 sierpnia 2017

Nienapisane historie - J. Moyes, „We wspólnym rytmie”

1 komentarze
Utrata tego, co jest fundamentem naszego życia, powoduje pustkę - nieznośną, dokuczliwą, rujnującą poczucie naszej tożsamości. Nagle znajdujemy się w świecie, o którym nic nie wiemy, poznać którego nie chcemy, jesteśmy bezczynni, a przecież bezczynność jest tym najgorszym ze wszystkich możliwych stanów. Nikt nie jest w stanie pomóc, sami sobie też nie pomożemy, jak z tego wybrnąć? Odpowiedź osunęła się wraz z gruntem spod naszych stóp; nie ma odpowiedzi, nie ma fundamentu, życia, świata, nie ma nas.

20 lipca 2017

Nie czuję chłodu

0 komentarze
Ciężko było podnieść się z tej kanapy, w którą człowiek tak miło wpada, ale trzeba było, bo dłonie w rękawiczkach zaczęły już kostnieć, a nagrzany wrzątkiem o smaku herbacianym, bo każda herbata przecież smakuje tak samo, kubek, mógł temu zapobiec. I jak już wsadziło się te odziane w okrutnie grube skarpetki stopy, w równie puchate, co i irytująco brzydkie, pantofle, którymi człowiek szurał po deskach skrzypiących pod jego ciężarem, i jak już oderwało się od powierzchni siedziska te młodzieńcze, lecz tak obolałe kości, to szło się parę metrów do kuchni, gdzie kilka stopni cieplej, ale równie żałośnie zimno.

01 lipca 2017

Nie (proszę) wrócimy

2 komentarze

Chcieliśmy się pożegnać, nie było nam dane. 
Chociaż tak naprawdę nie wiem po co, bo obojętność uprawialiśmy jakby na wyścigi.
I chyba nam nie zależało, albo znowu graliśmy, bo świat tak chciał.
older post