21 kwietnia 2011

Stephen King - To

Jestem absolutną fanką twórczości mistrza horroru i grozy - Stephena Kinga. Uwielbiam w sposób, w jaki buduje napięcie, akcję. Uwielbiam także jego zwariowane pomysły. Jest moim ulubionym autorem, także obowiązkiem było dla mnie sięgnięcie po - według krytyków - jedną z jego najlepszych powieści, o dziwnym i tajemniczym tytule 'To'. Długo 'Tego' nie mogłam znaleźć, dopiero niedawno wydawnictwo Albatros wznowiło tę słynną powieść. Ale gdy w końcu dostałam 'To' w swoje ręce, od razu zaczęłam czytać z wypiekami na twarzy. Spodziewałam się kolejnej mrocznej, dobrze napisanej powieści. Nie zawiodłam się.

W niewielkim miasteczku Derry zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Dzieci giną, rodzice znajdują je martwe lub w ogóle nie znajdują ciał swych potomków. Zło czai się za każdym rogiem. Grupka dzieciaków, sześciu chłopców i jedna dziewczynka postanawia zbadać sprawę, po przydarzeniu się im dziwnych rzeczy - kilkoro z nich widziało klowna, strasznego klowna. Inne słyszały głosy z rur, i widziały krew wypływającą ze ścieków. Przerażone dzieciaki postanawiają zwalczyć tajemnicze 'To', które morduje ich rówieśników. Mimo swego młodego wieku wykazują się wielką odwagą i stawiają czoło swym największym lękom. Udaje im się unicestwić zło. Kilkanaście lat później, 'To' powraca. Dzieci, już jako dorośli przybywają z powrotem do Derry i ponownie walczą z 'Tym'.

Kolejny raz King udowodnił mi, ze zasługuje na miano 'Mistrza horroru i grozy. Od horrorów wymagam tego, abym w trakcie czytania, miała duszę na ramieniu i co chwilę zerkała, czy jakiś potwór nie wylezie mi z pod łóżka. Stephen king daje mi tę przyjemność. 'To' jest stuprocentowym horrorem - czytałam i czytałam. I coraz bardziej się bałam. Wciąż zerkałam czy w cieniu nie czai się przerażający klown, a idąc ulicą, szerokim łukiem omijałam wszelkie kanały. Głupota? Dziecinność? Nie. Świetnie napisana książka oddziaływająca na wyobraźnię czytelnika. Mimo tych 1102 stron, czyta się jednym tchem. Coś wspaniałego.

Jednak 'To', nie jest tylko horrorem. opowiada o prawdziwej, wiecznej przyjaźni i dziecięcej miłości. Bohaterowie stworzeni przez Kinga są niesamowicie realni, a także ciekawi (zresztą jak w każdej jego książce). Niesamowicie pokazane uczucia między głównymi bohaterami, opisy ich emocji, najskrytszych uczuć... Powiem jedno. Tylko King potrafi coś takiego napisać.

Znalazłam jednak minus. Na początku 'To' było czymś przerażającym, bezimiennym, jedną wielką niewiadomą. Czymś niesamowicie nierealnym, a zarazem ludzkim - lękami ludzi mieszkających w Derry. Pod koniec książki, 'To' nabrało rzeczywistej postaci, już nie było takie straszne. Przez swoją fizyczność, 'To' traci dużo na wiarygodności.

Uważam, że jest to jedna z lepszych powieści Stephena Kinga, którą czytałam. Myślę, że jeśli wcześniej ktoś nie znał tego autora (oj biada, mu, biada...), to powinien zacząć swą przygodę z Kingiem od mistrzowskiego 'To'.

Ocena: 9/10

12 komentarze:

Lena173 pisze...

Właśnie mi przypomniałaś, że muszę rozliczyć Majówkę90 z przeczytania tej książki... Z racji tego, że jestem wielką fanką Kinga, to otrzymała "To" w ramach prezentu na imieniny, a jeszcze do tej pory nie skończyła jej czytać... Toż to skandal czytać książkę 1.5 roku!

Anonimowy pisze...

O widzę, że czytasz Przepowiednię, ja właśnie mam ją za sobą. Chętnie dowiem się co o niej myślisz, gdyż moim zdaniem to świetna książka. Zapraszam Cię do mnie, również prowadzę bloga z recenzjami. ;) Today1.blog.onet.pl

kasandra_85 pisze...

Lubię Kinga, więc nie będę się długo opierać i ulegnę książce przy najbliższej okazji:D
Pozdrawiam!!

Ania pisze...

Koniecznie muszę przeczytać! :) Już dodaje do listy 'do przeczytania'.

Magia słowa pisanego pisze...

Też słyszałam, że to jedna z lepszych. Wiesz, że na jej podstawie powstała ekranizacja?:P Polecam.
Dla mnie King jest mistrzem, i także od jego książek zaczynałam przygodę z czytaniem.

Aleksandra pisze...

"Zielona mila" zachwyciła mnie na tyle, że postanowiłam kolekcjonować książki Kinga :) Już zamówiłam dwie. "To" dopisuję na listę, ale jej objętość mnie trochę przeraża ;)

Caroline Ratliff (karus96) pisze...

Lena - moja mama czyta Harryego Pottera od trzech lat i dalej jest na 78 (specjalnie dziś sprawdzałam XD) stronie.
Kasandra - czekam na recenzję :D.
Ania - jak wyżej.
Magia słowa pisanego - coś słyszałam, ale chyba boję się oglądać :D. Pewne fragmenty książki mocno mną wstrząsnęły, nie wiem czy przeżyję ekranizację :D.
Aleksandra - ja też na początku byłam przerażona objętością, ale czyta się naprawdę szybko.

Magia słowa pisanego pisze...

hehe muszę przyznać, że masz czego się bać. Film oglądałam jak byłam młodsza i przeraził mnie strasznie. Są tam clowny , a ja się boję clownów.

Caroline Ratliff (karus96) pisze...

Magia słowa pisanego - ja też się boję clownów, i to okropnie! Kurczę, to może ten film sobie na razie podaruję, poczekam aż Rodzicielka będzie miała trochę wolnego i razem obejrzymy. Sama za nic xD.

Dusia pisze...

O twórczości Kinga duużo słyszałam, mam kilka pozycji na półce, ale nic nie czytałam (wstyd i hańba). Po "To" na pewno sięgnę:)

Viconia pisze...

Też jestem fanką Kinga. "To" jeszcze przede mną.

MO pisze...

Horrory nie są moim ulubionym gatunkiem. Ale ta książka chodzi za mną już od jakiegoś czasu i jeśli będę miała ochotę na skok adrenaliny to pewnie sięgnę właśnie po nią.

Prześlij komentarz