30 czerwca 2011

Cecilia Randall - Hyperversum


Czy kiedykolwiek w życiu marzyłeś o tym, by przenieść się do świata swojej ulubionej gry komputerowej? Razem z rycerzami walczyć na wojnach, wcielić się w rolę sima czy brać udział w wyścigach formułą1? Ianowi, Danielowi, Jodie i trójce ich przyjaciół przydarzyła się zupełnie niesamowita przygoda - grając w grę Hyperversum, zostali przeniesieni do świata gry, XIII - wiecznej Francji. Czy dzisiejsza młodzież potrafiłaby odnaleźć się w tamtych czasach? W czasach, gdy na każdym kroku widzisz rycerzy i damy dworu, mieszkach w chacie bądź zamku, a całym państwem rządzi król? Na to pytanie odpowiada treść książki 'Hyperversum', autorstwa włoskiej pisarki Cecilii Randal.

Od samego początku, gdy tylko książka dotarła do mojego domu, byłam do niej sceptycznie nastawiona. Owszem, uwielbiam fantastykę i w ogóle, ale gry komputerowe nigdy do mnie nie przemawiały. Nie rozumiem, jak można siedzieć kilka (lub kilkanaście!) godzin przed ekranem komputera i sterować wymyślonymi postaciami. Zawsze, gdy widziałam jak gra mój kuzyn, zapalony miłośnik RPG, ciarki mnie przechodziły, widząc jak uśmierca kolejnych przeciwników. Coś strasznego. A potem dziwią się, że młodzież jest agresywna! Wracając jednak do 'Hyperversum' - lubię takie opasłe tomiszcza, jednak bałam się, że książka mi się nie spodoba ze względu na tematykę, i będę się musiała męczyć parę dni z tą książką. Teraz śmiało mogę stwierdzić, że aż tak źle nie było.

Ian, jeden z głównych bohaterów, to student historii. Gdy razem z przyjaciółmi cofają się w czasie, jego wiedza jest niesamowicie przydatna. Podczas swojego pobytu w XIII wieku, mężnieje, staje się prawdziwym mężczyzną. A na dodatek, spotyka kobietę swoich marzeń, której urodę mógł podziwiać do tej pory tylko na kartach starych kronik. Bardzo podobało mi się wplecenie w opowieść fantastyczną wątku miłosnego, właśnie między Ianem a Isabeau de Montmayeu. Ian wychowywał się w domu razem z Danielem i Martinem - jednak żaden z dwóch chłopców nie był jego bratem. Rodzice Iana zginęli, a najlepszy przyjaciel jego ojca wziął go pod swoje skrzydła i razem z rodziną zaopiekował się nim, zapewniając miłość i dach nad głową. Traktowali chłopaka jak własnego syna.

Czytając 'Hyperversum' ma się wrażenie, że autorka, Cecilia Randall dokładnie przemyślała każdy wątek, każdy akapit i każde zdanie, a może także i słowo. Cała fabuła jest niesamowicie precyzyjnie rozplanowana, nie ma wepchniętych na siłę wątków. Jednak czasami jest nudno. Może mam takie wrażenie, dlatego, że nie przepadam za czasami średniowiecza i nie bardzo interesowały mnie obyczaje jak i zdarzenia dziejące się w tamtych czasach. Jednak fanatykom historii na pewno się spodoba! Autorka z wielką precyzją odmalowała nam życie w XIII wieku, nie skąpiła szczegółów i świetnie pomieszała prawdę z fikcją, historię z fantastyką. Otóż moi drodzy państwo, 'Hyperversum' to nie powieść historyczna, co mogłoby się wydawać po przeczytaniu większości książki, ale powieść czysto fantastyczna! Niektórzy bohaterowie, oczywiście, są prawdziwi, tak jak i niektóre miejsca i daty. Lecz wszystko jest umiejętnie połączone z wyobraźnią autorki.

A czy Wy, potrafilibyście odnaleźć się w tamtym świecie? Bez komputera, internetu, komórek, prądu, samochodów i zgiełku miasta? Przyznam szczerze, że ja nie. Nie wyobrażam sobie żyć w tamtych czasach i gdyby przydarzyłaby mi się sytuacja rodem z 'Hyperversum' - chybabym oszalała.

Powieść 'Hyperversum', autorstwa włoskiej pisarki Cecilii Randall, to książka zdecydowanie godna polecenia. Może momentami autorka trochę przynudza, jednak myślę, że warto się trochę pomęczyć, bo książka jest zdecydowanie tego warta.

Ocena: 7/10

11 komentarze:

niedopisanie pisze...

Oj, nie chciałabym zostać pozbawiona zdobyczy techniki, taki prysznic na przykład i w ogóle bieżąca woda albo elektryczność - cud nad cudami. A soczewki kontaktowe... W średniowieczu potykałabym się bez nich o własne nogi ;))

kasandra_85 pisze...

Skoro polecasz, to z chęcią przeczytam, choć jeszcze bardziej nada się na prezent dla pewnej osóbki:D
Pozdrawiam!!

Sylissima pisze...

Ja też nie rozumiem, jak można siedzieć cały czas przed komputerem i grać. To jest okropne... To jest już druga recenzja, którą czytam i pomimo tego, że obie są zachęcające, książki nie przeczytam. Niby sposób w jaki jest napisana, ciekawi, jednak fabuła nie interesuje mnie w ogóle...

Carline pisze...

Też bym raczej nie wytrzymała w tamtych czasach, ale czasami marzy mi się, żeby przeżyć choć jeden dzień bez tej całej nowoczesnej technologii. Co do gier, szczerze sama lubię czasami w takie gry pograć, ale nie wyobrażam sobie, żebym miała siedzieć przed monitorem tyle godzin :)

Cassin pisze...

Od dawna na nią poluję ;) Mam zamiar wykorzystać na nią rabatowy kod na empik com ;) Tyle osób zachwala, a ja już nie mogę usiedzieć ;)

LadyBoleyn pisze...

Czytałam i książka bardzo mi się podobała. ;) Niecierpliwie czekam na drugi tom przygód wspaniałej czwórki. Ian był mega. <3

Dusia pisze...

Ja też nie do końca rozumiem, co takiego jest w RPGach, ale chętnie przeniosłabym się do świata przedstawionego w niektórych grach (w które kieedyś grywałam). Chętnie przeczytam tę książkę!

Bujaczek pisze...

Ta książka mnie intryguje od momentu jej wydania. Autor miał dobry pomysł na fabułę i po ocenach widzę, że mu się udało ;)

justilla pisze...

Po każdej recenzji coraz bardziej intryguje mnie ta książka. I coś czuję, że w końcu się przełamię i to kupię po prostu, by przeczytać :D Oby wtedy się okazała naprawdę tak ciekawa ;)

mol książkowy pisze...

Już dawno za mną chodzi ;]

Anonimowy pisze...

I сhallenge you tο look good yοu fеel nаusеа, heaԁасhe, drοwsinеss, аnd thesе mаy be аbrаsіon at the age οf 75, Mr.
Ѕhe sаid that sοmе оf the beаutу that cοmes from.
Cоnsenѕus Αmong Doctors Μost cosmetiс suгgeons and obstetriсiаnѕ,
acсοгding to the coгnеr of the еyes.
Also visit my site - botox sydney

Prześlij komentarz