23 czerwca 2011

Elizabeth Bard - Lunch w Paryżu

Od dawien dawna kultura francuska jak i sama Francja niezwykle mnie intryguje. Mówi się, że stolica Francji, Paryż, to miasto miłości. I jedzenia. Dobrego jedzenia, bowiem Francuzi jak nikt inny na świecie potrafią degustować, jeść i gotować. Ich potrawy to istne mistrzostwo. Powieść Elizabeth Bard 'Lunch w Paryżu' wciąż rzucała mi się w oczy - a to jakaś recenzja w gazecie czy na blogu, a to w księgarni... Aż w końcu dzięki uprzejmości wydawnictwa Bukowy Las złapałam ją w swoje łapki i mogłam zanurzyć się w świecie miłości i jedzenia.

Główną bohaterką jest tak naprawdę autorka książki - Elizabeth Bard. Pełnokrwista Amerykanka, która wiedziona miłością zamieszkała w Paryżu wraz ze swoim wybrankiem - Francuzem Gwendalem. Zauroczona kulturą Francji, smakołykami, a także językiem - postanowiła osiąść tam na stałe.

Cała akcja toczy się w okół dwóch, wspomnianych już przeze mnie wcześniej tematów - miłości i jedzenia. Elizabeth opisuje swoje pierwsze kroki we francuskim świecie, swe wzloty i upadki. Opowiada nam o wspaniałym romansie z przystojnym Gwendalem, który potem zostaje jej mężem. Główna bohaterka uwielbia chodzić na targ i kupować smakołyki do tej pory jej nie znane, a także te, których smak pamięta z dzieciństwa. 'Lunch w Paryżu' pokazuje nam trudy wmieszania się w nowe otoczenie. Trudy przełamania bariery językowej (w końcu francuski do najłatwiejszych nie należy!), a także odmienność dwóch narodowości - amerykańskiej i francuskiej. W Ameryce posiłek dla jednej osoby, to tak jak we Francji posiłki dla czterech osób. Autorka pokazuje odmienność kuchni francuskiej, jej specjały. Niesamowitym, ale jakże idealnym pomysłem było zamieszczenie po każdym rozdziale kilku przepisów - przepisów na dania, które główna bohaterka bądź jej rodzina przyrządzała w danym rozdziale. Fantastyczny, oryginalny i bardzo przydatny pomysł.

Jestem jednak trochę zawiedziona i rozczarowana. Akcja często się wlokła, a główna bohaterka albo gotowała, albo jadła, albo opisywała swoje życie u boku Gwendala. W 'Lunchu w Paryżu' tak naprawdę nie dzieje się nic ciekawego. Prócz uświadomienia nam barier kulturowych i językowych pomiędzy dwoma osobami, nic szczególnego tej książki nie wyróżnia. Owszem, czytało się lekko, jednak momentami miałam ochotę rzucić ją daleko w kąt. Bard napisała powieść lekkim, zrozumiałym i przejrzystym językiem, jednak owa książka średnio do mnie przemówiła.

Jeżeli macie ochotę na coś lekkiego, nieobowiązującego, i idealnego na letnie wieczory - polecam sięgnąć po 'Lunch w Paryżu'. Jeśli jednak nie przepadacie za lekkimi lekturami - odradzam.

Ocena: 7/10

13 komentarze:

wendigo. pisze...

Raczej nie czytam takich książek ;)

Liliowa pisze...

A ja mam ogromną ochotę na tę książkę, mimo że nie jestem miłośniczką gotowania, więc z przepisów raczej osobiście nie skorzystam. Choć może podsunę coś mamie... :P

Pozdrawiam!

Dusia pisze...

Nie czytałam nigdy tego typu książek, ale tymi przepisami mnie przekonałaś ;)

http://pisanyinaczej.blogspot.com/ pisze...

U mnie książka czeka na swoją kolej, chociaż tematyka raczej może mnie rozczarować :-)

Cassin pisze...

Zobaczę - może się skuszę ;)
Bardziej by do mnie przemawiało jeśli byłaby to literatura francuska, a nie amerykańska.
Jeśli będzie w biblio, zabiorę się za nią na 100% ;)

Heather pisze...

Przeczytam jeśli będę miała ochotę na taką lekką lekturę. Póki co nie szukam tego typu książek.

Klaudia pisze...

Raczej nie przeczytam

Przepowiednia pisze...

Możliwe, że sięgnę. Paryż wydaje się dosyć interesujący.

justilla pisze...

Widziałam już kilka recenzji tej książki i osobiście nie jestem do niej przekonana.

Luna pisze...

Fascynuję się Francją i jej kulturą. Chciałabym poczytać o zwyczajach Francuzów, ale akcja jest dla mnie również ważna, więc raczej nie sięgnę ;).

Pozdrawiam :D

Lily pisze...

Dość lubię Francję, chciałabym tam kiedyś nawet pojechać, ale raczej nie przeczytam.

Avenix pisze...

Dzięki za miłe powitanie :] Dopiero startuje w świecie blogspot'a. Na pewno jeszcze dużo pozmieniam. Strasznie podoba mi się twój blog :* // Reaad.blogspot

Anonimowy pisze...

Thanks to my father who told me on the topic of this website, this blog is
in fact awesome.

Also visit my site ... Leopardhost

Prześlij komentarz