17 lipca 2011

Diana Palmer - Meksykański ślub

Powieści obyczajowe i romanse to książki, które każda z kobiet lubi. Przynajmniej istnieje taki stereotyp, bo z tego co wiem, niektóre wręcz nie trawią miłosnych opowiastek. Czasami przeczytanie tego typu lektury jest wręcz wskazane, ze względu na odstresowanie się, jak i czystą formę rozrywki. Osobiście sama lubię poczytać o miłosnych bądź rodzinnych poczynaniach bohaterów w książce.

Penelopa Mathews to córka właściciela rancza, skrycie podkochująca się w pomocniku ojca, tajemniczym i przystojnym C.C. Jej obiekt westchnień niestety lubi czasami zajrzeć do kieliszka, i wtedy dziewczyna musi ratować go z opresji, ponieważ jej ojciec nie lubi ludzi spożywających alkohol. Pewnego dnia C.C. upija się i jedzie do Meksyku pić dalej. Pepi podąża za nim i próbuje wybić mu kolejne wybryki alkoholowe z głowy. On, pod wpływem alkoholu, zaciąga ją do kaplicy i żeni się z nią, pod groźbą wywołania strzelaniny. Nazajutrz nic nie pamięta, a Penelopa ukrywa przed nim ich stan cywilny. Mimo, że od dawna marzyła o posiadaniu tego faceta, gdy go w końcu ma na własność, jest niepocieszona. Bo nic nie jest tak jak powinno. Wszystko zmienia ponowny wyjazd do Meksyku...

'Meksykański Ślub' od początku wydawał mi się bardzo przyjemną lekturą, i z niezwykłą przyjemnością zabrałam się do poznawania przygód Penelopy i C.C. Diana Palmer napisała książkę lekkim, charakterystycznym dla romansów językiem i wplotła kilka dodających powieści charakteru wątków. Lektura od początku bardzo mnie wciągnęła, czytało się niezwykle przyjemnie - czyżby to z powodu, że główna bohaterka była tak bardzo zwyczajna i tak bardzo zakochana? Możliwe. Uczucia Penelopy były niezwykle mocne i prawdziwe. W momencie, gdy C.C. ranił ją swymi okrutnymi słowami, czułam dokładnie to co ona: smutek, żal, wściekłość i... prawdziwą, niesamowicie bolesną miłość.

C.C., a tak właściwie Connal Tremayne to postać bardzo skomplikowana. Pije, bo chce się zatracić w kieliszku, by zapomnieć o przerażającej przeszłości. Od kiedy tylko pojawił się na farmie ojca Penelopy, różne, dziwne emocje odczuwa w stosunku do tej dziewczyny. Nie jest w niej zakochany, ale nie jest mu też obojętna... Gdy dowiaduje się, że zostali małżeństwem, na początku jest wzburzony i niesamowicie wściekły. Twierdzi, że Pepi go upiła i siłą zaciągnęła do ślubu, bo tylko w ten sposób mogła zdobyć upragnionego mężczyznę. Bardzo ją rani, czego potem okropnie żałuje. Jednak co się stało, nie odstanie się i próbuje naprawić swe błędy. Zakochuje się w Pepi, i postanawia z nią być, nie podpisywać papieru o unieważnienie małżeństwa. W pewnym momencie myślałam, że robi to z litości, lecz potem swym zachowaniem dowiódł, że naprawdę ją pokochał i świata poza nią nie widzi. Oczywiście ona na początku była nieco nieufna, no bo skąd ta nagła zmiana? Jednak potem przekonuje się o jego uczuciu. I nie tylko zyskała upragnioną miłość, ale i udało się uratować ranczo jej ojca.

Niesamowicie ujęło mnie to, że autorka postawiła stanowczo na oryginalność. Nie ma tu beznadziejnie przewidywalnego schematu romansów: ona i on, zakochują się od pierwszego wejrzenia i do końca swych dni (może trochę krócej, bo książka kończy się zazwyczaj zaraz po odkryciu, że oboje są sobą nawzajem baaaardzo zauroczeni i czytelnik nie wie, co dalej się z nimi dzieje) kochają się. Diana Palmer postanowiła zaryzykować tutaj, i najpierw wysłać przyszłych kochanków do ślubu, a dopiero potem mieli za zadanie się w sobie zakochać. Na dodatek 'pan młody' nie wiedział co się dzieje i nie kochał swej małżonki, a ona była wpatrzona w niego jak w obrazek. Autorka świetnie rozplanowała wszystkie wydarzenia i czytelnik nie ma prawa się nudzić. Wniosła do powieści nutę świeżości, nareszcie coś nowego w świecie romansów. 'Meksykański Ślub' to zdecydowanie jeden z najlepszych romansów. A przynajmniej według mnie.

Serdecznie chciałam polecić wszystkim Paniom (Panom również!) książkę Diany Palmer 'Meksykański Ślub'. Niesamowita powieść, pełna przygód, humoru i ciekawych wątków. Serdecznie polecam.

Ocena: 8/10

14 komentarze:

Klaudia pisze...

Nie miałam jeszcze w moich łapkach żadnej z książek tej autorki, a wiem, że kilka ich jest w bibliotece. Jeśli jest to Meksykański Ślub to muszę niedługo sięgnąć bo mnie bardzo zachęciłaś
;-) Pozdrawiam

de_merteuil pisze...

Wydaje się bardzo ciekawa! Autorkę znam ze słyszenia, ale też nie czytałam jeszcze żadnej z jej powieści. :)

Bujaczek pisze...

Sama lubię takie książki czasem poczytać ;)
Może się skuszę ;)

Dusia pisze...

Recenzja niesamowicie zachęcająca, ale na razie nie mam ochoty na romans

Samash pisze...

Ja czytałam "Pustynna gorączkę" tej autorki i bardzo mi się podobała ;)
Więc po tą z pewnością się skuszę xD

mol książkowy pisze...

zapraszam do zabawy ONE LOVELY BLOG AWARD

Kala pisze...

Mam zaszczyt poinformować, że zostałaś nominowana do nagrody One Lovely Blog Award.
http://zlodziejkaksiazek.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html

Pozdrawiam ;)

KamCia pisze...

Nie zdarza mi się często sięgać po tego typu książki, ale jeśli już jakąś czytam, to nie jest to czas stracony. Fabuła rzeczywiście jest nietypowa, więc z chęcią się z nią zapoznam.

Dusia pisze...

I znowu ja xD Tym razem z informacją, że nominowałam Cię do nagrody One Lovely Blog Award. Byłoby mi miło, gdybyś też pokusiła się o udział w tej zabawie :)
http://moje-czytadla.blogspot.com

Cassin pisze...

Wydaje się w sam raz na plaże ;)Wysoka ocena też zachęca ;)
Właśnie nominowałam twojego bloga do nagrody "One Lovely Blog Award" http://kessieandbooks.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html

Aleksandra pisze...

Generalnie romansów nie czytam, ale ten wygląda na zupełnie inny niż wszystkie, więc może spróbuję. ;)
PS Zostałaś przeze mnie nominowana do One Lovely Blog Award. Sczegóły na moim blogu. :)

Julia pisze...

Yhym... Romanse, to książki, które uwielbiam czytać. Zawsze i wszędzie! Meksykański ślub jest jedną z pozycji, która z pewnością przypadnie mi do gustu, chociaż nie lubię bohaterów - alkoholików.
P.S Nominowałam Cię do One Lovely Blog Award. Zapraszam do zabawy! :)

Meme pisze...

Lubię książki, które traktują o tm, co wszystkich nas dotyczy - o życiu ;) Czuję się zachęcona ^^

wendigo. pisze...

Nominowałam Twojego bloga do One Lovely Blog Award. http://winchester-bros.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html

Prześlij komentarz