28 sierpnia 2011

Jayne Ann Krentz - Ryzykowny układ

Seria Satine to książki dla każdej kobiety - nastolatki, kobiety w młodym wieku czy starszej pani. Książki te opowiadają o miłości, przeciwnościach losu, ludzkich dramatach i tragediach. Lekkie i przyjemne, idealne na gorące letnie dni. Powieści z tej serii darzę niemałą sympatią, w każdej odkrywam coś nowego i miło spędzam czas czytając. Po 'Ryzykownym układzie' autorstwa Jayne Ann Krentz spodziewałam się czegoś podobnego - schematyczna historia miłosna z nutką dramatyzmu. Nie rozczarowałam się - ale i mile zaskoczyłam.

Aby Lyndon i Torr Latimer poznają się na kursie ikebany, japońskiej sztuki układania kwiatów. Kto by pomyślał, że w takim miejscu można znaleźć miłość? Są jak ogień i woda – ona pełna fantazji i spontaniczna, on poważny i ceniący umiar. Przeciwieństwa się jednak silnie przyciągają - wrażliwą Aby coraz bardziej pociąga władczy Torr. Trochę ją to niepokoi, ponieważ ze względu na swoją przeszłość nie wierzy i nie ufa mężczyznom. Pewnego dnia po zajęciach mężczyzna proponuje Aby podwózkę do domu, następnie zaś ogłasza wszem i wobec, że chciałby pójść z nią do łóżka. Zdziwiona dziewczyna odmawia, zaskoczona bezczelnością i pewnością siebie swego nowego znajomego - lecz pomimo jej sprzeciwu, twierdzi on, że wkrótce będą razem, ich związek to tylko kwestia czasu. Miał rację. Powoli rodzi się między nimi niepewne, aczkolwiek gorące uczucie. Gdy Aby pada ofiarą szantażu dotyczącego jej wyjazdu nad morze parę miesięcy wcześniej, Torr oferuje dziewczynie pomoc, a ona z wdzięcznością ją przyjmuje. Czas pokaże, czy zaufała właściwemu mężczyźnie.

Każda kobieta marzy o fantastycznym facecie. Miłym, przystojnym i opiekuńczym. Jednak czasami los płata figla i pod maską 'słodkiego misia' kryje się brutal, który traktuje kobiety jak swoją własność, niczym przedmiot. Gdy prawda wychodzi na jaw, trudno jest się z takiego związku wyplątać - czasami taki dramat trwa kilka lat. A nawet i dłużej...

'Ryzykowny układ' to krótka powieść łącząca elementy romansu i sensacji. Na początku obawiałam się, że jest to kolejny schematyczny romans, jednak pozytywnie się zaskoczyłam. Książka naładowana jest różnymi emocjami, dlatego czytając ją smuciłam się, cieszyłam i złościłam. Głęboko wczułam się w sytuację Aby - razem z nią odczuwałam strach, gdy dowiedziała się, że jest szantażowana. Współczułam jej i z zapartym tchem czekałam, co stanie się dalej. Jednak momentami główna bohaterka doprowadzała mnie do szału. Denerwowała mnie jej uległość w stosunku do rządzącego nią mężczyzny, jej słaba psychika i trudność w wymówieniu słowa 'nie'. Brak jakiejkolwiek asertywności!

W książce Krentz moje serce zdobył tylko jeden bohater - Torr Latimer. Autorka świetnie opisuje jego zachowanie i czarny charakterek. Wydaje mi się, że postać ta została stworzona specjalnie dla czytelniczek - czy którakolwiek kobieta na świecie nie marzyłaby o mężczyźnie, który cały czas o nią zabiega, a jednocześnie jest tajemniczy i ułożony? Wielki plus dla autorki za tego świetnego faceta. Jeżeli chodzi o postać Aby - mimo, że momentami jej współczułam i wczuwałam się w jej sytuację, nie darzę jej zbyt wielką sympatią. Bohaterka jest nudna niczym flaki z olejem, a do tego, jak już wcześniej wspomniałam - bardzo irytująca.

Ciekawostką jest, że autorka, Jayne Ann Krentz pisze nie tylko romanse. Pod pseudonimem Amanda Quick pisze powieści historyczne, zaś jako Stephanie James tworzy powieści przygodowe i kryminały. Wszechstronna kobieta, nie ma co :).

Jeżeli macie ochotę na niebanalny romans, zawierający nutkę sensacji, zapraszam do sięgnięcia po 'Ryzykowny układ' Jayne Ann Krentz. Miła, niezobowiązująca lektura. Szału wielkiego nie ma, ale powieść jest oryginalna.

Ocena: 7/10

7 komentarze:

Cassiel pisze...

Świetna okładka i książka jak widzę też. :) Dziękuję za odwiedziny i komentarz ;* Dodaję do obserwowanych.

Dusia pisze...

Okładka faktycznie ciekawa, ale tematycznie to raczej nie moje klimaty

KamCia pisze...

Zaciekawiłaś mnie, przyznaję, więc nie widzę przeszkód w przeczytaniu tej książki. Pozdrawiam :)

natiihermi pisze...

Słyszałam o tej książce już kilka razy i chętnie bym ją przeczytała przy okazji. Mira wydaje piękne powieście dla kobiet i chyba wszystkie warto przeczytać. Zauważyłam, że chcesz zrobić konkurs z "Królem demonem" do wygrania. Ja posiadam już tę książką, ale gdyby nie, to chętnie wzięłabym udział. Dziwie się nieco, że chcesz się pozbyć tomu. Moim zdaniem powieść super i ja na przykład nie chcę się z nią rozstawać, nigdy xD Ale coś w tym jest i rzeczywiście książka jest podobna do powieści Trudi Canavan, też odniosłam takie wrażenie. Nie jest w całości taka sama, niej est tak oryginalna moim zdanie, ale zarys świata podobny. Wiele książek już takich wyszła. Wiadomo, sukces jednego autora, pobudza innych. ; ) Dziękuje Ci za informacje o nowej recenzji, miło się ją czytała. Czekam na kolejne ;)

Today1.blog.onet.pl

Bujaczek pisze...

Nie lubię takich kobiet jak Aby. Wywołują u mnie silny atak irytacji. Ale książka mnie kusi więc pewnie sięgnę ;)

Caroline Ratliff pisze...

Natiihermi - nie zamierzam pozbywać się mojego egzemplarza, mam drugi, od GK, specjalnie na konkurs :). Nigdy nie pozbywam się i nie sprzedaję swoich książek.

Klaudia pisze...

Strasznie denerwują mnie takie kobiety, którym brak jakiejkolwiek asertywności, ale mam w planach jakąś inną książkę tej autorki.

Prześlij komentarz