06 sierpnia 2011

Nicholas Sparks - Bezpieczna przystań

Nicholas Sparks jest mistrzem w dziedzinie literatury pięknej. Każda z jego powieści jest światowym bestsellerem, a sam autor ma wciąż nowe pomysły na kolejne książki. Pierwszą książka autorstwa Sparksa, jaką przeczytałam, była 'I wciąż ją kocham'. Pokochałam styl Nicholasa, a do tego duże wrażenie zrobiły na mnie jego oparte na prawdziwym życiu historie. Zapoznałam się z wieloma jego pozycjami, ale wciąż jest mi ich mało. Dlatego z niecierpliwością oczekiwałam jego nowej powieści - 'Bezpiecznej Przystani' - i w końcu się doczekałam.

Katie, główna bohaterka, przyjeżdża do małego miasteczka Southport, w którym wszyscy się znają i wiedzą o sobie wszystko. Wielu miejscowych zadaje sobie pytanie, dlaczego ta młoda dziewczyna uciekła z miejskiego życia, by zaszyć się w małym domku, na skraju malutkiego miasteczka. Dziewczyna pracuje w miejscowej restauracji 'U Ivana', przy czym unika kontaktów ze swoimi klientami, a także resztą mieszkańców. Dzieje się tak do czasu, gdy poznaje Alexa, wdowca z dwójką dzieci. Z dnia na dzień coraz bardziej angażuje się w życie tej trójki. Lecz wie, że nie może budować rzeczywistości na kłamstwach dotyczących okrutnej przeszłości. Gdy nadchodzi jej czarna godzina, tylko miłość może ją uratować.

Sparks urzeka mnie każdą swą książką. Jego opowieści są niezwykle realne, a on sam niesamowicie buduje wątki i opowiada o trudnych momentach życia swoich bohaterów. 'Bezpieczna Przystań' to jego kolejna książka, która udowadnia, że jest po prostu mistrzem. Pamiętam, że gdy zaczęłam przygodę z jego powieściami, nie mogłam przyjąć do wiadomości, że to facet pisze takie świetne książki o uczuciach, miłości i tragediach. Bawi mnie fakt, że Sparks się uwziął, i w każdej jego książce ktoś musi umrzeć. No ale cóż, czymże byłby dobry romans bez nutki tragedii? Chociaż tak się zastanawiam, bo powieści Nicholasa typowymi romansami nazwać nie można. No więc czym są? Owszem, jest to literatura piękna, ale używając tej nazwy, czuję lekki niedosyt. Czy ktoś ma jakiś dobry pomysł, jak by określić ten gatunek? Autor pisze z niezwykłą lekkością słowa, każde zdanie, a także wyraz jest głęboko przemyślane i dobrze dobrane. Historie są świetnie skomponowane, nie ma tutaj miejsca na schematyczne opowieści.

'Bezpieczna Przystań' opowiada historię kobiety, która bita i poniżana przez swojego męża, knuje spisek i ucieka z domu. Sparks porusza w tej powieści temat przemocy domowej, ukazuje cierpienie kobiety zakochanej w mężu, ale równocześnie nienawidzącej go z powodu tego, co robi. Mąż Katie nie pozwala jej pracować, liczy wszystkie wydane przez nią pieniądze i bije za błahe sprawy, jak np. źle wysmażony stek. Nie pozwala jej farbować włosów ani w ogóle zmieniać swojego wyglądu. Nie chce dzieci, bo boi się, że żona nie poświęcałaby mu już całego czasu, i że nabawiłaby się cellulitu. Sparks opisuje wszystkie te sytuacje we wspomnieniach Katie, która nie chce do tych wspomnień wracać i boi się ich. Dwa razy już próbowała uciec, ale jak to się mówi - do trzech razy sztuka. Za trzecim razem jej się udało, chociaż o mały włos nie zostałaby złapana przez Kevina, jej męża. Na szczęście trafia do małej oazy spokoju, a tam poznaje naprawdę wartościowych ludzi. A czy cała historia kończy się happy endem? Tego nie zdradzę, zapraszam do czytania ;).

Żona Alexa zmarła dwa lata przed wydarzeniami w 'Bezpiecznej Przystani'. Przed śmiercią napisała dwa listy - jeden do męża, drugi natomiast do jego potencjalnej przyszłej wybranki. Katie dostaje ten drugi list. Dzięki niemu, odkrywa pewną tajemnicę i... dowiaduje się, że jest idealną partnerką dla Alexa. Jej sąsiadka, zwariowana Jo, tak naprawdę nigdy nie istniała. Nigdy nie piły razem wspólnej kawy, nigdy naprawdę nie rozmawiały. Katie odkrywa prawdę i dowiaduje się, że to duch żony Alexa jej się ukazywał i prowadził ją przez kilka miesięcy życia, udając mieszkającą w domku obok sąsiadkę. W momencie odkrycia tego faktu, ja ryczałam jak bóbr. Sparks pięknie wplótł w powieść wątek cudu, czy niewiarygodnego zdarzenia. Jednak dzięki temu książka jeszcze bardziej zyskała na wartości i teraz wiem, że 'Bezpieczna Przystań' jest zdecydowanie jedną z najlepszych powieści mojego mistrza (drugiego mistrza, zaraz po S. Kingu!). Oby kolejne książki również trzymały poziom. Bo jeszcze na żadnej z repertuaru Nicholasa się nie zawiodłam.

Na sam koniec chciałabym wspomnieć o przecudownej okładce. Zresztą, jak każda Nicholasa, książka jest pięknie oprawiona no i przede wszystkim - to cudowne zdjęcie roweru i kwiatów! Jestem zachwycona. 'Bezpieczna Przystań' cieszy nie tylko umysł ale i wzrok ;).

Jeżeli macie ochotę na przyjemną, ale bardzo poruszającą uczucia i emocje lekturę, serdecznie zapraszam do sięgnięcia po 'Bezpieczną Przystań'. Jest to naprawdę niesamowita, niezwykła opowieść opowiadająca o dzielnej kobiecie, która dowiodła, że potrafi wiele. Zachęcam także do przeczytania innych powieści Nicholasa Sparksa.

Ocena: 10/10

18 komentarze:

Magia słowa pisanego pisze...

Mnie od książek Sparksa odrzuciła na dobre( tak mi się wydaje)"Ostatnia piosenka". Nie jestem w stanie przekonać się do jego ckliwych historii.

cyrysia pisze...

Tej książki jeszcze nie czytałam, lecz miałam okazję poznać ,,Ostatnia piosenkę'' Sparksa i jestem oczarowana, więc i na ta pozycje również się skusze.

Justilla pisze...

Na pewno przeczytam ;)


Co do konkursu - dopiero co sama organizowałam taki, w którym nagrodą był "Zagubiony..." ;)

Dusia pisze...

Początkowo wydawało mi się zbyt romansowe (w związku z tym niekoniecznie dla mnie), ale skoro autor dobrze odwzorowuje emocje, chyba jednak się skuszę

MirandaKorner pisze...

Bardzo lubię twórczość Nicholasa Sparksa i do tej pory nie zawiodłam się na żadnej z jego książek. Muszę rozpocząć poszukiwania "Bezpiecznej przystani"; czuję, że i tym razem otrzymam niezwykłą lekturę:)

Bujaczek pisze...

Z pewnością przeczytam ;)

Anonimowy pisze...

uwielbiam książki sparksa choć tej jeszcze nie czytałam ale mam zamiar . Zapraszam do mnie
http://anulka1992.blogspot.com/

Heather pisze...

Niestety nie pomogę Ci w napisaniu jaki to gatunek, bo jeszcze nigdy nie przeczytałam nic tego autora, choć od jakiegoś czasu zamierzam to zmienić. Ciągle jednak brakuje mi na to czasu. Mam tylko nadzieję, że jak już w końcu sięgnę po jakąś książkę Sparksa, to będę miała podobnie pozytywne zdanie do Twojego.

Scathach pisze...

Ocena zwaliła mnie z nóg:D Ksiązka czeka u mnie na półce, ale obawiałam się, że będzie zbyt ckliwa. Na szczęście rozwiałaś moje obawy.:)

Pozdrawiam:)

Klaudia pisze...

Sparks jest jednym z moich ulubionych pisarzy, a ja nie wiedziałam o jego nowej książce. Wstyd ;) Już nie mogę doczekać się aż będę ją mogła wypożyczyć z biblioteki

Liliowa pisze...

Właśnie ją czytam i powoli zbliżam się do końca, i wiesz co? Zdradziłaś zakończenie! Póki co nie wiedziałam nic o Jo, a jestem 30 stron przed końcem! Cóż, troszkę odebrałaś mi radość z czytania ostatniego rozdziału... Niemniej mogę powiedzieć, że "Bezpieczna przystań" to dobra książka, więcej w recenzji, którą wkrótce napiszę.

giffin pisze...

Rzeczywiście, okładka jest prześliczna, ale szczerze mówiąc książki Sparksa jakoś do mnie nie przemawiają (w przeciwieństwie do Kinga, którego po prostu uwielbiam!). Może jednak się skuszę, w końcu kiedyś trzeba się przekonać do tego (uwielbianego przez wszystkich) autora :) Pozdrawiam!

Mery pisze...

Choć z książek Sparksa czytałam tylko "Ostatnią piosenkę" to poszukuję również innych w tym oczywiście "Bezpiecznej przystani". Ciekawa jestem tych książek, bo "Ostatnia piosenka" opowiada jednak w wiekszym stopniu o nastolatkach, a przedstawiona przez Ciebie o dorosłej kobiecie. Dlatego jak znajdę chwilkę to zajrzę do biblioteki.(Chyba, że miałabym tyle funduszy i sprawiłabym sobie prezent;p) Zapraszam na w-krainie-andersena.blog.onet.pl

LadyBoleyn pisze...

Właśnie dzisiaj skończyłam czytać "Na ratunek" Sparksa i cóż, rozmarzyłam się, choć spodziewałam się nieszczęśliwego zakończenia, a tu tak ładnie się skończyło, buu. :< Muszę rozejrzeć się za innymi jego książkami.

Meme pisze...

Pana Sparksa mam w planach we wrześniu - październiku ;P Mam nadzieję, że to się uda ;P Być może będzie to nawet ta pozycja, jeśli uda mi się ją dopaść w bibliotece ;)

Heyday pisze...

Nie czytałam żadnej książki Nicholasa Sparksa, ale muszę przyznać, że moja koleżanka jest zakochana w jego twórczości, wiec może jak u niej będę, to może pożyczę się od niej kilka jego pozycji.

PS Kiedy rozstrzygnięcie konkursu?

KamCia pisze...

Cały czas mówię sobie, że wreszcie czas na Sparksa, ale ciągle pojawia się jakaś inna, potencjalnie ważniejsza książka. Tym razem nie odpuszczę tak łatwo i sięgnę po kilka pozycji jego autorstwa, w tym właśnie po tą. Pozdrawiam :)

Sylwia pisze...

Tak, okładka jest niesamowita! Szczerze, często dla okładki kupuję książki, a już praktycznie nigdy nie czytam opisu z tyłu książki (lub na skrzydełkach). "Bezpieczną przystań" przeczytam od razu, jak ją zdobędę. Może i jego książki są pełne ckliwości i trochę schematyczne, to jednak nie odbiera mi to zupełnie przyjemności czytania. Bo my dziewczyny (faceci czasem pewnie też) czasami potrzebujemy zatracić się w pokrzepiającej i ociekającej miłością lekturze. Sparks jest mistrzem w swojej dziedzinie i już nie mogę się doczekać by przeczytać tą książkę.
Pozdrawiam!

Prześlij komentarz