21 sierpnia 2011

Sarita Mandanna - Tygrysie Wzgórza

Co Wam się kojarzy z Indiami? Pyszne jedzenie, odmienna kultura, wspaniałe barwy, a może po prostu... wielka miłość? Indie to doprawdy fascynujący kraj, słynący z wielu wspaniałych tradycji. Od zawsze na wspomnienie Indii czuję w sercu dziwne ciepło. Mam nadzieję, że w przyszłości będzie mi dane tam pojechać.

Mała Dewi i jej przyjaciel Dewanna są nierozłączni. W momencie śmierci matki chłopca, rodzina Dewi bierze go pod swoje skrzydła i dzieci wychowują się razem jako rodzeństwo. Dzielą razem smutki i radości, miłość i nieszczęście. Pewnego dnia Dewi wybiera się na Tygrysie Wesele, i tam poznaje Maću, człowieka, w którym pomimo różnicy wieku, zakochuje się od razu. Gdy w młodym sercu Dewanny budzą się uczucia do przyjaciółki, sprawy przybierają tragiczny obrót.

'Tygrysie Wzgórza', autorstwa Sarity Mandanny to przepięknie, niezwykle obrazowo napisana powieść. Opowiada o trudnej miłości, emocjach, tragicznych nieszczęściach i cieple rodzinnego domu. Autorka zabiera nas w niesamowitą podróż po XIX - wiecznych Indiach, z czułością opisując pola kawy i kardamonu. Powieść jest iście bajkowa. Mandanna napisała ją malowniczym, przystępnym i przyjemnym językiem. Przybliżyła nam najważniejsze szczegóły tamtejszej kultury, przez co 'Tygrysie Wzgórza' stały się bardziej realne.

'Tygrysie Wzgórza', to na pewno nie jest kolejna ckliwa powieść o niespełnionej miłości. Historia Dewi i Dewanny to opowieść o surowości losu, o niespełnionych pragnieniach i tragedii. Dewanna jako bardzo zdolny uczeń, zostaje wysłany do collegu. Jednak przez swoją słabą psychikę, nie wytrzymuje tzw. kotowania - starsi uczniowie znęcają się psychicznie i fizycznie nad uczniami pierwszego roku. Jeden z nich uwziął się właśnie na chłopaka trzymającego w pokoju wiewiórkę, która była dla niego przyjacielem i odskocznią od bólu - zarówno fizycznego jak i psychicznego. Po stracie wiewiórki, Dewanna porzuca cooleg'e i wraca do rodzinnej wioski. W tym momencie jedna tragedia pociąga za sobą drugą...

Sarita Mandanna popełniła książkę iście cudowną w swojej prostocie i zwyczajności. A jednak, 'Tygrysie Wzgórza' mają w sobie iskierkę magii. Jest to pierwsza powieść o Indiach, jaką miałam przyjemność czytać. Jak na pierwszy raz - jestem zachwycona! Plastyczność i lekkość języka gwarantuje przyjemne czytanie, a niezwykła historia - wiele łez i wzruszeń. Czas wspomnieć także o okładce, która przyciąga oko czytelnika niczym magnes. Oprawa nadaje charakteru powieści i dzięki niej, na pierwszy rzut oka widać, że mamy do czynienia z dziełem, a nie zwykłą książką.

Chciałam Wam gorąco polecić książkę autorstwa Sarity Mandanna'y - 'Tygrysie Wzgórza'. Niesamowita, bajkowa opowieść o uczuciach i emocjach. Zachęcam do czytania jej przy kubku świeżo zaparzonej, aromatycznej kawy, która na pewno poruszy Wasze zmysły.

Ocena: 10/10

10 komentarze:

Klaudia pisze...

Lubię takie książkowe podróże, a o Indiach jeszcze nic nie czytałam. Muszę to nadrobić

Maya pisze...

Przypomniałaś mi, że miałam zrobić sobie kawę ;).
Mnie również "Tygrysie Wzgórza" zauroczyły :).

KamCia pisze...

Nie czytałam jeszcze żadnej książki o Indiach, ale bardzo mnie zaciekawiłaś, więc może ta będzie tą pierwszą? Pozdrawiam :)

Dusia pisze...

Mam tę książkę w planach czytelniczych i na pewno sięgnę. Ta okładka zbytnio mnie hipnotyzuje :)

Heyday pisze...

Przyznaję, że okładka rzeczywiście bardzo zachęcająca, a tytuł kojarzy mi się z "Wichrowymi wzgórzami", jednak nie jestem przekonana co do samego miejsca akcji. Nie przepadam za Indiami. Sądzę po prostu, że to mnie odpycha od tej książki, więc jeśli będę miała ją pod ręką to może przeczytam, ale nie będę jej z jakiś wielkim zapałem szukała.

natiihermi pisze...

Wiele już słyszałam o tej książce, ale nigdy nie miałam jej w rękach. Chętnie bym ją przeczytała, jednak na mojej półce znajduje się jedynie fantasy i obawiam się, że długo by tam nie zatrzymała się. ; /

Today1.blog.onet.pl

Bujaczek pisze...

Piękna książka... Czytałam ją z zapartym tchem. Podobał mi się bardzo styl pisania autorki.

Meme pisze...

Z czym kojarzą mi się Indie ? Na pewno z kulturą i jedzeniem, ale także z Bollywood ^^ No i oczywiście tą książką, która od jakiegoś czasu znajduje się na mojej liście ;P

Lily pisze...

Nie przepadam zbytnio za książkami opisującymi jakieś smutne wydarzenia, więc raczej nie przeczytam.

Justilla pisze...

Dla mnie "Indie" to kino Bollywood, które uwielbia moja przyjaciółka. Ja nie i tej książeczki także nie przeczytam. Choć przyznam, że okładka piękna.

Prześlij komentarz