09 października 2011

Paulo Coelho - Jedenaście minut

Paulo Coelho cieszy się złą sławą wśród czytelników. O nim, jak i o jego dziełach krąży wiele nieciekawych opinii, typu 'każda blondynka czytająca Coelho może się pochwalić, że czytała literaturę na poziomie'. Wielu ludzi uważa, że autor stara się na siłę wysnuć jakieś ciekawe refleksje, pisać mądre książki - ale po prostu mu to nie wychodzi. Zdania swojego na razie nie mogę wyrazić, z bardzo prostego powodu - zapoznałam się jedynie z dwoma książkami tego pisarza. Pierwszą z nich była 'Weronika postanawia umrzeć', która skromnie mówiąc, podobała mi się. Druga powieść Brazylijczyka, z którą miałam możliwość się zapoznać, to 'Jedenaście minut'. Po tych dwóch lekturach na razie powiedzieć mogę tylko jedno: Paulo Coelho wcale nie jest złym pisarzem.

Główna bohaterka, Maria, to młoda dziewczyna z brazylijskiej prowincji. Gdy była nastolatką, bardzo zraziła się do miłości i od tego momentu postanowiła wykreślić ją ze swojego życia. Pewnego razu wyrusza w daleką podróż. Jednak świat nie jest taki prosty, jak jej się wydawało. Z powodu wielu przykrych sytuacji i wydarzeń, Maria zostaje prostytutką. Daje przyjemność mężczyznom, a sama nie ma z tego żadnych korzyści. Oprócz pieniędzy oczywiście, ale czy nie mówi się, że pieniądze szczęścia nie dają? Pewnego dnia na jej drodze staje znany malarz, który postanawia naszkicować jej portret. Ich znajomość zaczyna się od tak błahej sytuacji, a kończy obustronną, cudowną miłością. Miłością, której Maria postanowiła się pozbyć, a która jako jedyna, może wyprowadzić bohaterkę na prostą.

'Jedenaście minut', to cudowna, refleksyjna i emocjonalna opowieść o seksie, o ludzkich emocjach i miłości. Zastanawiacie się pewnie, gdzie w historii o prostytutce ma miejsce miłość? A no widzicie, ma. Główna bohaterka postanowiła nigdy się nie zakochiwać, nigdy nie mieć męża, a jeśli już, to tylko takiego, który zapewni jej utrzymanie. Bo ona na pewno już żadnej istoty na tym świecie tak pięknym i mocnym uczuciem nie obdarzy. Przewracając kolejne strony książki, zastanawiałam się, czy byłabym w stanie tak jak Maria powiedzieć: STOP, i przestać kochać. Po dłuższym rozmyślaniu stwierdziłam, że nie. Bo tak naprawdę to miłość nadaje naszemu życiu sens. Nie można się zrazić, trzeba próbować wciąż i wciąż, aż do skutku. Bo każdy na tym świecie ma swoją drugą połówkę, wystarczy ją tylko odnaleźć. Niesamowicie podobała mi się pewna przypowieść, przytoczona w 'Jedenastu minutach' przez Coelho - przypowieść o istotach, które miały cztery nogi, cztery ręce, narządy płciowe kobiety i mężczyzny a także dwie twarze. Pewnego razu te istoty zostały podzielone na pół, i tak właśnie powstała kobieta i mężczyzna. Dwie połówki rozłączyły się, zagubiły, i od tej pory szukają siebie nawzajem. Czyli czynią tak jak my przez całe życie - dopóki ta druga osoba nie będzie z nami.

Książki Paulo Coelho są naładowane emocjami i są takie... głębokie. Nie znalazłam innego określenia, a wydaje mi się, że to w miarę pasuje. Czytając 'Jedenaście minut' całkowicie zatraciłam się w świat i życie Marii. Razem z nią płakałam, razem z nią się śmiałam. Cierpiałyśmy obie, we dwie się cieszyłyśmy. Bardzo zżyłam się z tą bohaterką, pomimo tego, że momentami była naiwna i nudna. Wprawdzie nie wyróżniała się niczym ciekawym, jednak przez jej sposób myślenia, rozumowania, a także odczuwania różnych emocji - pokochałam ją od pierwszej strony powieści. 'Jedenaście minut' to książka inna od tych, które do tej pory czytałam. Porusza wiele codziennych spraw, odkrywa przed czytelnikiem brutalność świata, a także daje wiele do myślenia. Powieść napisana jest w lekki, lecz delikatnie refleksyjny sposób. Czyta się łatwo i przyjemnie, aczkolwiek autor momentami zmusza czytelnika do przerwania czytania i wysnucia kilku refleksji, zastanowienia się nad własnym życiem. Niewątpliwie udanym zabiegiem było to, że Coelho prócz opisania życia Marii, wplótł w powieść kartki z jej osobistego pamiętnika, dzięki czemu czytelnik może jeszcze bardziej zagłębić się w życie głównej bohaterki i poznać jej punkt widzenia.

Na sam koniec chciałam dodać, że choć jestem już po lekturze 'Jedenastu minut', to wciąż myślę o Marii, o jej problemach i refleksjach, które wysnułam w trakcie czytania książki. Doszłam do wniosku, że Paulo Coelho poruszył w magiczny sposób mój umysł, i sprawił, że zaczęłam zastanawiać się nad własnym życiem. Udowodnił mi, że tak naprawdę człowiek jest panem swojego życia, i to tylko my możemy zadecydować, jak ono będzie wyglądało. Autor otworzył mi nie tylko oczy, ale także serce. I jestem mu za to bardzo wdzięczna.

Powieść Paulo Coelho, 'Jedenaście minut', to już moje drugie spotkanie z tym pisarzem. Autor porusza w powieści wiele trudnych tematów, takich jak seks i miłość, jednak czyni to w łatwy i przyjemny sposób. Książkę polecam szczególnie starszym czytelnikom, gdyż pojawiają się sceny erotyczne, a także czytelnik zmuszony jest wysnuć kilka naprawdę głębokich refleksji na temat własnego życia. I wiecie co? Coelho wcale nie próbuje pisać mądrze. On to po prostu robi.

„Dopóki mogę iść o własnych siłach, pójdę tam, gdzie zechcę”
Ocena: 10/10

15 komentarze:

Gabrielle_ pisze...

Niezależnie od opinii innych ja zawsze lubiłam książki pana Coelho. Nie zawsze są proste w odbiorze i nie każda ma jakieś przesłanie. W każdym razie do tej pory się jeszcze na tym autorze nie zawiodłam, a "Jedenaście minut" mam w planach na najbliższą przyszłość ;)

Mery pisze...

Ja tym bardziej nie wypowiem swojego zdania, bo z książkami Coelho nie miałam jeszcze styczności. Odstraszała mnie właśnie ta "zła opinia". Jednak widzę, że trzeba by zaryzykowac.

Leanne. pisze...

Zupełnie inaczej patrzę na tę książkę i zupełnie pod innym kątem ją oceniam - oczywiście, ile ludzi tyle opinii. Szanuję każdą, bo nie zmienia faktu, że od twórczości Pana Coehlo trzymam się z daleka. Być może to powierzchowne i płytkie tak go oceniać po jednej książce, ale "Jedenaście Minut" było dla mnie istną kpiną i komizmem w czystej postaci. Wszystko było tak obrzydliwie głębokie. Dla mnie to nie była książka skłaniająca do refleksji. Coehlo dużo mówi, dużo napisał, użył setek wzniosłych wyrażeń i pustych frazesów a nie zmusił mnie do żadnej, a żadnej refleksji nas swoim życiem i sobą. Ta beznadziejna grafomańska opowiastka nie dostarczyła mi żadnych emocji. Większe emocje odczuwałabym oglądając wyścig żółwi. Historia jest banalna i wszystko fajnie, gdyby jej Autor poradził sobie z wykonaniem, a niestety tak nie było. Uważam, że ma koszmarne pióro, koszmarną wizję rzeczywistości, a opinie o jego książkach i ich rzekomej 'głębokości' nie są ani trochę przesadzone.

Samash pisze...

Czytałam i przyznam szczerze, że to najlepsza książka Coelho jaką czytałam xD

Caroline Ratliff pisze...

Leanne - jestem pod wrażeniem Twojej opinii. Cieszę się, że wyraziłaś własne zdanie, a przede wszystkim - fajnie, że takowe w ogóle posiadasz. Jak powiedziałaś, ile ludzi, tyle opinii - mi książka bardzo przypadła do gustu, lecz szanuję Twoje zdanie. Bardzo dziękuję za powyższy komentarz :).

cyrysia pisze...

Cieszę się, że twoja opinia o tej książce jest taka zachwycająca. Ja ostano nabyłam ją w ramach wymiany i zamierzam na dniach przeczytać. Ciekawa jestem jakie będą zatem moje wrażenia.

Dusia pisze...

I jak tu nie przeczytać tak interesująco zrecenzowanej książki? To chyba nie najgorszy pomysł, żeby od "Jedenastu minut" zaczyna przygodę z panem Coelo, prawda?

Cassin pisze...

Od tego autora czytałam tylko "Alchemika". Moja była współlokatorka blondynką nie była, wręcz przeciwnie... zachwalała tego autora ile tylko mogła, więc przeczytałam i nie żałuję. Także słyszałam różne sprzeczne opinię na temat jego twórczości. Mi się spodobało, więc i innym jego książką nie mówię NIE :)
Każdy musi przekonać się sam ;)

kamykowy pisze...

Czytałam wiele książek tego autora (jeśli nie wszystkie) i nie podzielam zdania innych, które krąży po sieci, etc. Może niektóre książki są banalne i naciągane, ale wiele z nich jest naprawdę świetnych. Jedną z nich jest właśnie "11 minut" i "Weronika postanawia umrzeć", o której wspominałaś.
Może innym jego książki wydają się banalne, ale mnie na przykład jest potrzebne, żeby ktoś powiedział mi o rzeczach rzekomo oczywistych, choć tak naprawdę przemilczanych, tak prosto, acz dosadnie. Bo o niektórych rzeczach się zapomina, a jego refleksje sprawiają, że można sobie niektóre fakty uzmysłowić, a to potrafi wiele zmienić w życiu.
Tak czy siak, nie jestem jedną z tych, które za nic mają twórczość Coelho ;)

Natula pisze...

Nie czytałam żadnej książki Paulo Coelho i póki co nie zamierzam, nie mam przekonania do tego typu literatury, na pewno kiedyś coś z dorobku tego autora przeczytam, ale jeszcze nie teraz.

Larysa pisze...

Paulo Coelho to jeden z moich ulubionych autorów. Uwielbiam jego twórczość i styl pisarski. Jedną z moich najukochańszych książek jest "Weronika postanawia umrzeć".
Tej jeszcze nie czytałam ale na pewno kiedyś po nią sięgnę:)
Dziękuje za miły komentarz na blogu i życzę powodzenia w dalszym pisaniu:)
P.S. Dodaję cię do obserwowanych.
larysa-recenzuje.blogspot.com

giffin pisze...

Co prawda tej książki nie czytałam, ale za samym Coelho raczej nie przepadam, więc nie wiem czy przeczytam... No ale muszę przyznać, że czasem lubię cytować tego pana ;)

Meme pisze...

Do Coelho byłam przez długi czas sceptycznie nastawiona. Jednak po lekturze "Alchemika" zmieniłam zdanie co do tego Pana ;D Moja kuzynka kupiła sobie tą pozycję w wakacje i kiedy znajdę trochę wolnego czasu, muszę ją sobie od niej pożyczyć ^^

Madlen pisze...

Nie lubię Coelho, czytałam kilka jego książek i niestety, ale nie podzielam zachwytów większości. Jednak Jedenaćie minut mile mnie zaskoczyła i uważam ją za najlepszą jego książkę. Pozdrawiam:)

Anne18 pisze...

Jestem w trakcie czytania.

Prześlij komentarz