03 października 2011

Rick Riordan - Zagubiony Heros

Od kiedy tylko sięgam pamięcią, pałam olbrzymią miłością do mitologii greckiej. Od zawsze pasjonowały mnie wierzenia starożytnych Greków, ich bogowie i opowieści. Natomiast do mitologii rzymskiej podchodzę z niesmakiem. Uważam, że jest to marna podróbka greckiego odpowiednika, tyle że w Rzymie wierzono w bogów surowych i nielubiących ludzi. Bardzo się ucieszyłam, gdy na rynku wydawniczym pojawiła się powieść dla młodzieży oparta, uwaga! - na mitologii greckiej. Była to seria 'Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy'. Od kiedy tylko chwyciłam pierwszy tom przygód Percy'ego i jego przyjaciół w łapy, tak do tej pory jestem wielką miłośniczką twórczości Riordana. Niezmiernie się cieszę, że autor postanowił po raz kolejny powrócić do świata Obozu Herosów, w wyniku czego powstaje nowa seria - 'Olimpijscy Herosi'. Pierwszym tomem przygód nowych bohaterów, ale w tym samym świecie jest właśnie 'Zagubiony Heros'.

Jason, jeden z trójki głównych bohaterów ma problem. Budzi się w autobusie pełnym nastolatków i nie wie kilku rzeczy - m.in. tego, kim jest, kim są ludzie podający się za jego przyjaciół i dokąd wszyscy zmierzają. Chłopak ma mętlik w głowie, i nie wie, co powinien uczynić. Piper również ma swoją tajemnicę. Przed kilkoma dniami zaginął jej ojciec, sławny aktor filmowy. I to bynajmniej nie szalone fanki go porwały, ale postać, która przemawia do dziewczyny przez jej sny. Jest zdziwiona, ponieważ jej chłopak Jason jej nie poznaje. Piper zastanawia się, co za tym stoi. Z kolei Leo, ostatni z 'fantastycznej trójki' posiada niezwykłe zdolności techniczne. Kiedy całą grupą docierają do Obozu Herosów, w przydzielonym domku czuje się jak w swoim rodzinnym domu. Nie rozumie jednak, dlaczego wszyscy opowiadają o jakimś chłopaku, niejakim Percy'm Jacksonie, który zaginął. No i dlaczego wszyscy twierdzą, że są dziećmi jakichś bogów? Czy ma to coś wspólnego z tym, że Jason utracił pamięć oraz tym, że Leo wciąż widzi jakieś duchy?

Przyznam, że na początku obawiałam się, że 'Zagubiony Heros' będzie mnie nudził. Dlaczego? Bo po przeczytaniu serii 'Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy' wydawało mi się, że cały świat wykreowany przez Ricka Riordana jest mi już świetnie znany i nic nowego mnie nie zaskoczy. Bałam się także, że wciąż będę porównywać trójkę nowych bohaterów do Percy'ego, Annabeth i Grovera. Niesamowicie ucieszyłam się, gdy wszystkie moje wątpliwości zostały rozwiane. Autor po raz kolejny zgrabnie wprowadza nas do opisywanego świata, gdzie rzeczywistość łączy się z fantastyką. 'Zagubiony Heros' jest naprawdę bogaty w akcję. Czytelnik nie jest w stanie nudzić się ani sekundy, ponieważ Riordan świetnie rozplanował wszystkie wątki i wydarzenia. Nie znajdziemy tu nudnych opisów czy niepotrzebnych sytuacji, napisanych tylko po to, by książka była jeszcze grubsza niż jest (trzeba przyznać, że ponad pięćset stron to nie mało!). Powieść napisana jest świetnym, lekkim i przejrzystym językiem, także czyta się w tempie ekspresowym. Ogromnym plusem jest to, że wszystkie powieści Riordana napisane są z nutką humoru, przez co czytelnik darzy bohaterów jeszcze większą sympatią. Nie ma tu miejsca na skomplikowane, trudne do zrozumienia zwroty i bezsensowne dialogi. Czysta przygoda i akcja z malutkim dodatkiem humoru dla lepszego posmaku.

Jedyne co mi się w 'Zagubionym Herosie' nie podobało, to 'obecność' rzymskich odpowiedników bogów. Jak już wcześniej wspominałam, rzymskiej mitologii nie trawię, także Riordan mocno mnie uraził zabiegiem pomieszania obu mitologii! Jednak nie na tyle, bym się na niego bardzo rozgniewała, bo uważam, że jest jednym z najlepszych pisarzy ostatnich lat i na każdą jego książkę wyczekuję z niecierpliwością.

Na sam koniec wspomnę jeszcze raz o bohaterach - pomimo moich obaw, że ich nie polubię, stało się całkiem inaczej. Tak jak w poprzedniej serii o Obozie Herosów, postacie są fantastycznie wykreowane, z miejsca je polubiłam. Razem z nimi przeżywałam radości, smutki, trwogę. Śmiałam się i płakałam, gdy i oni to czynili. Wczułam się bardzo w ich sytuację, i za to jestem wdzięczna autorowi - że pozwolił mi odbyć taką przygodę mnie samej. Pomimo, że siedziałam w ciepłym łóżku i przerzucałam strony, razem z bohaterami walczyłam z potworami i wypełniałam kolejne obowiązki. Powiem jedno - dziękuję.

'Zagubiony Heros' autorstwa Ricka Riordana, to jedna z tych książek, które czyta się jednym tchem. Przepraszam, nie czyta. Połyka się. Autor po raz kolejny wprowadził nas w niezwykły świat mitów i zwykłych ludzi. Serdecznie polecam.

„ – Może rąbnę ich tylko raz, co?
– Nie.
– Pójdźmy na kompromis, dobra? Najpierw ich zabiję, a jeśli się okaże, że nie byli naszymi wrogami, przeproszę.”

Ocena: 10/10

Olimpijscy HerosiZagubiony Heros | Syn Neptuna

3 komentarze:

KaraQ pisze...

Jakiś czas temu byłam w księgarni i ta książka od razu rzuciła mi się w oczy, bo interesuję się grecką mitologią (nawet temat maturalny mam z tym związany xD), ale niestety nie miałam tyle kasy żeby ją kupić. Przygody Percy'ego bardzo mi się podobały i mam nadzieję, że już niedługo uda mi się to przeczytać. Kocham takie książki, które się wręcz połyka no i takie, które wyciskają emocje. To niesamowite, że są autorzy, którzy potrafią tak kreować wszystko, że wyciskają łzy z oczu. Pozdrawiam ;*

Przepowiednia pisze...

Riordana nie da się nie lubić :) Muszę przyznać, że niecierpliwie wyczekuję kolejnego tomu przygód, gdyż uważam, że będzie ciekawie, jak już te dwa obozy się spikną razem. Będzie się działo - coś mi tak podpowiada intuicja. No i fragment w necie czytałam, więc myślę, że będzie na co czekać.

Dusia pisze...

Rozrywka na odpowiednim poziomie - może wreszcie nauczę się biegle rozróżniać bogów greckich i rzymskich :D

Prześlij komentarz