20 stycznia 2012

Ewa Nowak - Niewzruszenie

Książki Ewy Nowak to dla mnie pewnego rodzaju klasyka. A w szczególności Miętowa Seria. W twórczości tej pani zaczytywałam się już jako jedenastolatka. Czytam dalej, bo lubię. Bo mam sentyment. Bo Nowak jest jedną z nielicznych polskich pisarek (i pisarzy!), których książki mi się podobają. Do całej serii lubię wracać kilka razy do roku, mam swoje ukochane cytaty i części. Największą sympatią darzę powieść 'Drugi'. 'Niewzruszenie' to już jedenasta 'miętowa' książka. Z bólem stwierdzam, że jest to jedna z najgorszych części - jeśli nie najgorsza.

Głównymi bohaterami powieści jest rodzeństwo, Marianna i Lew Henselowie. Siostra i brat borykają się z problemami sercowymi, które jak wszystko w ich życiu są niebanalne i nietypowe. Miłość jest kwestią wyboru, czy nie zależy od naszej woli? Czym miłość jest dla młodzieży? Jest to zwykłe 'chodzenie' na pokaz czy czyste uczucie? Na te pytania próbują odpowiedzieć sobie bohaterowie 'Niewzruszenia'.

Pani Ewa Nowak z wykształcenia jest pedagogiem - terapeutą. W swoich powieściach porusza ważne dla nastolatków kwestie - takie jak miłość, przyjaźń czy zaufanie. Jej postacie umieją cieszyć się z życia, nawet pomimo wielu problemów. Może to właśnie dlatego znaczna część polskiej młodzieży (a zwłaszcza płci żeńskiej) miała kiedykolwiek do czynienia z twórczością tej pani. Na mnie książki tej autorki działają uspokajająco, przy nich się relaksuję i uciekam w inny świat. Z żalem niestety muszę stwierdzić, że w wypadku 'Niewzruszenia' było zupełnie inaczej. Powieść owszem, czytało się miło, ale zabrakło mi tego charakterystycznego dla Nowak ciepła i beztroski. Ktoś kiedyś powiedział, że powieści pani Ewy dojrzewają wraz z czytelniczkami - i może to jest prawda. Jednak jedenasta już miętowa powieść momentami zwyczajnie mnie nudziła i frustrowała. Nie poczułam jakiejkolwiek więzi z głównymi bohaterami, co jest niezwykłe, bo do tej pory była to podstawa w książkach tej pisarki. A tu taka pustka. Rozczarowanie. 'Niewzruszenie', to książka napisana lekkim, ale ciekawym językiem. Jednak nawet pomimo tego jest powieścią dosyć słabą. Czyżby była ona początkiem końca świetności Ewy Nowak? Oby nie.

Książki Ewy Nowak są od początku do końca naszprycowane emocjami. Jak już wcześniej wspomniałam, autorka w swych powieściach porusza tematy ważne dla dzisiejszych nastolatków. Robi to tak doskonale, że można by stwierdzić, że jest ekspertką w rozszyfrowywaniu psychiki młodzieży. Świetnie wciela się w rolę młodej osoby, piekielnie dobrze przedstawia je na kartach powieści. W 'Niewzruszeniu' również tak jest. Dzięki pani Ewie mamy możliwość przejrzenia od podszewki psychiki piętnastoletniego chłopca, nieszczęśliwie zakochanego w maturzystce, koleżance swej siostry. Doskonale ujęte emocje robią swoje. Również więź pomiędzy Lwem a Marianną jest niezwykła. Nawet ich wzajemne kłótnie i przekomarzania wnoszą wiele do książki. Ale brakuje mi tutaj tego 'czegoś'. Nie potrafię wyjaśnić dlaczego, ale zupełnie nie umiałam zżyć się z bohaterami. Byli dla mnie obojętni, niedopracowani i nieciekawi. Nawet pomimo łączących ich stosunków. Szare, przeciętne postacie. Pytam tylko: co się stało? Charaktery tworzone do tej pory przez Nowak zawsze podziwiałam i darzyłam ogromną sympatią. W przypadku Lwa i Marianny nie odczułam niczego szczególnego. Mogli być, mogło ich nie być. Może coś nie tak z moją głową, ale podczas czytania tej powieści miałam wrażenie, że jest ona napisana na siłę, byleby tylko jakoś pociągnąć dalej serię. A może za bardzo porównywałam nowych bohaterów do tych starych. Nie wiem.

Miłość, wbrew pozorom, ważna jest dla każdego człowieka. Nawet dla takiego, który twierdzi, że pokochać nie umie lub po prostu nie chce. Podświadomie każdy z nas poszukuje osoby, którą będzie mógł kochać, o którą będzie mógł się troszczyć i opiekować. W dzisiejszych czasach mówi się, że nawet różnica w wieku nie jest przeszkodą. W takiej sytuacji znalazł się Lew - piętnastolatek, zadurzony po uszy w koleżance siostry, starszej o trzy lata Gabrieli. Chłopak robi wszystko co może, by tylko zdobyć sympatie i przychylność Gabi, ta jednak jego zaloty odbiera jako czystą próbę nawiązania przyjaźni. I chociaż ceni sobie Lwa jako osobę, której może się wygadać, która zrobi dla niej wszystko - nie rozumie, że brat przyjaciółki czuje do niej coś więcej. Ewa Nowak świetnie przedstawiła tę sytuację na kartach swej powieści. Postanowiła zagrać głównemu bohaterowi na uczuciach, pokazać czytelnikowi jak to jest, gdy kogoś kochamy, a sami nie jesteśmy kochani. Autorka odwaliła kawał naprawdę dobrej roboty, czym uratowała powieść przed kompletną porażką - bo chociaż bohaterowie są niedopracowani, a sytuacji w książce brakuje ciepła i swobody, trudny temat poparty inteligencją pisarki uratował jedenastą miętową powieść.

Zarówno okładki jak i tytuły miętowej serii zawsze sprawiały mi wielką frajdę. Poczynając od 'Wszystko, tylko nie mięta', poprzez 'Krzywe 10' aż na 'Bardzo białej wronie' kończąc. Dlatego właśnie jestem bardzo zadowolona, że pomimo delikatnej zmiany 'wnętrza', bardziej dojrzałego stylu i trudniejszych problemów bohaterów, okładka została utrzymana w charakterystycznym dla serii klimacie, a tytuł jest równie zagadkowy, co i poprzednie. Przynajmniej to się nie zmieniło, dzięki czemu jestem w stanie przymrużyć oko na wewnętrzne niedoskonałości książki :).

'Niewzruszenie' to już jedenasty tom tzw. miętowej serii, autorstwa Ewy Nowak. Książka napisana jest lekkim i przyjemnym językiem. Fabuła jednak nieco zawodzi - otóż brakuje tutaj charakterystycznego dla autorki ciepła i beztroski. Bohaterowie są niedopracowani, jednak poruszony przez Nowak temat ratuje całą sytuację i wynagradza czytelnikowi wszystkie niedoskonałości. Jest to zdecydowanie jedna z gorszych powieści tej polskiej pisarki, jednak pomimo to, warto się z nią zapoznać.

Ocena: 6/10

Miętowa Seria
Wszystko, tylko nie mięta | Diupa | Krzywe 10 | Lawenda w chodakach | Drugi | Michał Jakiśtam | Ogon Kici | Kiedyś na pewno | Rezerwat niebieskich ptaków | Bardzo biała wrona | Niewzruszenie | Dane wrażliwe

6 komentarze:

Gabrielle_ pisze...

Do autorki mam uraz tak więc raczej nie sięgnę. A już na pewno nie w najbliższym czasie :)

giffin pisze...

Kilka lat temu czytałam książkę tej autorki... Sama nie wiem dlaczego, ale strasznie mnie denerwowała, jakoś nie potrafiłam wczuć się w sytuację i polubić bohaterów. Obiecałam sobie, że kiedyś do niej wrócę, ale chyba jeszcze musi minąć trochę czasu ;)

pisanyinaczej.blogspot.com pisze...

Pani Ewy nie znam osobiści, ani jej ksiązek, ale widzę że mam z nią wiele wspólnego. Nie sposób nie zapoznać się z jej książkami, albo chociaż jedną :-)

kayu manis pisze...

Miałam w swojej kolekcji książkę 'Diupa' owej autorki jednakże uciekałam od niej jak się tylko dało. Potem zniknęła i nie ma jej do dziś.xD

miqaisonfire pisze...

Kurczę, czytałam większość z poprzednich książek z tej serii Ewy Nowak i byłam nimi oczarowana. Szkoda, że ta książka nie jest tak dobra jak poprzednie... :(

Dusia pisze...

Chyba jednak nie sięgnę - przynajmniej w najbliższej przyszłości (a potem się zestarzeję i w ogóle nie przeczytam xDD)

Prześlij komentarz