21 stycznia 2012

Jaye Wells - Rudowłosa

Na lekturę 'Rudowłosej' autorstwa amerykańskiej pisarki, Jaye Wells, miałam ochotę już od dłuższego czasu. Uwielbiam literaturę fantastyczną, a także wszelkie magiczne postacie, takie jak wampiry, magowie czy wilkołaki. Kilka razy sięgałam po tę powieść i już - już miałam trafić z nią do kasy, jednak za każdym razem coś mnie od tego odwodziło. Kiedy w końcu książka ta znalazła się w moich rękach, z zapartym tchem rozpoczęłam jej lekturę. Oczekiwałam od niej wiele, niewiele zyskałam. 'Rudowłosa' okazała się zwykłą, szarą opowieścią o losach mistycznej postaci.

Sabina Kane, główna bohaterka, jest mieszańcem - w jej żyłach płynie krew zarówno wampira jak i maga. W jej świecie jest to niedopuszczalne, dlatego też dziewczyna wykonuje jedyną pracę, jaka jej się należy - jest morderczynią. Na rozkaz babki Lawinii, Sabina musi wypełnić pewną misję, która zachwieje kruchym pokojem pomiędzy wampirami a magami. Podczas akcji bohaterka odkryje prawdę o swojej rodzinie, przemyśli swoje życie, a także dowie się o pewnych mocach, o których istnieniu do tej pory nie wiedziała.

Od małego zaczytywałam się w powieściach fantastycznych - stanowiły one dla mnie nie tylko swoistego rodzaju przyjemność, ale i odskocznię od świata codziennego. Kiedy po wielkim szumie w okół 'Zmierzchu' autorstwa Stephenie Meyer, na rynku wydawniczym zaczęły ukazywać się powieści o wampirach i innych nieśmiertelnych istotach, poszłam za tłumem i również rozpoczęłam swoją przygodę z tego typu powieściami. Wampiry i zmiennokształtni to do dziś moi ulubieni bohaterowie, mimo, że obecnie książek o ich przygodach jest naprawdę mnóstwo i można się przez to nieźle zniechęcić. Uwielbiam czytać o wampirach, i z tego właśnie powodu myślałam, iż 'Rudowłosa' podbije moje serce. Nie do końca tak się stało. Jaye Wells napisała swoją powieść lekkim, delikatnie ironicznym i charakterystycznym językiem, przez co książkę czyta się dosyć miło. Na początku fabuła jest dobrze rozplanowana, akcja trzyma w napięciu, ale z każdą kolejną stroną robi się coraz nudniej i nudniej. Autorka traci zapał i opisuje wszystkie wydarzenia chaotycznie, jakby brakowało jej pomysłu na coś oryginalnego. Początek zwiastował świetną książkę, niestety nieco dalej Wells się zagalopowała i powtórzyła schematy miliona powieści o wampirach. A szkoda.

Podczas lektury 'Rudowłosej', cały czas miałam wrażenie, że ta historia się gdzieś już wydarzyła. Po kilkudziesięciu naprawdę dobrych stronach autorka popadła w schematy i zaczęła delikatnie przynudzać. W pewnych momentach zachowanie głównej bohaterki, Sabiny, było sztuczne do bólu. Książka wyzbyta jest z jakichkolwiek emocji, czasami wydaje się, że to tylko zwykłe, zadrukowane karty, nic nie wnoszące do życia słowa i literki. A powinno być zupełnie inaczej. Wells miała jakiś pomysł na tę książkę, jednak chyba niedokładnie go przemyślała, bo wyszło jej nie najlepiej. Potencjał zawarty na pierwszych stu stronach wypalił się, co doprowadziło mnie do czystej rozpaczy, gdyż miałam ochotę rzucić tą książką o ścianę i nie kończyć jej czytania. No, ale nie lubię rozpoczynać powieści, a potem ich nie kończyć, dlatego też z bolącym sercem przebrnęłam do końca. Jakiż jest werdykt ostateczny? 'Rudowłosa' to książka z zalążkiem niewykorzystanego potencjału. Nudna, ale da się strawić. Męcząca, ale niektóre dialogi wynagradzają wszystko. Po prostu przeciętna powieść.

Sabina Kane to postać, która nie zyskała mojego serca. Jest ttypową bohaterką powieści wampirycznej: o mocnych nerwach, ostrym języku, twardo stąpająca po ziemi. Czytając o jej przygodach, miałam wrażenie, że postać ta jest mieszanką Riley Jenson z 'Wschodzącego księżyca' i Sookie Stackhouse z 'Czystej krwi'. Ciekawe, prawda? Za to Gighul, demon uwięziony w ciele bezwłosego kota jest postacią w stu procentach pozytywną, która sprawiła nadała powieści charakteru i ją urozmaiciła. Uwielbiam jego ironiczne wypowiedzi i patrzenie na świat z przymrużeniem oka. Obie postacie są dosyć dobrze dopracowane, jednak Kane zdaje się być zimną, bezuczuciową kobietą, natomiast demon - mieszanką dobrego humoru z wewnętrznym ciepłem.

Grafika książki nie powala. Pani na okładce jest wątpliwej urody, nie tak wyobraziłam sobie Sabinę. Owa pani wygląda na jakieś czterdzieści lat, podczas gdy oczami wyobraźni widziałam główną bohaterkę jako dziewczynę pełną świeżości i lekkości. Poza tym, książka jest ładnie wydana. Czcionka również niczego sobie, przez co czyta się szybko. Gdyby nie okładka, wydanie byłoby idealne. No ale cóż, nie można mieć wszystkiego.

'Rudowłosa' autorstwa amerykańskiej pisarki Jaye Wells to napisana lekkim i przejrzystym językiem powieść o pół - wampirce, pół - magu. Akcja trzyma w napięciu, jednak fabuła powtarza wiele schematów książek o wampirach. Autorka miała dobry pomysł na książkę, jednak nie do końca udało jej się to wykorzystać. 'Rudowłosa' to powieść przeciętna, dlatego nie będę jej ani polecać ani odradzać. Decyzja o przeczytaniu należy do Was.

„Nie zmieściłabym się z jego ego w jednym pokoju”

Ocena: 5/10

Rudowłosa | Mag w czerni | Zielonooki demon | Silver - Tongued Devil

5 komentarze:

Gabrielle_ pisze...

Nigdy, nawet w dzieciństwie nie szalałam na punkcie książek fantastycznych. Choć trafiają się perełki w większości są to książki prezentujące utarte schematy, zrobione typowo komercyjnie (np. wszystkie książki "zmierzchopodobne"). Tak więc bardzo rzadko sięgam o tego typu literaturę. Do "Rudowłosej" nie jestem zbytnio przekonana, a twoja ocena nie pomaga mi się zdecydować czy przeczytać czy nie. Tak więc czas pokaże ;)

kayu manis pisze...

Najpierw muszę dorwać ' Córkę Dymu i Kości' dopiero później zastanowię się nad 'Rudowłosą'.

miqaisonfire pisze...

Kurczę, patrzę na okładkę i myślałam, że będzie to rewelacyjna książka. A tu takie niedociągnięcia i taka niska ocena. Szkoda, szkoda, bo na pewno bym się na nią skusiła.

kamyk pisze...

Patrząc na okładkę i na tytuł, oczekiwałam czegoś więcej, a okazuje się, że to kolejna książka, których obecnie można mieć na pęczki. Szkoda. Raczej sobie odpuszczę, wolę przeczytać coś ciekawszego ;)

Dusia pisze...

Zdecydowanie odmawiam lektury. Nie jestem zwolenniczką wampirów, a tu jeszcze nudą wieje...

Prześlij komentarz