15 lutego 2012

Dan Wells - Nie jestem seryjnym mordercą

Czym charakteryzuje się seryjny morderca? Przede wszystkim, nie poprzestaje na jednej ofierze, czerpie radość z masowego zabijania. Poza tym, w jego umyśle wciąż krążą przeróżne pomysły na to, jak pozbawić życia danego osobnika. Obsesyjnie obserwuje ludzi i z namaszczeniem planuje ich śmierć, wyobrażając sobie, jak miło będzie wypruć komuś flaki. Brzmi obrzydliwie? A skądże! Seryjni mordercy to ulubiony temat do rozmowy głównego bohatera powieści 'Nie jestem seryjnym mordercą', autorstwa Dana Wellsa. Trzeba przyznać, że chłopak ma wyjątkowo ciekawe zainteresowania, nieprawdaż?

John Cleaver to piętnastolatek, u którego stwierdzono antyspołeczne zaburzenie osobowości. Fascynuje się morderstwami, sam ma zadatki na seryjnego mordercę, jednak nie chce doprowadzić do stania się taką osobą. Jego matka i ciotka prowadzą zakład pogrzebowy, a on od najmłodszych lat lubuje się w pomaganiu im przy przygotowywaniu zwłok do pogrzebu. Gdy jego rodzinnym miasteczkiem Clayton wstrząsa seria tajemniczych morderstw, chłopak postanawia dowiedzieć się, kto jest oprawcą. Nie wie jednak, że sprawy przybiorą nieoczekiwany obrót.

Naprawdę nie wiedziałam, czego mogę od tej powieści oczekiwać. Nigdy w żadnej książce nie spotkałam się z tematem seryjnych morderców, dlatego temat ten mnie tak intrygował. Opis z tyłu okładki jeszcze bardziej zwiększył moją ochotę na przeczytanie 'Nie jestem seryjnym mordercą'. Nie miałam żadnego, nawet najbledszego pomysłu, jak może wyglądać fabuła. No bo co można napisać o piętnastolatku mającym skłonności do zostania seryjnym mordercą? Okazuje się, że wiele. Przed czytaniem, wyjątkowo jak na mnie, nie miałam żadnych obaw. Pomyślałam, że spontanicznie podejdę do tej książki, z ciekawości zobaczę, czy powieść obroni się sama. I wiecie co? Ten test zdała na szóstkę z plusem.

'Nie jestem seryjnym mordercą' to mieszanka thrillera z powieścią psychologiczną. Autor operuje łatwym do przyswojenia, bogatym i ciekawym językiem, niebanalnym i treściwym. Muszę przyznać, że na początku myślałam, iż jest to zwyczajna powieść dla młodzieży - nic bardziej mylnego. W książce występują krwawe opisy i drastyczne sceny, które to dodają dziełu pikanterii. Czyta się w zastraszająco szybkim tempie, z wypiekami na twarzy. A przynajmniej tak było w moim przypadku - podczas czytania chciałam więcej i więcej. Autor doskonale rozplanował fabułę i dopieścił ją do granic możliwości. Wszystkie zdarzenia i dialogi są głęboko przemyślane. Pomysł na fabułę to zdecydowany powiew świeżości na dzisiejszym rynku wydawniczym - Wells odszedł od fantastyki na dosyć sporą odległość, pozwolił sobie jednak zachować delikatny wątek paranormalny, dzięki któremu powieść nabrała dobrego smaku. Wartka akcja i jej nagłe, zaskakujące zwroty również zasługują na uwagę czytelnika. 'Nie jestem seryjnym mordercą' jest książką magiczną w swojej prostocie, treściwą w język i wybuchową dzięki wspaniałej fabule i szybkim tempie akcji. Czego można chcieć więcej?

Może to nienormalne, ale z dziką fascynacją czytałam opisy zabiegów balsamujących ludzkie ciała. Bądź co bądź, śmierć to bardzo fascynujący temat, a co dopiero przygotowanie do wiecznego spoczynku! Dobrze, możecie uznać mnie za mocno chorą psychicznie, ale coś takiego jest naprawdę ciekawe i jestem wdzięczna autorowi za to, że nie bał się poruszyć kwestii zabiegów pośmiertelnych, a przedpogrzebowych w swojej powieści. Krwawe opisy morderstw również są warte uwagi, ale o tym już wspomniałam. 'Nie jestem seryjnym mordercą' to książka odważna, wnosząca coś nowego na rynek wydawniczy, a przede wszystkim, lekko kontrowersyjna w istocie poruszanego tematu. Jestem naprawdę zadowolona, że miałam okazję zapoznać się z tą lekturą, gdyż Wells w lekki i ciekawy sposób przybliżył nam życie chłopaka o skłonnościach do zostania seryjnym mordercą. Absolutnie wyjątkowa powieść.

Największym jednak plusem powieści autorstwa Dana Wellsa jest... główny bohater. To on opowiada nam o swoich morderczych skłonnościach, z jego punktu widzenia śledzimy wszystkie zdarzenia, dzięki czemu mamy doskonałą możliwość zajrzeć w psychikę młodego socjopaty. Autor świetnie się spisał i stworzył genialny portret psychologiczny. Przejdźmy jednak do samej postaci Johna. Cleaver to nadpobudliwy, ale szalenie interesujący chłopak, posiadający niewątpliwie oryginalne hobby. Ma tylko jednego przyjaciela, podobnego odludka jak on sam; reszta dzieciaków omija go zaś szerokim łukiem. Jest to postać, która już od pierwszej strony powieści zyskała moją sympatię. Nie tylko dzięki swojej oryginalności, ale przede wszystkim dzięki charakterowi i charyzmie. Jest w nim coś niepokojącego, coś co w pewien sposób budzi grozę, jednak w jego przypadku jest to zdecydowanie pozytywna cecha. Uwielbiam Johna za wszystko, i jestem pewna, że jeszcze długo nie pozbędę się go ze swojej pamięci. Może to i dobrze. Wartościowe postacie warto zapamiętywać. Co do reszty bohaterów - nikt poza Johnem nie wyróżniał się niczym szczególnym, dlatego też nie będę poświęcać osobnych opisów na ich sylwetki. Powiem tylko, że pewien sąsiad młodego socjopaty to postać równie szalenie interesująca, co on sam, ale dlaczego tak jest, wiedzą tylko ci, którzy książkę przeczytali. Nic Wam nie zdradzę, przepraszam! Nie chcę psuć Wam przyjemności w odkrywaniu jakże mrocznych tajemnic... ;).

Okładka, bo i o niej napomknąć muszę, co prawda nie zachwyca, jednak książki nie ocenia się po okładce, nieprawdaż? Nie jest jednak taka najgorsza, bywały brzydsze. Na oprawie podana jest również informacja, że książka ta jest idealna dla fanów serialu 'Dexter'. W tej kwestii niestety się nie wypowiem, z prostych przyczyn: nigdy z ów serialem nie miałam styczności i raczej mieć nie będę, dlatego też zdania swojego nie zabieram. Mam nadzieję drogi czytelniku, że z tego błahego powodu się na mnie nie gniewasz.

'Nie jestem seryjnym mordercą' to powieść warta uwagi czytelnika. Napisana lekkim, ale treściwym językiem, bogata w doskonale dopracowaną fabułę, wartką akcję i cudownego głównego bohatera, jest powiewem świeżości na dzisiejszym rynku wydawniczym. Nietuzinkowa opowieść o młodym socjopacie ze skłonnościami do zostania seryjnym mordercą. A o drodze czeka nas tyle zagadek i tajemnic do rozwikłania, że ho ho! Polecam serdecznie!

"Muszę oglądać, jak ciała otwierają się niczym kwiaty i mówią mi o wszystkich swoich tajemnicach"

Ocena: 10/10

Nie jestem seryjnym mordercą | Pan Potwór | Nie chcę cię zabić

12 komentarze:

miqaisonfire pisze...

Zazdroszczę Ci nieziemsko tej książki! Jestem fanką serialu Dexter, a skoro piszą, że tacy fani powinni przeczytać tę pozycję, to z pewnością znajdzie się ona kiedyś w moich zbiorach :)
Awww, szczęściara!

kayu manis pisze...

Uwielbiam czytać takie rzeczy, więc na pewno ją przeczytam ; D

Julia pisze...

Ja już jestem po lekturze (wczoraj w nocy skończyłam). Książka faktycznie świetna, wkrótce sięgam po drugi tom. ;)

Miravelle pisze...

Ja sobie ją niedawno kupiłam, niedługo przeczytam;D

tetiisheri pisze...

Mam tą lekturę w planach..ale przypuszczam, że takich trochę odległych ze względu na moje stosiki, którymi muszę się zająć w pierwszej kolejności.

kamyk pisze...

Wow, to się nazywa zrobić komuś smaka na lekturę :D Teraz mam tyle fajnych nowości, że nie wiem, za którą się zabrać, a każda okazuje się robić furorę wśród blogerów - tak jak chociażby "Nie jestem seryjnym mordercą" - walczą ze sobą książki, oj walczą ;D Do fanek Dextera jeszcze się nie zaliczam, ale już ostrzę sobie zęby na Wells'a ;)

Klaudia Karolina Klara pisze...

Do mnie jeszcze nie przyszło ;/ Czekam do końca tygodnia :)
Potem się wypowiem, jednakowoż jestem ciekawa lektury tej książki, mimo, że kryminałów nie czytuje z powodu, iż jest w nich za dużo krwi. Jestem takim jakby paradoksem, bo kiedy czytam o krwi jest mi nie za bardzo, a kiedy ją widzę to nic mi nie jest :}

Pozdrawiam.

Gabrielle_ pisze...

Książkę mam w planach. Oby udało mi się ją w miarę szybko dorwać :)

Kala pisze...

Muszę przyznac że mnie zaintrygowałaś. Nie miałam styczności z podobną tematyką,a zapowiada się ciekawie ;)

Leanne. pisze...

Wszyscy tak chwalą, że po prostu muszę to dzieło przeczytać, oby jak najprędzej ! :)

Fonin pisze...

Wspaniale, że spodobała ci się ta książka> "Nie jestem seryjnym mordercą" to świetna lektura. Drugi tom już zamówiony mam nadzieje, że do końca następnego tygodnia już wstawię recenzję "Pana Potwora" :D.

Dusia pisze...

Książka wydaje się naprawdę świetną pozycją, co potwierdzają pozytywne recenzje Blogerów. Muszę ją zdobyć

Prześlij komentarz