29 lutego 2012

Drew Magary - Nieśmiertelność zabije nas wszystkich

Czy jeżeli byłaby możliwość, aby stać się nieśmiertelnym, skorzystalibyście z tej opcji? Chcielibyście się nie starzeć, nigdy nie umrzeć, żyć przez wieczność pełną piersią? W pierwszym momencie zapewne większość odpowiedziałaby, że tak. Jednak po dłuższym namyśle nieśmiertelne życie wcale nie jest taką fajną opcją, jak się wcześniej wydawało. Bo co z tego, że nigdy nie odejdziemy, jeśli stracimy swoich bliskich? Będziemy żyć w samotności póki na swej nieśmiertelnej drodze nie spotkamy podobnej do nas zagubionej duszy. A potem cykl się powtórzy. Bo wieczność to naprawdę długi czas. Życie też może się znudzić.

John Farell, dwudziestodziewięcioletni prawnik, postanawia udać się do lekarza i poddać się zabiegowi, który umożliwi mu wieczne życie. Nazywają to nieśmiertelnością, jednak to nie do końca jest tak, że nie możesz zginąć - bo możesz. Rak wątroby, wypadek samochodowy czy zwykły zawał serca - temu lekarstwo nie sprosta. Jednak osoby, które poddały się tzw. kuracji, nie starzeją się, i jeżeli natura i los pozwolą im żyć, będą mogli egzystować na świecie bardzo długi czas. Bez zmarszczek, chorych stawów czy siwiejących włosów. Od kiedy John poddał się kuracji, jego życie zmieniło się diametralnie. Ze zwykłego, nudnego życia, jego żywot zamienił się w pasmo niespodzianek - tych miłych i tych trochę gorszych...

Temat nieśmiertelności w książkach czysto fantastycznych był poruszany już naprawdę mnóstwo razy. Jest to temat rzeka, o nieśmiertelności można mówić wszystko, zawsze i wszędzie. Nieśmiertelność jest oklepana aż do bólu, jednak dziwnym przypadkiem zawsze zaskakuje. Już od dawna superbohaterowie mieli możliwość wiecznego życia, w książkach jest to jeden z podstawowych przepisów na dobrą powieść fantastyczną... Dlatego właśnie byłam ogromnie ciekawa, czym nowym zaskoczy nas powieść Drew Magary'ego. Nie myślałam, że autor powieli tematy innych powieści, od samego początku z wielkim entuzjazmem podchodziłam do powieści 'Nieśmiertelność zabije nas wszystkich'. Nie wiem czego była to zasługa, jednak naprawdę rzadko kiedy zdarza mi się podchodzić do książek z tak pozytywnym nastawieniem! Muszę przyznać, że powieść mnie nie zawiodła. Ucieszyłam się, bo już z daleka udało mi się wyczuć naprawdę dobrą historię.

'Nieśmiertelność zabije nas wszystkich' to powieść niewątpliwie oryginalna, wyróżniająca się na dzisiejszym rynku wydawniczym. Nie wspomnę tu już o niepowielaniu schematów typowych dla powieści fantastycznych, bo to jest oczywiste. Powieść autorstwa Drew Magary'ego jest inna od wszystkich, naprawdę dobra i przemyślana. Autor operuje językiem bogatym, przyjemnym w odbiorze, niebanalnym i lekkim. Książkę czyta się naprawdę w zastraszającym tempie. Chociaż nie, przepraszam. Tę książkę się pożera. Myślę, że tak ciekawą opowieść zawdzięczamy głównie fabule, która jest niezwykle realistyczna. Pomimo wprowadzenia sporego wątku fantastycznego, jakim są kuracje dające ludziom nieśmiertelność, autor przedstawił w powieści możliwe realia naszej najbliższej przyszłości. Bo kto wie, może i my za dziesięć, dwadzieścia lat będziemy mieli możliwość poddania się takiej kuracji? Świat wykreowany przez Magary'ego jest zupełnie taki sam jak nasz - pełen fałszu, kłamstwa i zbrodni. Drew stworzył swoistego rodzaju wizję naszej przyszłości, czegoś, co faktycznie może nas spotkać. I właśnie to jest sukcesem powieści 'Nieśmiertelność zabije nas wszystkich'. Akcja momentami się wlecze, jednak jej nagłe zwroty, nieprzewidziane i spektakularne wynagradzają wszystkie braki. Słowem - autor wiedział, co chce stworzyć i jego plan się spalił na panewce - swoje wizje zrealizował w sposób iście genialny.

Co by było, gdyby idea nieśmiertelnego życia nagle opanowała świat? Gdyby to jedynie ewentualna choroba lub niespodziewany wypadek mogły nas wyeliminować z gry? W momencie, kiedy każdy człowiek na Ziemi poddałby się kuracji dającej mu nieśmiertelność, wszystko obróciłoby się o sto osiemdziesiąt stopni. Tak właśnie, jak w powieści autorstwa Drew Magary'ego. Co by było, gdybyśmy w pewnym momencie, na ślubnym kobiercu musieli przysiąc swojej drugiej połówce miłość i wierność do grobowej deski? Perspektywa życia z jedną osobą przez wieczność nie jest zbytnio zachwycająca. Bo wieczność to naprawdę spory kawałek czasu. Właśnie dlatego w 'Nieśmiertelność zabije nas wszystkich', coraz mniej ludzi zawiera małżeństwa. Ludzie w powieści obawiają się przyszłości. Jednak co to za przyszłość, nawet jeżeli wieczna? Bez emocjonującego, podszytego delikatnym strachem oczekiwania na starość? Bez patrzenia z młodzieńczą nostalgią na nasze dorastające dzieci? Co to by było za życie? No właśnie. A wyobraźcie sobie - kobiety przez całą wieczność musiałyby raz w miesiącu cierpieć okresowe bóle! Toż to jest straszne! W powieści Magary'ego, zmęczeni swym wiecznym życiem ludzie w akcie desperacji chwytają za telefon i dzwonią do firmy, by zamówić pewną usługę. Dzwonią do firmy specjalizującej się w zabijaniu ludzi na ich prośbę - nagrywają ostatnie słowa desperata, spisują jego testament i zabijają. Do takiej właśnie organizacji trafił nasz główny bohater. Jednak to nie on chciał się zabić - on chciał wyrządzić przysługę innym ludziom i wyrwać ich z tego koszmaru. Pomimo ciężkiego życia, nie poddał się. Walczył do końca. W tej powieści sama Śmierć walczy z Nieśmiertelnością. I jest to naprawdę zachwycające i warte uwagi starcie.

John Farell, główny bohater powieści, to postać naprawdę bardzo pozytywna i sympatyczna. Autor postarał się i bardzo porządnie i starannie nakreślił jego sylwetkę. Jest to postać dopracowana do maksimum, postać, którą czytelnik zaczyna lubić już od pierwszej strony opowieści. Pomimo faktu, iż (wieczne) życie nie rozpieszczało Johna, on z podniesioną wysoko głową kroczył przez świat i przeżywał wszystkie przygody, jakie zgotował mu los. Farell obdarzony został mocnym i ciekawym charakterem, jest to facet o stalowych nerwach, ale wrażliwej duszy. Jego postać jest miłym dodatkiem do genialnej fabuły i świetnej akcji. O innych bohaterach nie mam się za bardzo co rozpisywać - żadna drugoplanowa postać nie została dosyć wyraźnie nakreślona, także czytelnik skupia się prawie wyłącznie na Johnie. Aczkolwiek kilka smacznych kąsków w innych postaciach da się odszukać. Jednak to pozostawiam Wam.

'Nieśmiertelność zabije nas wszystkich' to naprawdę świetna i starannie dopracowana opowieść, ukazująca nieśmiertelność z trochę innej strony niż to zazwyczaj bywa. Powieść napisana jest bogatym i ciekawym językiem, fabuła została dobrze nakreślona, natomiast nagłe zwroty akcji trzymają w napięciu. Tej książki się nie czyta, ją się pożera. Naprawdę genialny debiut pisarski autorstwa Drew Magary'ego. Serdecznie polecam!

'Patrzę na świat już od tak dawna i wciąż go nie widzę'

Ocena: 9/10

9 komentarze:

Megajra pisze...

Odkąd tylko zobaczyłam tę książkę od razu mnie zainteresowała. Oczywiście przyciągnął mnie tytuł. Czytałam już parę recenzji, nie wszystkie pozytywne, ale to nie zmienia faktu, że nadal chcę po tę książkę sięgnąć i przekonać się na własnej skórze czy "Nieśmiertelność zabije nas wszystkich" mi się spodoba. :)
Pozdrawiam :)

versatile pisze...

Książkę mam w planach przeczytać. Fabuła wydaje się być interesująca, mimo tego że, jak wspomniałaś, temat nieśmiertelności jest dość popularny. Ja sama nie wiem czy chciałabym żyć wiecznie, myślę że po pewnym czasie zaczęłoby mi się nudzić :)

giffin pisze...

Prześwietny tytuł... ale nie tylko on, bo widzę, że książka też zapowiada się świetnie! No po prostu muszę ją przeczytać ;D

Jane pisze...

Nie miałam okazji jeszcze przeczytać, ale po fali pozytywnych recenzji i wysokich ocen na pewno to się zmieni. :)

Ruczek pisze...

Książka już od jakiegoś czasu mnie ciekawi i Twoja recenzja tylko to umacnia :)
Będę musiała uważniej się za nią rozejrzeć :)

miqaisonfire pisze...

Ach mądralo! I znowu mnie zachęciłaś do przeczytania kolejnej książki. Tylko powiedz mi kiedy ja mam znaleźć na to czas! Ostatnio nie czytam nic więcej prócz egz. recenzyjnych!

Caroline Ratliff pisze...

Miqa - na tę musisz znaleźć czas, koniecznie! :D

Klaudia Karolina Klara pisze...

Wow! Wysoka ocena! Uważam, że sam tytuł i okładka zmusza nas do przeczytania, a już w zupełności Twoja pochlebna recenzja :)

Poszukam jak zdobędę trochę dodatkowych funduszy.

Pozdrawiam, Klaudia.

Monika P. pisze...

Zwlekałam i zwlekałam z zabraniem się za tę książkę, ale zbiera tyle pozytywnych opinii, że chyba najwyższy czas na lekturę. :-)

Prześlij komentarz