05 marca 2012

Dan Wells - Pan Potwór

'Pan Potwór' to drugi tom opowieści o Johnie Cleaverze, piętnastoletnim młodzieńcu, którego główną fascynacją są seryjni mordercy. Pierwsza część, 'Nie jestem seryjnym mordercą', urzekła mnie swoją innością i świeżością - bo temat seryjnych morderców jeszcze chyba nigdy nie był ukazany w taki sposób, jak uczynił to właśnie Dan Wells. Pierwszy tom zaskoczył mnie, dlatego z wielką niecierpliwością oczekiwałam chwili, kiedy będę mogła dobrać się do części drugiej, a mianowicie 'Pana Potwora'. Liczyłam na powtórkę z rozrywki - dobrą, oryginalną powieść, przy której nie ma czasu na nudę. Chciałam, aby 'Pan Potwór' utrzymał genialny poziom 'Nie jestem seryjnym mordercą'. I chociaż niedokładnie stało się tak, jak sobie życzyłam, i tak jestem bardzo zadowolona z lektury.

U Johna Cleaver'a, głównego bohatera powieści, stwierdzono antyspołeczne zaburzenie osobowości. Fascynuje go wszystko, co niedozwolone - śmierć, morderstwa, zbrodnie... W jego ciele egzystują dwie osoby - łagodny, normalny John i nieobliczalny, żądny krwi Pan Potwór. I nie, wbrew pozorom, główny bohater nie ma rozdwojenia jaźni. Jakiś czas temu udało mu się unicestwić sławetnego Mordercę z Clayton - jednak nikt o tym nie wie. Zabójca, a tak naprawdę demon, który się nim okazał, przybrał ciało niewinnego sąsiada. John myślał, że od tej pory będzie miał spokój z morderstwami w jego małym miasteczku - nic bardziej mylnego. Otóż pojawił się kolejny delikwent, który również zaczął mordować. I wcale nie próbował zataić swoich przestępstw...

Przy zapoznawaniu się z pierwszą częścią, 'Nie jestem seryjnym mordercą', nie wiedziałam czego mogę się spodziewać po lekturze owej powieści. Jak już wspomniałam, temat seryjnych morderców nigdy nie był bogato obrazowany w książkach, toteż dzieła Dana Wellsa to całkowita nowość na dzisiejszym rynku wydawniczym. 'Pan Potwór' miał być dobrą kontynuacją tomu pierwszego, jednak nie do końca tak się stało. Ale zacznijmy może od początku. Autor dalej operuje językiem bogatym i ciekawym, zachęcającym czytelnika do lektury. Wells nadal czaruje nas niezwykłą fantazją i krwawymi opisami zbrodni. Akcja płynie wartko, co do niej nie mam żadnych sprzeciwów. Jednak jakieś małe 'ale' mam do fabuły. Tak właśnie. W 'Nie jestem seryjnym mordercą' fabuła zaskoczyła mnie absolutnie i byłam nią zachwycona. W przypadku 'Pana Potwora' - niezupełnie tak było. Owszem, wątki i przeróżne wydarzenia trzymają niezły poziom, ale cały czas, podczas lektury, miałam wrażenie, że autorowi brakło już ciekawych pomysłów, i postanowił z drugiej części zrobić kalkę pierwszej. Tyle, że w pierwszej wszystko odbyło się ciekawiej. Schemat w sumie ten sam: wprowadzenie, pierwsze morderstwo, wątek psychologiczny głównego bohatera, śledztwo prowadzone przez Johna w celu odwikłania, kto ów mordercą jest, zdemaskowanie paskudy i koniec. Fabuła była przewidywalna i chociaż dobrze dopracowana, niesamowicie irytowały mnie powtórki z części pierwszej.

Tak jak i w przypadku tomu pierwszego, za ogromny plus uważam opisy wszelkich zabiegów, mających na celu zachowanie zwłok w odpowiednim stanie. Uważam, że Wells świetnie uczynił wprowadzając do swoich książek takie urozmaicenie - przez to powieść staje się niebanalna i oryginalna, z pomysłem. Sama idea socjopaty mieszkającego przy rodzinnym zakładzie pogrzebowym jest warta uwagi. Świeżość, oryginalność, pomysłowość - po prostu, lubię to. Brawa dla autora za odwagę i kreatywność. Powieści Dana Wallsa zalicza się do literatury młodzieżowej, jednak ja osobiście nie do końca się z tym zgadzam. Dalczego? Ano dlatego, iż w dziełach tego pana występuje wiele naprawdę drastycznych scen, krwawych opisów i budzących trwogę wydarzeń. Książki traktujące o losach John'a Cleaver'a są mieszaniną thrillera i powieści psychologicznej okraszonej delikatną nutką horroru. Nie jestem więc pewna, czy matki młodocianych czytelników byłyby zadowolone, gdyby dowiedziały się, że ich pociechy zaczytują się z wypiekami na policzkach w opisach balsamowania zwłok.

W recenzji 'Nie jestem seryjnym mordercą' wspominałam, że największym atutem powieści jest jej główny bohater - w przypadku 'Pana Potwora' sytuacja jest identyczna. Czuję niesamowitą sympatię do John'a Cleaver'a. Uważam, że jest to postać niezwykle charyzmatyczna i intrygująca. Dan Wells nakreślił świetny portret psychologiczny. Dzięki niemu mamy możliwość zajrzeć w psychikę młodego socjopaty i zobaczyć świat jego oczyma. Umożliwia nam to dodatkowo pierwszoosobowa narracja. W tym chłopcu jest coś niepokojącego, coś, co budzi grozę, a zarazem wzbudza naszą ciekawość. Autor skupił uwagę czytelnika na głównym bohaterze, wątki postaci drugoplanowych nie są w ogóle rozwinięte, a ich sylwetki są słabo nakreślone. Może to i dobrze, ponieważ Wells w jasny sposób chciał przedstawić nam obraz batalii toczącej się pomiędzy łagodnym Johnem, a żądnym mordu Panem Potworem. Autor bawi się piórem, nie sypie banałami, a jego celem jest wyłącznie zainteresować czytelnika.

Wiem, że non stop porównuję 'Pana Potwora' do 'Nie jestem seryjnym mordercą', boli mnie to wielce, ale niestety inaczej się nie da. I tak, kolejny raz muszę to uczynić, za co bardzo Was przepraszam. Okładka drugiej części historii John'a Clever'a również nie zachwyca, tak jak i okładka części pierwszej. I tak, ksiązki nie ocenia się po okładce, ale jestem stuprocentowo pewna, że gdyby oprawa graficzna powieści była inna, estetyczniejsza, seria znalazłaby sobie o wiele więcej czytelników niż to do tej pory uczyniła. Ale cóż poradzić.

'Pan Potwór' to kontynuacja powieści 'Nie jestem seryjnym mordercą', autorstwa amerykańskiego pisarza Dana Wallsa. Oczekiwałam, że powieść będzie trzymała poziom swej poprzedniczki, jednak delikatnie się zawiodłam. Owszem, 'Pan Potwór' to lektura ciekawa i niebanalna, jednak powiela wiele schematów części pierwszej. Autor wykreował ciekawy świat, pełen mrożących krew w żyłach opisów. Wells posługuje się językiem bogatym i łatwym w odbiorze. Akcja toczy się wartko, zaś fabuła, choć interesująca, jest niemalże kalką 'Nie jestem seryjnym mordercą'. Jednak pomimo kilku wad, jestem bardzo zadowolona z lektury i z niecierpliwością oczekuję części trzeciej i ostatniej - 'Nie chcę cię zabić'.

Ocena: 9/10

Nie jestem seryjnym mordercą | Pan Potwór | Nie chcę cię zabić

Recenzję dedykuję szanownemu Dariuszowi Woźniakowi, gdyż obiecałam mu ten zaszczytny czyn.

14 komentarze:

Klaudia Karolina Klara pisze...

Za niedługo zabieram się za jej lekturę. Mam nadzieję, że się nie zawiodę, bo za kryminałami nie przepadam.

Pozdrawiam, Klaudia.

Anonimowy pisze...

Jej dziękuję za dedykację :)
Ale nie zapomniałaś XD

Dwojra pisze...

Nie czytałam pierwszego tomu, ale po recenzjach wnioskuję, że pewnie już niedługo przyjdzie mi po niego sięgnąć :D

Bujaczek pisze...

W tym tygodniu biorę się za "Nie jestem seryjnym mordercą" i zacieram rączki z niecierpliwości ;)

miqaisonfire pisze...

Zazdroszczę Ci tej książki, oj jak zazdroszczę! Chciałam się wymienić za 1 i 2 część, ale niestety nikt się wymienić nie chce. Chyba będę musiała je kupić.


P.S.
Przyznam Ci szczerze, że też nie mogłam się zabrać za "Zwiastuna burzy". To chyba natłok innych książek oraz objętość tej mnie jakoś trochę zniechęcały, ale wreszcie postanowiłam przerwać tę złą passę :D

cyrysia pisze...

Bardzo ci zazdroszczę możliwości przeczytania tej książki. jJa poluje na nią już od dłuższego czasu. Świetna recenzja.
Pozdrawiam.

Julia pisze...

Książka za mną, jednak ona mi tak bardzo, jak pierwsza część, nie przypadła do gustu. Pierwsze dwanaście rozdziałów bym wywaliła, bo nic nie wnoszą tak naprawdę do lektury, a potem... cud, miód i orzeszki.

Samash pisze...

Z ogromną ciekawością zapoznam się zarówno z pierwszą, jak i drugą częścią :)

Juliette pisze...

A ja jeszcze ani tomu pierwszego, ani drugiego nie czytałam, choć zamierzam, bo wydają mi się one naprawdę interesującymi lekturami.

Lawenda pisze...

Ta seria jest jeszcze przede mną i już nie mogę się doczekać kiedy sięgnę po "Nie jestem seryjnym mordercą", a następnie "Pan Potwór" :)

Viconia pisze...

Prześladuje mnie ten Wells ;) I oznaczenie "Dla fanów Dextera" też jest bardzo zachęcające :)

Dusia pisze...

Po tom pierwszy na pewno sięgnę, a jeśli mi się spodoba - nie wykluczam i dalszych

Nyx pisze...

Też mam jakiś problem z tymi zabiegami zwłok - uwielbiam o tym czytać. Mówiłam nawet trochę szerzej o tym zagadnieniu na maturze ustnej z polskiego - komisja była zielona z obrzydzenia xD

Co do Wellsa - bardzo chcę przeczytać, ale mam takie zaległości i tyle książek w domu, że na pewno prędko to nie nastąpi ;)

Natula pisze...

Mam przed sobą pierwszą cześć i cieszy mnie bardzo, że jej kontynuacja jest udana... mogę szaleć na kolejnych książkowych zakupach :).
Miłego dnia :).

Prześlij komentarz