03 marca 2012

Maria V. Snyder - Siła trucizny

O tym, że fantastyka to coś, co uwielbiam, nie trzeba wspominać. Fantastyka daje mi możliwość oderwania się od codziennych problemów, dzięki niej przenoszę się w zupełnie inny świat i na chwilę mogę zapomnieć o szarości otaczającej mnie rzeczywistości. Trzeba mieć nie lada szczęście, aby trafić na naprawdę dobrą powieść z tego gatunku - o dziwo, mi bardzo często się to udaje. Tym razem też mi się poszczęściło. 'Siła trucizny' autorstwa amerykańskiej autorki, Marii V. Snyder, to pierwszy tom trylogii 'Twierdza Magów'. Z początku niepozornie wyglądająca powieść okazała się mieć głębokie wnętrze. Jestem naprawdę zadowolona, że miałam możliwość zapoznać się bliżej z tą lekturą. I z wielką niecierpliwością oczekuję kolejnych części.

Król Iksji ginie w krwawym przewrocie. Od tej pory magia jest zakazana. Każdy, kto przejawia jakiekolwiek zdolności magiczne w tempie natychmiastowym musi zostać zgładzony. Krainą rządzi wojskowa dyktatura, na czele której stoi bezwzględny komendant. Yelena jest przerażona - w zimnym lochu czeka na egzekucję. Nie ważne, że zabiła w samoobronie. Prawo Iksji mówi wyraźnie: śmierć za śmierć. Niespodziewanie jednak wyrok zostaje odroczony, dziewczyna zostaje testerką żywności komendanta. Po jakimś czasie Yelena ze zdumieniem odkrywa, że obdarzona jest potężną mocą magiczną. Tak potężną, że gdyby wyrwała się spod kontroli, naruszyłaby naturalny porządek świata. Yelena musi nad nią zapanować, bo inaczej zginie. Jednak jak to uczynić, gdy jest się pod czujnym okiem komendanta i jego załogi?

'Siła trucizny' zaskoczyła mnie. Pozytywnie. Nie wiedziałam, czego mogę od tej książki oczekiwać, czego się spodziewać. Z jednej strony byłam jej ogromnie ciekawa, z drugiej zaś bałam się, że mnie zawiedzie. Nic bardziej mylnego. Historia Yeleny już od pierwszej strony powieści wciągnęła mnie do granic możliwości. Autorka operuje ciekawym i lekkim językiem, książkę czyta się z ogromną zachłannością, czytelnik z wypiekami na twarzy przewraca kartkę za kartką, byleby tylko dowiedzieć się czegoś nowego. Fabuła jest spójna i bardzo dobrze rozplanowana, z wyraźną starannością i dopieszczeniem. Akcja momentami zaskakuje, jej nagłe zwroty stanowią miłe urozmaicenie pośród grona ciekawych wątków. 'Siła trucizny' jest swoistego rodzaju powiewem świeżości na rynku wydawniczym - dawno już nie czytałam tak dobrej, a zarazem lekkiej i przyjemnej opowieści fantastycznej.

Czym szczególnym wyróżnia się 'Siła trucizny' spośród innych książek fantastycznych? Nie tylko świetną, spójną fabułą, ale przede wszystkim kreacją głównej bohaterki. Yelena to postać niesamowicie charyzmatyczna. Silna psychicznie, twardo stąpająca po ziemi, nie bojąca się wyzwań. Autorka całą uwagę czytelnika skupiła właśnie na niej. Rzadko kiedy można spotkać w powieści tak silną rolę kobiecą - na myśl nasuwa mi się tutaj jedynie Sonea z 'Trylogii Czarnego Maga' autorstwa Trudi Canavan, która była postacią równie zdecydowaną i mocną co i Yelena. Obie panie zyskały moje serce swą hardością i ciekawymi charakterami. Jestem niesamowicie zadowolona, że Snyder tak wiele poświęciła w swojej książce głównej bohaterce - dzięki temu Yelena wydaje się nam bliższa, mamy okazję ją lepiej poznać i przypatrywać się jej poczynaniom. Główna bohaterka to nie byle jaka dziewczyna wyciągnięta z ludu, szara i prosta. W życiu przeszła naprawdę wiele, przez co umocnił jej się charakter i sposób bycia. Uwielbiam tą postać, i tyle. Dodam jeszcze, że mistrzostwem był pomysł, aby narracja pisana była właśnie z punktu widzenia Yeleny. Zabieg ten dodatkowo umożliwia nam poznanie uczuć głównej bohaterki. Oprócz tego, Snyder w doskonały sposób ukazała, że w powieści fantastycznej nie wszystko musi się kręcić w okół magii, a wręcz przeciwnie - zdolności magiczne głównej bohaterki są tutaj tylko miłym dodatkiem i jedną z licznych przyczyn jej kłopotów.

W 'Sile trucizny' jest coś innego, coś co wyróżnia książkę z pośród innych. Na początku myślałam, że będzie to zwyczajny, pospolity paranormal - jakież było moje pozytywne zdziwienie, gdy okazało się zupełnie inaczej! Autorka bogatym językiem obrazuje nam wszystkie wydarzenia i sytuacje, dlatego też nie ma obaw, że opisy nas zanudzą. Cała książka napisana jest z klasą, na naprawdę wysokim poziomie i nie ma szans, by się przy niej nudzić - i to chyba jest 'to coś' zawartego w 'Sile trucizny'. Jest jeszcze jedna rzecz, którą cenię sobie w tej powieści - a mianowicie wątek romantyczny. Czujnym okiem obserwowałam rozwój uczuć pomiędzy Yeleną a Valkiem, z trwogą oczekiwałam nagłego wybuchu namiętności - nic z tego, moi drodzy! Wątek romantyczny autorka zepchnęła na dalszy plan, żeby nie powiedzieć, że na najdalszy. Pod koniec powieści dała lekki upust uczuciom tej dwójki, jednak ich potencjalny związek nie okazał się tak spektakularny, jak się spodziewałam. I bardzo dobrze. 'Siła trucizny' to prawdziwa książka fantastyczna, a nie jakiś podrzędny paranormal z maleńkim wątkiem fantastycznym. Słowem: lubię to.

O głównej bohaterce rozpisałam się wielce, dlatego też uważam, iż warto byłoby wspomnieć o reszcie bohaterów. Na pierwszy obstrzał weźmiemy sobie Valka. Tak jak i Yelena, wzbudził moje pozytywne uczucia już od samego początku. Jego postać jest nieźle nakreślona, wyraźnie dopracowana. Od początku było wiadome, że poczuje miętę do głównej bohaterki, ale sam przed sobą próbował ukryć swoje uczucia. Jego silny charakter i duma nie pozwalały mu na szczenięcą miłość do dziewczyny, która była oskarżona o morderstwo. Bardzo lubię jego postać i mam nadzieję, że w kolejnych częściach Snyder rozbuduje wątek Valka jeszcze bardziej i dogłębniej. Postacią, która również zwróciła moją uwagę był Rand, kucharz gotujący dla samego komendanta. Jego przyjaźń z Yeleną od początku mi się spodobała, jednak nie do końca umiałam mu zaufać. Bohater dużo wnoszący do treści książki, chociaż niczym specjalnym się nie wyróżniał. Ale i tak go polubiłam.

'Siła trucizny' to pierwsza część trylogii 'Twierdza Magów' autorstwa Marii V. Snyder. Jest to powieść wyróżniająca się na dzisiejszym rynku wydawniczym wspaniałą kreacją głównej bohaterki, Yeleny, która to jest osobowością silną i zdecydowaną. Fabuła jest bogata, akcja zaskakuje, a autorka operuje ciekawym i lekkim językiem. Snyder w swojej powieści pokazuje, że magia nie musi wieść przewodniej myśli książki fantastycznej, a może być jedynie miłym dodatkiem. Polecam, bo naprawdę warto.

Ocena: 10/10

Trylogia Twierdza MagówSiła trucizny | Dotyk magii | Prawda ognia

26 komentarze:

giffin pisze...

Książkę czyta się baaardzo szybko i przyjemnie. Jeśli chodzi o mnie - nie mogę doczekać się kontynuacji! :)

Klaudia Karolina Klara pisze...

Sama również o niej ostatnio pisałam i również uważam, że jest genialna ;]

Pozdrawiam, Klaudia.

kicia1030 pisze...

Słyszałam wiele pozytywnych opinii na jej temat, więc mam nadzieję, że będę miała okazję przeczytać tą książkę.
Piszesz wspaniałe recenzje, które bardzo zachęcają do przeczytania. Chciałabym umieć tak pisać...

Juliette pisze...

Nie czytałam, choć książka mnie naprawdę interesuje, a w dodatku to fantastyka, więc... jak tu nie przeczytać (też jestem jej fanką). :)

kasandra_85 pisze...

Zerknęłam tylko na końcową ocenę, ponieważ mam w niedalekiej przyszłości zamierzam przeczytać tę książkę. Już nie mogę się doczekać:))

miqaisonfire pisze...

Ach :D Cieszę się niezmiernie, że książka przypadła Ci do gustu :D Widzę, że obydwie z niecierpliwością będziemy oczekiwały kolejnego domu... do maju jeszcze trochę czasu zostało :(

Irytacja pisze...

Książkę mam na półce. 10/10? Chyba to naprawdę musi być coś wartego uwagi. Czytałam już sporo pozytywnych recenzji na temat tej książki. Nie pozostaje mi nic, jak przekonać się o wartości tej pozycji na własnej skórze. :)

GumcioBook pisze...

Bardzo chcę przeczytać tę książkę, ale ciągle coś mnie powstrzymuje.

Kala pisze...

Wszyscy tak zachwalają ten tytuł, że "Siła trucizny" obecnie znajduje się na pierwszym miejscu w mojej kolejce do przeczytania ;)

Kala pisze...

Wszyscy tak zachwalają ten tytuł, że "Siła trucizny" obecnie znajduje się na pierwszym miejscu w mojej kolejce do przeczytania ;)

Mery pisze...

Odkąd przeczytałam pierwszą recenzję tej książki wiem jedno: muszę ją miec!

Sol pisze...

Tak wysoka ocena i jeszcze ta opinia... koniecznie muszę ją dodać do mojej listy książek, które muszę przeczytać ;D
Pozdrawiam ;)

cyrysia pisze...

Kończę właśnie czytać ,,Siłę trucizny'' i jestem oczarowana tą książką. Czekam z niecierpliwością na kolejne tomy.

Ruczek pisze...

Też uwielbiam fantastykę :)
Figuruje ona już na mojej liście i z każdą kolejną recenzją tej książki, coraz bardziej chcę ją przeczytać :) A tu jeszcze ocena maksymalna!
Trzeba niedługo wybrać się do księgarni ;)

Cassin pisze...

Wysoka ocena ;) Dla mnie było jednak za mało opisów, czegoś mi w nich brakowało. Podobał mi się pomysł z Motylim Pyłem i jeszcze ta tajemnice Komendanta. Chętnie poznam dalsze losy bohaterów ;)

Karolka pisze...

Wspaniała recenzja, a co do książki, jeszcze się zastanowię, choć zachęciłaś mnie ;D

Pozdrawiam ciepło i zapraszam do mnie:

papierowyazyl.blogspot.com

Karolka pisze...

Wspaniała recenzja, a co do książki, jeszcze się zastanowię, choć zachęciłaś mnie ;D

Pozdrawiam ciepło i zapraszam do mnie:

papierowyazyl.blogspot.com

Karolka pisze...

Wspaniała recenzja, a co do książki, jeszcze się zastanowię, choć zachęciłaś mnie ;D

Pozdrawiam ciepło i zapraszam do mnie:

papierowyazyl.blogspot.com

Karolka pisze...

Wspaniała recenzja, a co do książki, jeszcze się zastanowię, choć zachęciłaś mnie ;D

Pozdrawiam ciepło i zapraszam do mnie:

papierowyazyl.blogspot.com

Scarlett pisze...

Mam w planach tę książkę.

kamyk pisze...

Kolejna pozytywna recenzja i kolejna wysoka ocena, z którą się spotkałam całkowicie mnie przekonują do tego, żeby po nią jak najszybciej sięgnąć. Dobrze, że czeka na mnie na półce ;D

Gabrielle_ pisze...

Książka mnie oczarowała i nie mogę się już doczekać kolejnych tomów. Autorka odwaliła kawał dobrej roboty nad tą książką, oby kolejne tomy utrzymały poziom :)

Jane pisze...

Książka wydaje się warta uwagi, więc z chęcią przeczytam. :) Mam nadzieję, że się nie zawiodę.

Samash pisze...

Widzę, że książka Cię zachwyciła. Więc może i ja sięgnę po tą książkę ^^

Bujaczek pisze...

Nie mogę doczekać się kontynuacji ;) Dobrze, że jednak mogłam ją przeczytać ;D

Kadzia pisze...

Jestem w trakcie czytania, zapowiada się bardzo obiecująco.

Prześlij komentarz