02 kwietnia 2012

Suzanne Collins - W pierścieniu ognia

Lądujesz na arenie, by zawalczyć o własne życie. Dzień i noc trwasz w przekonaniu, że zginiesz. A jednak udaje ci się. Przeżywasz morderczy turniej wraz z przyjacielem u boku. Igrzyska Śmierci nie zdołały cię pokonać. Od tej pory wiedziesz pozornie szczęśliwe życie. Nie musisz się już martwić o pożywienie. Żyjesz w dostatku. Ale i tak wszystko się zmienia: przyjaciele oddalają się od ciebie, zaś obcy ludzie żyją twoim życiem. Nie możesz spędzić go tak, jak pragniesz. I nadchodzi w końcu jeden dzień, który przywraca przeżyty niedawno koszmar. Znów trafiasz na arenę. Ale tym razem nie chcesz przetrwać. W takiej właśnie sytuacji znajduje się Katniss, główna bohaterka powieści 'Igrzyska śmierci' autorstwa Suzanne Collins. 'W pierścieniu ognia' to kontynuacja przygód siedemnastoletniej dziewczyny z Dwunastego Dystryktu i jej partnera na arenie, Peety Mellark'a. Pierwsza część zaczarowała mnie swoją niezwykłością, dlatego też od tomu drugiego oczekiwałam wiele. Moi drodzy, z uśmiechem na twarzy mogę ogłosić, że 'W pierścieniu ognia' to książka obłędna.

Po podwójnym zwycięstwie w 74 Igrzyskach Śmierci Katniss i Peeta wiodą w miarę spokojne życie. Wraz z rodzinami zamieszkali w nowych domach, ich żywot jest dostatni. Jednak pomimo wielu gwałtownych zmian wciąż pozostali sobą - zwyczajnymi nastolatkami z Dwunastego Dystryktu. W domu nie muszą już udawać zakochanej pary. Rok po wydarzeniach na arenie, gdy zbliżają się rocznicowe 75 Igrzyska, Katniss i Peeta przygotowują się do obowiązkowego Tournee Zwycięzców. Dowiadują się o fali zamieszek, które spowodowane zostały ich zachowaniem na arenie. Po powrocie z tournee sprawy przybiorą zaskakujący obrót. Okaże się bowiem, że nasi bohaterowie będą zmuszeni znów stanąć do walki o własne życie.

Moja przygoda z twórczością Suzanne Collins rozpoczęła się w maju 2011 roku, kiedy to będąc na zielonej szkole przyuważyłam malutką księgarnię na rynku w Krynicy Zdrój. Jako że nie lubię kupować pamiątek, a pamiątki ważna rzecz, postanowiłam, że moim miłym wspomnieniem z Krynicy będzie jakaś książka. Padło na 'Igrzyska Śmierci', bo słyszałam o nich naprawdę wiele i czytałam mnóstwo pozytywnych recenzji. Po powrocie do Krakowa zabrałam się do lektury i po prostu przepadłam. Zakochałam się w opowieści o Katniss i Peecie, ich świat pochłonął mnie do reszty. Od tamtego czasu w mojej głowie wciąż tkwiła historia dwójki młodych trybutów walczących o życie. Wiedziałam, że powieść ma swoją kontynuację, jednak nie mogłam zebrać się w sobie, by ją zakupić i przeczytać. Aż do teraz. 23 marca 2012r. do kin trafiła ekranizacja 'Igrzysk Śmierci'. Poszłam na premierę, przeżyłam historię raz jeszcze i... nie mogłam przestać myśleć. By uspokoić zszargane wyobraźnią nerwy, zamówiłam 'W pierścieniu ognia'. Gdy tylko książka trafiła w moje ręce, z ogromną zachłannością zaczęłam spijać każde słowo z zadrukowanych stron. I wiecie co? Jestem zachwycona.

'W pierścieniu ognia' to książka napisana bogatym i ciekawym językiem. Autorka bawi się piórem, czaruje słowami i nie sypie banałami. Jej powieści to klasa i szyk. Fabuła jest doskonale rozplanowana, zaś nagłe zwroty akcji mocno trzymają w napięciu. Zarówno 'Igrzyska śmierci' jak i 'W pierścieniu ognia' czyta się z ogromną zachłannością. Z wypiekami na twarzy przewracałam kolejne kartki, nie mogłam doczekać się, co wydarzy się na następnej stronie. Magia? Nie. Zdolna pisarka. Collins zgrabnie łączy ze sobą wątki i zaskakuje czytelnika wyobraźnią i naprawdę świetnymi pomysłami. W twórczości tej pani nie ma nic, do czego mogłabym się przyczepić. Dlatego też z całego serca radzę Wam się zagłębić w trylogię 'Igrzysk Śmierci'. Bo naprawdę warto. Te książki są wyjątkowe i zasługują na uwagę - ja sama porównuję świat wykreowany przez Collins do świata Harry'ego Potter'a. Nie pod względem podobieństwa w fabułach, ale pod względem wyjątkowości i oryginalności. Czuję, że przygody Katniss i Peety zapiszą się w historii literatury jako naprawdę świetna trylogia, prestiżem sięgająca właśnie twórczości J.K. Rowling. I obym nie zapeszyła.

Bezsprzecznie jedną z największych zalet 'W pierścieniu ognia' są bohaterowie. Zarówno Katniss jak i Peeta oczarowali mnie w poprzednim tomie, dlatego też byłam wielce szczęśliwa, że będę miała okazję po raz drugi przeżyć z nimi wspaniałą przygodę. Sylwetki bohaterów są bardzo plastyczne i realistyczne. Katniss to zwykła siedemnastolatka, która w swym krótkim życiu przeszła już naprawdę wiele. Po śmierci ojca to właśnie ona stała się głównym żywicielem rodziny. Polowania, targowanie się, wstawanie przed świtem - oto chleb powszedni głównej bohaterki. Na arenie wykazała się dużym sprytem i inteligencją, czym zaskarbiła sobie sympatię widzów. Katniss to dziewczyną mądra, ciepła i zdecydowana, twardo stąpająca po ziemi. Bardzo polubiłam jej postać, ogólnie, za całokształt. Jednak jednego jestem pewna: pokochałam ją, bo jest inna niż reszta 'głównych bohaterek', rzadko kiedy zdarza się, by główna postać kobieca była tak silną i zdecydowaną osobą jak właśnie ona. Postać Peety jest troszeńkę słabiej zarysowana, jednak bardzo się polubiliśmy. Swoim ciepłym usposobieniem wywoływał uśmiech na mojej twarzy i nieraz zmuszał do śmiechu. Polubiłam jego niezdarność i lekkie roztrzepanie. Ogółem rzec biorąc, mogę stwierdzić, iż Suzanne Collins ma nie tylko talent do tworzenia fantastycznych historii, ale również świetnych bohaterów. Postacie w 'W pierścieniu ognia' są niesamowicie realne. Autorka gra czytelnikowi na emocjach. Razem z Katniss i Peetą płakałam, śmiałam się, cieszyłam, bałam... Collins zaserwowała nam cały wachlarz emocji, co jest niezwykle cenne w tego typu powieściach. Naprawdę świetna sprawa.

'W pierścieniu ognia' to kontynuacja powieści 'Igrzyska Śmierci' autorstwa Suzanne Collins. Kontynuacja naprawdę dobra, w niczym nie ustępująca części pierwszej. Napisana ciekawym, bogatym językiem, z pomysłową fabułą i nagłymi zwrotami akcji. Świat wykreowany przez Collins jest obłędny i niesamowity, historia Katniss i Peety chwyta za serce, zaś sami bohaterowie są niezwykle realni i świetnie nakreśleni. Czegóż chcieć więcej? Trylogia 'Igrzysk Śmierci' na pewno zapadnie czytelnikom głęboko w pamięć - to są książki z przyszłością, niebanalne i wyjątkowe. Już jest o nich głośno, a będzie jeszcze głośniej!

„Osobiście staram się zawsze przekuwać emocje na pracę, bo w ten sposób nie krzywdzę nikogo oprócz siebie.”

Ocena: 10/10


A Wy? Zapoznaliście się już z okrutnym światem Kapitolu?

10 komentarze:

Klaudia Karolina Klara pisze...

Przeczytałam pierwszą część tej trylogii. Mam wszystkie książki u siebie, więc z pewnością za niedługo po nie sięgnę ;]

Pozdrawiam i zapraszam, Klaudia.

Karolka pisze...

Czytałam i mogłabym podpisać się pod twoją recenzją. Koniecznie sięgnij również po trzecią część - jest troszkę gorsza niż poprzednie, ale również warto ją przeczytać!

Fonin pisze...

Ja jak na razie mam za sobą pierwszy tom. Niestety obawiam się, że kolejne dopiero przeczytałam po maturze, bo teraz mam tak mało czasu, że aż strach. Jednak fakt faktem nie mogę się doczekać kontynuacji.

Julie Stranger pisze...

Nie czytałam tej trylogii, ale mam zamiar to zmienić. Twoja recenzja utwierdza mnie w przekonaniu, że muszę ją przeczytać.

Edyta pisze...

Jeszcze nie czytałam. Ale słyszę na temat cyklu tyle pozytywnych opinii, że pewnie prędzej czy później na pewno po niego sięgnę.

binola pisze...

To raczej nie są książki w moim stylu i nie do końca jestem przekonana, ale Twoja recenzja jest bardzo zachęcająca, to może się skuszę.

Tristezza pisze...

Kocham całą serię, jest meeega ! :D Jestem pewna, że jeszcze nie raz ją przeczytam :)

miqaisonfire pisze...

Ach już kolejna książka z tej serii u Ciebie. A ja nadal poszukuję pierwszej w ramach wymiany.

GumcioBook pisze...

Niestety, ale jeszcze cała seria przede mną.

kicia1030 pisze...

Jeszcze nie czytałam "Igrzysk śmierci", ale wiele dobrego słyszałam o tej trylogii. A jak już przeczytam, to obejrzę film, który też podobno jest świetny.

Prześlij komentarz