13 kwietnia 2012

Lauren Oliver - Delirium

Wyobraź sobie świat bez miłości. Albo inaczej. Wyobraź sobie, że miłość uznana jest za chorobę. Jest niedozwolona, nieznana ludziom i po prostu wyrzucona z życia. Czy tak się da? Przecież miłość jest swoistego rodzaju drogowskazem, który nadaje naszemu życiu sens. Dla miłości warto żyć. Każdy z nas zna to uczucie, to ciepło w sercu, kiedy uświadamiamy sobie, że ktoś nas kocha, dla kogoś jesteśmy ważni - czy to mama, babcia czy nasza druga połówka. Rodzajów miłości jest wiele, jednak miłość jako uczucie abstrakcyjne jest czymś naprawdę ważnym w życiu człowieka i nie ma miłości 'słabszej' czy 'lepszej'. Miłość to miłość, choć ma tak wiele odmian. Wróćmy jednak do tematu - jakie byłoby nasze życie, gdyby zabroniono nam kochać? Może faktycznie, bylibyśmy szczęśliwsi bez tego uczucia? Wątpię. Każdy z nas, nawet podświadomie, czuje potrzebę bycia kochanym. Świat bez miłości byłby pusty, szary... bez sensu. Po prostu. Jeżeli chcielibyście się przekonać na własnej skórze, jakby wyglądał świat bez tego wspaniałego uczucia, serdecznie zachęcam do sięgnięcia po książkę Lauren Oliver, noszącej tytuł 'Delirium'. Zobaczcie, jak to jest być skazanym na brak możliwości kochania drugiej osoby.

Lena, bo tak zwie się główna bohaterka, mieszka w Portland. Jej matka umarła, gdy dziewczyna była mała. Zgon nastąpił w wyniku delirii - a mówiąc prościej: z powodu miłości. Tam, gdzie żyje Lena, miłość uznawana jest za chorobę. W wieku osiemnastu lat przechodzi się zabieg, dzięki któremu uniemożliwiona jest zdolność kochania, zaś do tego momentu dziewczynki i chłopcy uczą się, bawią, po prostu żyją - oddzielnie. Po skończeniu szkoły każdej osobie przydzielany jest partner, z którym ma wieść pozornie długie i szczęśliwe życie. Ludziom narzuca się nawet, ile dzieci mogą posiąść, ile będą zarabiać i gdzie mieszkać. Miłość jest dla ludzi czymś złym, czymś, co psuje zdrowie i doprowadza do szaleństwa. Cudowna definicja choroby, czyż nie? Jednego dnia życie bohaterki się zmieni. Pewien chłopak, którego dopiero co poznała, otworzy jej oczy na prawdziwy świat i pokaże, czym miłość jest naprawdę. Miłość to dobro, a nie zło. Miłość to cud.

O Lauren Oliver słyszałam już nie raz, nie dwa - wszystko za sprawą jej debiutanckiej powieści 'Siedem razy dziś'. Niestety, do tej pory nie dane mi było zapoznać się z wyżej wspomnianą książką, wiem jednak, że zbierała ona dosyć pozytywne opinie wśród czytelników. Dlatego też byłam wielce zaintrygowana, gdy do moich łapek trafiło 'Delirium' - druga powieść tejże autorki. Opis na tylnej okładce książki niesamowicie mnie zaintrygował, czegoś takiego chyba jeszcze nie było. Świat bez miłości, podczas gdy w większości książek właśnie to uczucie wiedzie prym i na nim skupia się wielu autorów? Nie wierzyłam własnym oczom. Pomysł wydał mi się naprawdę świetny i oryginalny, dlatego też modliłam się w duchu, by Oliver z klasą sprostała zadaniu i w stu procentach wykorzystała swój pomysł. Czy moje litanie zostały wysłuchane? Nie do końca.

'Delirium' to powieść napisana lekkim i łatwym w odbiorze językiem. Jak już wcześniej wspomniałam, autorka miała genialny pomysł na fabułę, która jest spójna i dosyć dobrze dopracowana, aczkolwiek momentami miałam wrażenie, że niektóre wydarzenia powinny zostać wycięte z powieści. Były takowe, które nie wnosiły nic nowego do fabuły, a tylko rozpraszały uwagę czytelnika i po prostu nudziły. Jeśli chodzi o akcję - jest nieźle, aczkolwiek nie fenomenalnie. Owszem, Lauren Oliver czasami zaskakuje nagłymi zwrotami, jednak dzieje się to sporadycznie. Akcja rozwija się stopniowo, czasami się wlecze, czasami pędzi z szybkością światła - a zwłaszcza przy finale książki. Co najbardziej mnie uraziło? Brak jakichkolwiek emocji i uczuć. Rozumiem, miłość była niedozwolona, lecz brakowało mi uczuć autorki, która to przelałaby je na papier. Czytając 'Delirium' odnosiłam wrażenie, że czasami sama Oliver nie wie, o czym chce pisać. Ogólny zarys fabuły siedział jej głęboko w głowie, jednak nie dopieściła poszczególnych wątków. Momentami dochodziłam do wniosku, że 'Delirium' to książka dobra, ale równocześnie 'sucha' i bez polotu. Potencjał autorki nie został do końca wykorzystany, czego niezmiernie żałuję. Pomysł na fabułę i świat przedstawiony, świetny. Z realizacją trochę gorzej.

Fabuła świetna, akcja trochę gryzie, co zaś z bohaterami? Oj, no nie najlepiej. Główna bohaterka, Lena, to postać zupełnie niedopracowana, bezpłciowa, szara, zwyczajna i nudna. Po prostu. I wołam o pomstę do nieba, bo jak można uczynić główną postać tak beznadziejną? Nie polubiłam tej dziewczyny ani trochę, po prostu nie przypadła mi do gustu. Postać słabo zarysowana i niesamowicie irytująca swą bezradnością. Dlaczego, Boże, dlaczego tak potencjalnie dobra książka musi mieć tak beznadziejną główną bohaterkę?! Chyba nie usłyszę odpowiedzi na to pytanie. Jeśli zaś idzie o resztę bohaterów - ciotka Leny, Carol, również irytowała mnie niesamowicie. Swym zimnem, dziwnym podejściem do życia i surowością. Jedyną pozytywną bohaterką była chyba tylko Grace - kuzynka Leny, o której wszyscy myślą, że nie potrafi mówić. Lena zna jednak całą prawdę i wie, że jej kuzynka mową posługuje się doskonale. Nie lubię małych dzieci, ale akurat ją pokochałam. Niezłą postacią jest również Hana, najlepsza przyjaciółka głównej bohaterki. Pozytywnie zakręcona dziewczyna, patrząca na świat przez różowe okulary. I takie postacie to ja lubię! Sprawę Alexa przemilczę.

Co na pewno zachwyca - oprawa graficzna. Cudna, delikatna okładka utrzymana w kolorach zieleni naprawdę świetnie się prezentuje. Reszty (czyli czcionki i ogólnego wyglądu książki) ocenić nie mogę, gdyż mam przed sobą jedynie egzemplarz recenzyjny. Ale on sam w sobie już zachwyca.

'Delirium' to pierwsza część trylogii o świecie, gdzie miłość jest zakazana, autorstwa amerykańskiej pisarki Lauren Oliver. Pomysł na fabułę pisarka miała świetny, jednak nie do końca udało jej się go zrealizować. Niektóre wydarzenia dziejące się w powieści nie powinny mieć miejsca, zaś sama książka czasami przynudza. 'Delirium' napisana jest językiem miłym i łatwym w odbiorze, i, co z bólem wyznaje, nie może poszczycić się wyjątkowymi bohaterami. Książka nie jest zła, ale perfekcyjna tez nie. Pomimo wielu zgrzytów, jest zdecydowanie warta uwagi. Z niecierpliwością oczekuję części drugiej i liczę, że będzie sto razy lepsza niż pierwsza.

Ocena: 7/10

„Wolę zachorować i kochać chociażby przez sekundę"

PREMIERA 18 KWIETNIA!


19 komentarze:

tetiisheri pisze...

Jestem właśnie w trakcie czytania Delirium, dlatego nie zagłębiam się zbytnio w Twoją recenzję. Pozdrawiam :)

cyrysia pisze...

Bardzo mnie zaciekawiłaś swą recenzją i chciałbym sama osobiście przeczytać powyższą książkę i wyrobić sobie o niej własne zdanie.

Julia pisze...

O książce do tej pory jeszcze nie czytałam. Zafascynowałaś mnie. Mam nadzieję, że wkrótce będę miała okazję po nią sięgnąć.

Bishoujo (Hanna) pisze...

Ale Ty cudnie piszesz recenzje! ♥ Mam wielką ochotę przeczytać tę książkę. Nie wyobrażam sobie życia bez miłości, ale chętnie poznam taki świat w książce...

Meme pisze...

Fabuła i Twój wstęp do recenzji intrygują. Bardzo. Książkę przeczytam NA PEWNO, jeśli tylko wpadnie w moje ręce ;D

Karolka pisze...

Strasznie ciekawi mnie pomysł na tę powieść i mimo trochę nieprzychylnej oceny mam zamiar jednak ją przeczytać ;)

Ania pisze...

Bardzo chcę przeczytać tą książkę;) Już nie mogę się doczekać kiedy wpadnie w moje łapki;)

miqaisonfire pisze...

Ja na dniach dodam recenzję tej książki :) Bo jestem w trakcie czytania. Mam nadzieję, że spodoba mi się ona co najmniej tak jak Tobie!

Scarlett pisze...

Mam tę książkę w najbliższych planach czytelniczych.

Klaudia Karolina Klara pisze...

Ta pozycja znajduje się w moich planach czytelniczych :)

Kadzia pisze...

JA także nie czytałam "7 razy dziś" i chcę to nadrobić, ale najpierw przeczytam "Delirium", które stoi u mnie a półce. Spodziewałam się czegoś genialnego, widzę że muszę z zapałem przystopować. Mam nadzieję, że mnie główna bohaterka się bardziej spodoba, bo jeżeli nie polubię jej to ciężko będzie mi przebrnąć. Temat jest rzeczywiście bardzo ciekawy i oryginalny i to przede wszystkim mnie zachęciło do książki. Cóż, widocznie muszę sama się za nią zabrać by skomentować.

PS: Wiesz jaki może być powód, że gdy daję twój blog do odwiedzanych nie pojawiają się nowe posty nigdy? I przez to nie wiem czy coś dodałaś, chyba że u innych zobaczę..

Irena A. Bujak (Bujaczek) pisze...

Ależ ja Ci zazdroszczę możliwości przeczytania tej książki...! :D

Ruczek pisze...

Tematyka książki bardzo ciekawa i pomimo niedociągnięć skuszę się na nią ;)
Recenzja świetna!

PS nie wiem czy to tylko u mnie, ale nie uaktualniają mi się Twoje posty. Jesteś cały czas na końcu listy blogów i przy dodawaniu Cię do niej wyskakuje mi błąd, że nie można wykryć kanału dla tego adresu :( Dlatego też rzadko tu bywam, gdyż ciągle zapominam o tym.

Ruczek pisze...

Możliwe. Przez mój poprzedni szablon nie można było wyświetlić mojego bloga na IE, dlatego też postanowiłam go zmienić ;)

Będę bardzo wdzięczna za informacje o nowych postach :) Jednak nie sprawi Ci to za dużo kłopotu?

versatile pisze...

Fabuła mnie zaciekawiła, jednak nie jestem przekonana co do bohaterów. Mało wyraziste postacie strasznie odpychają mnie od tej książki. Mimo wszystko myślę, że dam "Delirium" szansę.
Co do Picoult to planuję przeczytać "Bez mojej zgody", mam nadzieję, że przypadnie mi bardziej do gustu :)
P.s. Zakochałam się w Twoim nowym avatarze :)

Julie Stranger pisze...

Ta książka zapowiada się ciekawie. Może przeczytam.;D

Ruczek pisze...

Zmieniać Ci nie karzę! Broń Boże! Ja tak zrobiłam, bo i tak nad zmianą się zastanawiałam :) Poza tym to powinien obserwator się starać, żeby na bieżąco Cię odwiedzać ;) Tylko ta moja skleroza przy ponad setce blogów, które obserwuję :D A później tyle postów do nadrobienia :P
Ale dziękuję, bo recenzje piszesz na prawdę dobre, a i ciekawe książki można u Ciebie znaleźć, więc szkoda by je przegapić :)

z głową w książce pisze...

Jak ja Ci zazdroszczę, że mogłaś przeczytać tę książkę!! Koniecznie muszę ją kupić.

Gabrielle_ pisze...

Książeczka już do mnie idzie a ja zacieram łapki, gdyż szykuje się niesamowita lektura :)

Prześlij komentarz