07 kwietnia 2012

Sara Shepard - Pretty Little Liars: Kłamczuchy

Czy nie marzyła Ci się kiedyś wyjątkowa przyjaźń, oparta na wzajemnym zaufaniu? Na pewno. Każdy z nas podświadomie szuka osoby, która będzie w stanie zrozumieć wszystkie nasze problemy. Ponadto, lubimy otaczać się ludźmi wyjątkowymi, błyskotliwymi i jedynymi w swoim rodzaju. Bo przecież, przyjaciółka lub przyjaciel, nie mogą być jedynie potulnymi szarymi myszkami, którzy przegadają z nami wiele nocy, ale wstyd będzie się pokazać z nimi na mieście. Nie. Perfekcyjny przyjaciel musi umieć wysłuchać, pocieszyć, a także... znać się na modzie, ciuchach, osobnikach przeciwnej płci. Musi też lubić plotkować, no bo innej opcji nie ma. Obgadywanie innych jest zdrowe, a jakże. Na tej właśnie żelaznej zasadzie dobrało się pięć dziewczyn: Ali, Spencer, Aria, Hanna i Emily. Pomimo równych uprawnień i wzajemnej sympatii, w tej grupce królowała Ali - piękna, mądra dziewczyna, która dla reszty była wzorem do naśladowania i swoistego rodzaju guru. Ona podtrzymywała przyjaźń dziewczyn, reszta zawsze mogła na nią liczyć. Kiedy jednak Ali znika w tajemniczych okolicznościach, wszystko zaczyna się sypać. Dziewczyny dorośleją, zawierają nowe przyjaźnie, zmieniają się ich zainteresowania, ich drogi rozchodzą się w zupełnie innych kierunkach. Z ich wielkiej przyjaźni pozostaje tyle, co nic. Po blisko trzech latach od zaginięcia Ali, byłe przyjaciółki zaczynają dostawać SMS'y, emaile i liściki o dziwnej treści. Wszystkie podpisane inicjałem: A. Czyżby Alison wróciła? Czy to oznacza, że nic jej nie jest? Na te pytania odpowiedzą Wam tylko zadrukowane karty powieści autorstwa Sary Shepard - 'Pretty Little Liars: Kłamczuchy'. Gwarantuję Wam chwilę naprawdę świetnej rozrywki. Przyrzekam. A jak ja przyrzekam, to uwierzcie, na poważnie.

Może zabrzmi to banalnie, może będzie miało tani wydźwięk, jednak powiem Wam, iż na serię 'Pretty Little Liars' miałam ogromną ochotę już od czasu, kiedy w księgarniach pojawił się pierwszy tom. Nie dość, że zaciekawiła mnie fabuła i ogólna tematyka serii, to potem dowiedziałam się, że na podstawie książek kręcony jest serial, a wszystko skumulowało się już doszczętnie, kiedy posypały się naprawdę dobre recenzje na temat twórczości pani Sary Shepard. I bądź tu człowieku mądry, kiedy wszyscy tłuką ci do głowy, że książki (i serial!) są fantastyczne, a ty masz masę innych rzeczy do przeczytania. Ale co tam. Wiedziałam, że kiedyś nadejdzie ten piękny, cudowny i jakże niesamowity dzień (dobra, przesadzam), kiedy dane mi będzie przeczytać pierwszą część serii, a mianowicie 'Kłamczuchy'. A że ja jestem człowiekiem nieomylnym, ów dzień w końcu nadszedł i z dziką radością wstrząsającą całym mym ciałem, mogłam poszczycić się swym własnym, osobistym egzemplarzem. A co! Od razu zasiadłam do lektury i powiem tyle, że... poszło mi za szybko. Stanowczo za szybko!

'Pretty Little Liars: Kłamczuchy' to książka napisana językiem lekkim, łatwym w odbiorze i momentami nieco zbyt banalnym. Trzeba jednak przyznać, że autorka miała świetny plan na fabułę, która jest spójna i dobrze dopracowana, zaś akcja! Ach, akcja wciąż trzyma czytelnika w napięciu, nagłe zwroty zaskakują i wywołują iskrę szaleństwa w oczach (wiem, sprawdzałam w lustrze)! Znajdziemy tu mnóstwo tajemnic, zaskakujących niespodzianek, delikatny wątek kryminalny i gdy przyjdzie nam do głowy, że jesteśmy tuż - tuż od rozwiązania zagadki, autorka burzy wszystkie nasze hipotezy i zapędza nas w kozi róg. Owszem, nie jest to literatura wysokich lotów, jest mało ambitna, jednak szalenie ciekawa! Idealna na spokojne, ciepłe wieczory. Shepard trzyma nas w garści, jeździ po emocjach i wywołuje takie napięcie, że idzie wybuchnąć! Niekiedy irytował mnie momentami kolokwialny język, zaś kreacje bohaterek czasami przyprawiały o nerwy, jednak książkę jednym słowem mogę uznać za świetną. Autorka popisała się kreatywnością i bujną wyobraźnią i zrobiła to w bardzo gustowny sposób. Jestem naprawdę pozytywnie zaskoczona.

Sara Shepard w swojej powieści ukazała czytelnikowi życie kilku bogatych nastolatek 'na poziomie'. Każdy kolejny rozdział opowiada o życiu innej dziewczyny, także różne sytuacje przeplatają się ze sobą i zmuszają czytelnika do ciągłego przewracania kartek. Mamy tu kilka wątków wartych uwagi, autorka porusza tematy ludzkie i życiowe, takie jak miłość, przyjaźń, stosunki rodzinne, problemy z akceptacją siebie, a nawet zahacza o wciąż kontrowersyjną kwestię homoseksualizmu. W codzienne, z pozoru zwyczajne życie czterech dziewczyn wkręcony jest wątek zaginięcia ich przyjaciółki. My mamy możliwość zaobserwować sytuację po trzech latach od tego wydarzenia. Shepard ukazuje nam przemianę bohaterek ze zwykłych podlotków, w normalne amerykańskie nastolatki, których głównym problemem są młodzieńcze miłostki. Jednak nie obawiajcie się, nie jest to tylko i li typowa książka dla młodzieży. Starsze czytelniczki (i czytelnicy!) znajdą tu coś dla siebie. Bo to nie jest zwykła i banalna lektura, mająca za zadanie odmóżdżyć odbiorcę, ale ciekawa i warta uwagi opowieść o czwórce nastolatek, nad którymi wciąż wisi wspomnienie zaginionej przyjaciółki.

Ku mojej ogromnej rozpaczy muszę wyznać, iż największym, najbardziej rzucającym się w oczy minusem są... główne bohaterki. Niestety. Podczas lektury 'Kłamczuch', odniosłam wrażenie, jakoby Sara Shepard za bardzo skupiła się na tworzeniu świetnej fabuły i zaskakiwaniu czytelnika ciągłymi zwrotami akcji, tajemnicami i zagadkami, zaś problemu sylwetek bohaterek dotknęła jedynie powierzchownie. Owszem, każda z dziewczyn jest inna, ma swój jedyny, niepowtarzalny charakter, jednak ich sylwetki zostały zbyt słabo nakreślone. Nie mamy możliwości zapoznania się z bliższej perspektywy z każdą z nich. Hanna, Emily, Aria i Spencer mają swoje własne problemy, każda z nich jest w innej sytuacji życiowej i boryka się z trudnościami losu. Każda z nich ma swoje pasje i zainteresowania, autorka informuje nas o tym, jednak zbyt słabo przybliża nam życie osobiste bohaterek. W książce emocji nie brakuje, jednak te emocje należą do nas. Shepard nie skupiła się na emocjach dziewczyn, potraktowała je mało dokładnie. A szkoda. Być może w kolejnych częściach będziemy mieli okazję poznać Wspaniałą Czwórkę trochę bliżej.

'Pretty Little Liars: Kłamczuchy' to pierwsza część cyklu opowiadającego o przygodach czwórki młodych dziewczyn, z pozoru zwykłych amerykańskich nastolatek, nad którymi wisi wspomnienie zaginionej przyjaciółki. Powieść napisana jest lekkim, łatwym językiem, autorka świetnie rozplanowała fabułę, zaś nagłe zwroty akcji mocno trzymają w napięciu. 'Kłamczuchy' czyta się zachłannie, dosłownie jednym tchem. Jedynym, a zarazem wielkim minusem książki są główne bohaterki, których sylwetki zostały słabo nakreślone. Wbrew pozorom nie jest to zwykłe, odmóżdżające czytadło tylko i wyłącznie dla młodzieży, ale książka, która wbije w fotel na kilka miłych godzin. Na korzyść przemawia także cudna oprawa, która szalenie przypadła mi do gustu. Z niecierpliwością oczekuję chwili, kiedy będę mogła dorwać się do części drugiej.

Ocena: 9/10

„Siedzę w domu, piję szkocką i myślę o tobie.”


Pretty Little Liars
Kłamczuchy | Bez skazy | Doskonałe | Niewiarygodne | Zepsute | Zabójcze | Bez serca

10 komentarze:

Megajra pisze...

Książkę mam już wypożyczoną i tylko czeka na swoją kolej. Muszę się wreszcie za nią zabrać, bo jak widzę kolejną pochlebną opinię i to jeszcze Twoją to już nie mogę się doczekać. Jak na razie czytam "Cztery pory roku" Kinga i ani mi się śni jej przerywać. :D

Pozdrawiam i życzę zdrowych, wesołych oraz spokojnych Świąt! :)

Dwojra pisze...

Wygrałam w jednym z blogowych konkursów pierwsze cztery części i już nie mogę się doczekać, kiedy po nie sięgnę, dodatkowo Twoja recenzja strasznie zachęca.

Wesołych świąt, kochana :)

Julie Stranger pisze...

Nie czytałam, ale mam zamiar to zmienić. Czytałam wiele pozytywnych recenzji tej serii, więc pewnie za niedługo wezmę się za tą serię.

Magda pisze...

jeszcze nie czytałam, ale oglądam serial i bardzo mnie wciągnął :)

AnnieK pisze...

Uwielbiam serial i pragnę przeczytać książki.

Samash pisze...

Mam w planach, ale kiedy przeczytam to nie wiem :)

miqaisonfire pisze...

Aaa :D I ja mam tę książkę do recenzji. Już niebawem zacznę czytać, także tylko przebiegłam tekst oczami i spojrzałam na wysoką ocenę. Nie mogę się doczekać lektury!

Wesołych i spokojnych świąt!

Irena A. Bujak (Bujaczek) pisze...

Niedługo biorę się za czwarty tom... czytaj, czytaj ;D Seria niesamowicie wciąga ;D

Kadzia pisze...

Serial bardzo lubię, więc niedługo biorę się za czytanie.

Nyx pisze...

I ja mam nadzieję, że mój czas nadejdzie i przeczytam tę serię :D Na allegro teraz 6 tomów jest za półdarmo, ale to i tak ponad 100 zł... A serial UWIELBIAM. U-W-I-E-L-B-I-A-M. I jak jeszcze nie oglądałaś, to gorąco polecam ;)

Prześlij komentarz