14 maja 2012

Cinda Williams Chima - Tron szarych wilków

Po fenomenalnym 'Królu Demonie', a potem po równie dobrej kontynuacji - 'Wygnanej królowej' nadszedł czas na część trzecią Trylogii Siedmiu Królestw - 'Tron szarych wilków'. Bardzo przeze mnie wyczekiwaną, wielce upragnioną. Nazwałam tę serię trylogią, gdyż początkowy pomysł autorki obejmował tylko trzy tomy, jednak jej plany uległy delikatnej zmianie i za granicą już możemy dostać część czwartą przygód Raisy ana'Marianny i Hana Alistera. Bardzo mnie ten fakt cieszy z jednego powodu. Dzieła Cindy Williams Chimy są naprawdę godnymi uwagi książkami, które stanowią nie tylko czytelniczą ucztę, ale i mądrą przyjemność. Zacznijmy jednak od początku.

Kiedy Han Alister odnajduje swoją przyjaciółkę, Rebekę Morley, bliską śmierci, poprzysięga sobie, że zrobi wszystko, aby ją uratować. Jest gotowy oddać za nią życie. Nie przewiduje jednak jednej rzeczy - gdy okazuje się, że jego przyjaciółka to tak naprawdę Raisa ana'Marianna, następczyni tronu królestwa Fells, chłopak czuje się oszukany i zraniony. Pomimo wewnętrznego bólu, musi zrobić wszystko, co w jego mocy, by ukochana została królową. Z kolei Raisa ma dość ciągłych zamachów na swoje życie. Nie wie, komu może zaufać w tych trudnych czasach. Czy eks - złodziej będzie w stanie obronić ją przed najgorszym? A może powinna zaufać tylko sobie samej? Przyszła królowa musi sobie jakoś poradzić w tej jakże mrocznej sytuacji. Po raz kolejny na jej drodze stanie Micah Bayar, którego pali żądza objęcia tronu Fells. Czy nasi bohaterowie dadzą radę zwalczyć wszelakie problemy?

Czytało się miło. Wręcz bardzo miło. W błyskawicznym tempie. Przepraszam, że ja tutaj tak sobie monosylabami jadę, ale nie wiem co więcej napisać. Niezwykle trudno jest mi recenzować trzeci już tom serii i nie chciałabym powielać tego, co pisałam w recenzjach poprzednich tomów. Dzieje się tak dlatego, że gdyby złączyć wszystkie trzy części w jedną i oprawić w twardą, porządną oprawkę, powstałaby wtedy nie tylko idealna broń na przyczajonych w ciemnych zakątkach bandytów, ale także cholernie dobra powieść fantastyczna, zawierająca wszystko, czego schematy gatunku fantastyki wymagają! Mamy tutaj świetnie rozplanowaną fabułę, nagłe zwroty akcji gwarantujące zlecenie z fotela, charyzmatycznych bohaterów i kilka świetnych magicznych wątków. No proszę państwa, jakże można nie pałać sympatią do tej serii? Tak, wiem, mój nadmierny entuzjazm na sto procent odrzuci Was od tej powieści, ale co tam. Pogadać sobie mogę, jak nie chcecie, to nie czytajcie. A jednak. Czytacie dalej. Miło mi w takim razie, wracamy do konkretów. 'Tron szarych wilków' to naprawdę dobra kontynuacja poprzednich części, trzymająca poziom i zawierająca jeszcze większą dawkę magii niż poprzedniczki. A do tego wygląda niesamowicie smakowicie, więc nie pozostaje nic innego jak chwytać ją w swoje objęcia i czytać, czytać, czytać i jeszcze raz czytać! Uff... Wdech i wydech. Dziękuję za uwagę.

Czytanie 'Tronu szarych wilków' przyprawia czytelnika o prawdziwy dreszcz emocji! Mamy okazję do pośmiania się, do płaczu, smutku, radości, trwogi - pełna gama zachowań, co jest jedną z największych zalet powieści Cindy Williams Chimy. Każdy kolejny rozdział wznieca w nas ogień podniecenia, chcemy wiedzieć, co się za chwilę stanie, boimy się o naszych bohaterów i chcemy dla nich jak najlepiej. Autorka wplata ciągłe zawirowania w fabułę, nic nie jest tak proste, jak mogłoby się to wydawać. 'Tron szarych wilków' to książka dopieszczona i napisana z uczuciem. Co jeszcze jest warte uwagi? Na pewno fakt, że pomimo występujących w książce zawirowań miłosnych, nie są one przesadzone i nachalne. W tej powieści miłość zostaje zepchnięta na drugi plan przez wszechobecną magię, co wcale nie jest takie złe. Różne miłostki pojawiają się, ale nie wychodzą na pierwszy plan. I to jest zacne.

Bohaterów 'Tronu szarych wilków' kocham całym sercem, duszą i ciałem. Dawno już nie byłam aż tak związana z fikcyjnymi postaciami. Raisa ana'Marianna to osoba, z która mogłabym się zaprzyjaźnić. Serio. Mądra, odważna, zdecydowana dziewczyna, umiejąca zawalczyć o swoje. Mocna, charyzmatyczna postać mająca w sobie ikrę. Przebojowa i rezolutna dziewczyna o mocnych nerwach. Cinda Williams Chima tworząc jej sylwetkę spisała się doprawdy świetnie. Uwielbiam tak magiczne postacie, które zajmują całą moją uwagę! Han Alister to bohater równie fenomenalny, co jego przyjaciółka. Pamiętam, że na początku czytania 'Króla Demona' nie byłam do niego zbytnio przekonana, nie wzbudzał on mojego zaufania. Teraz jednak z ręką na sercu rzec mogę, że Han Alister, niegdyś Bransoleciarz, to człowiek prawy i bardzo porządny. Lubię jego tok myślenia, który jest bardzo zajmujący. Jest to postać bardzo dobrze nakreślona, żadnych uwag nie mam. Postacie drugoplanowe również są świetne, każda jest wyjątkowa i charyzmatyczna. Nie mam nic do zarzucenia.

W 'Królu Demonie' przedstawiono nam ogólny zarys sytuacji Fells i jej mieszkańców. W 'Wygnanej królowej' akcja zaczęła się powoli rozwijać, z niezłym skutkiem. 'Tron szarych wilków' to bomba, której w końcu dano szansę eksplodować. Przez te trzy części zdarzyło się tak dużo, a zarazem tak mało! Jestem niesamowicie ciekawa jak wyjaśni się wiele kwestii, jak Cinda Williams Chima poprowadzi dalsze losy bohaterów i co nowego będzie w stanie jeszcze wymyślić. Tego dowiemy się już niedługo, bo czwarty tom, a zarazem ostatni, już czeka na przetłumaczenie. Jednego jestem jednak pewna - historia zakończy się z klasą i smakiem. Innej opcji nie akceptuję.

'Tron szarych wilków' to już trzecia, a zarazem przedostatnia część serii opowiadającej o przygodach Raisy ana'Marianny i Hana Alistera. Genialna, ciekawa i zaskakująca opowieść o losach dwójki odważnych przyjaciół. Świetnie wykreowany świat magii, wartka akcja i dobrze rozplanowana fabuła zdecydowanie zasługują na uwagę czytelnika. Gwarantuję kilka godzin dobrej zabawy, pełnych mnóstwa emocji. Polecam serdecznie, a sama z niecierpliwością oczekuję ostatniego tomu, którego robocza nazwa brzmi 'Karmazynowa korona'. Interesująco, czyż nie?

Ocena: 10/10

„Nigdy nie zapominaj, że dwie cienkie nici splecione razem są silniejsze niż jedna gruba.”

Trylogia Siedmiu Królestw
Król Demon | Wygnana Królowa | Tron Szarych Wilków



6 komentarze:

Klaudia Karolina Klara pisze...

Książka bardzo interesująca, jednakowoż jak na razie nie mam czasu na dodatkową lekturę.
Pozdrawiam, Klaudia.

kayu manis pisze...

Kurczę, zrobiłaś mi chętkę na tę trylogię.

Julie Stranger pisze...

Nie czytałam tej serii, ale chyba się na nią skuszę.;D

Hanna pisze...

No, no, 10/10 o czymś świadczy, więc książka naprawdę musi być świetna. Tyle że najpierw musiałabym się zapoznać z poprzednimi częściami, a jak na razie nie mam jakoś na nie ochoty...
Pozdrawiam!

Karolka pisze...

Mmm... Recenzja zachęcająca, więc koniecznie muszę przeczytać!

Ruczek pisze...

Kolejna trylogia na mojej liście, z którą muszę się w końcu zapoznać... A Twoja ocena tym bardziej do tego zachęca :)

Prześlij komentarz