20 lipca 2012

Lesley-Ann Jones - Freddie Mercury. Biografia legendy

Freddie Mercury. Postać doskonale znana całemu światu. Ikona, autorytet, muzyk, artysta. Legenda. Istnieje wiele rzeczowników, którymi określić możemy tego fenomenalnego wykonawcę. Dla wielu ludzi stał się on sensem życia, inni szanują go za jego dokonania. Jedno jest pewne: tak charyzmatyczna, wyjątkowa i niebanalna postać pojawia się na tym świecie niezmiernie rzadko. O Mercurym słyszał chyba każdy. Nawet te osoby, które nie są fanami Queen, podziwiają ogromny talent, niesłabnący urok i wyjątkowość lidera jednego z najpopularniejszych zespołów świata. Freddie powiedział kiedyś: 'Nie zamierzam być gwiazdą, zamierzam zostać legendą!'. Udało mu się to w stu procentach. Pomimo faktu, iż od jego śmierci minęło już ponad dwadzieścia lat, ludzie wciąż tęsknią za niesamowitym głosem, ale i za niebanalnym człowiekiem. Taki trafia się jeden na milion. Pamięć o Freddiem Mercurym jest wieczna. Freddie zniknął z tego świata, ale nie z serc swoich fanów. Bo tam zawsze znajdzie się dla niego miejsce. The show must go on. Przedstawienie musi trwać. Mercury będzie zawsze wieczny. Jeśli nie w naszym życiu, to w pamięci i sercach wielu oddanych mu ludzi.

'Freddie Mercury. Biografia legendy' to swoistego rodzaju hołd dla ikony rocka. Historia wokalisty legendarnego Queen spisana ręką wieloletniej dziennikarki, Lesley-Ann Jones, to niezwykle smakowity kąsek opowiadający o tych ważnych, i tych mniej istotnych wydarzeniach z życia czwórki młodych, utalentowanych mężczyzn, z wielkim naciskiem na frontmana Królowej, jakim był Freddie Mercury. Ta dosyć obszerna historia skrywa najznakomitsze szczególiki z historii Queen, przedstawia sytuacje, o jakich nie mieliśmy do tej pory pojęcia, ale co najważniejsze - napisana jest z ogromnym szacunkiem i zawiera w sobie samą prawdę. Autorka nie skupiła się na rozsiewaniu plotek, nie gdyba na wszelakie tematy w swym dziele, ale jasno i rzetelnie przedstawia czytelnikowi karierę Mercury'ego od deski do deski. Podaje na tacy same konkrety, nie snuje przypuszczeń, a jedynie opisuje nie do końca kolorowe życie wielkiego artysty, opierając się na własnych doświadczeniach jak i wypowiedziach i przeżyciach ludzi 'z branży', którzy Freda znali na co dzień. Dlatego, moi drodzy, jeżeli macie ochotę dowiedzieć się czegoś zdumiewającego, ale w stu procentach prawdziwego na temat zespołu Queen i Freddiego - zachęcam do sięgnięcia po tę pozycję. Dzięki niej Wasze spojrzenie, zarówno na twórczość jak i osobiste życie lidera Queen, zmieni się o sto osiemdziesiąt stopni. Dowiecie się, jak wrażliwym był człowiekiem, jak bardzo szanował rodzinę, a przede wszystkim - jak wielkim był (i JEST!) artystą.

Jestem naprawdę niezwykle pozytywnie zaskoczona po zapoznaniu się z tą biografią. Bardzo często zdarza się, że takie dzieła pisane są przez niekompetentne osoby, których celem jest tylko i wyłącznie zgarnięcie pożądanej sumy pieniężnej. Takie biografie pisane są bez serca, powielają jedynie szeroko rozgłaszane, oczywiste fakty, a niekiedy nawet gubią się w chronologii wydarzeń i zawierają nieprawidłowe informacje. Szczerze mówiąc, nie oczekiwałam zbyt wiele po książce Lesley-Ann Jones. Po zapoznaniu się z bardzo dobrą pozycją na temat Queen, 'Queen. Nieznana historia' autorstwa wieloletniego technicznego zespołu, Peter'a Hince'a, myślałam, że żadne dzieło już nic więcej o Królowej mi nie powie. Myślałam, że to, czego miałam się dowiedzieć, już wiem. Ach, jakże się myliłam! Chociaż z początku podchodziłam do 'Biografii legendy' niezwykle sceptycznie, teraz już wiem, że jest to jedna z najlepszych biografii jakie tylko w życiu czytałam. Ale może od początku. 'Freddie Mercury: Biografia legendy' to pozycja zawierająca ponad trzysta stron cudownej opowieści o Farrokhu Bulsarze (jak to na początku zwał się Freddie), o jego trudnym dzieciństwie, przeprowadzce do Londynu i pierwszych krokach w muzycznej branży. Rzetelna, niezwykle szczegółowa historia obalająca wszelkie mity, zawierająca wypowiedzi ludzi z otoczenia Freda, spisana lekkim i miłym w odbiorze językiem. Co urzeka najbardziej? Wielce wyczuwalny szacunek autorki do Freddiego. Zdarza się, że dziennikarz, pisząc biografię danego artysty, nie pozostawia na nim suchej nitki, krytykuje go za byle co i stawia w złym świetle (tak jak np. Kevin J. Fox w swym dziele 'Michael Jackson. Życie i śmierć króla popu', której to książki wolę nie komentować). Nie. Jak już wcześniej wspomniałam, autorka poprzez tę książkę składa hołd Mercury'emu. Czytając pomiędzy wierszami, można wyczuć wielką dozę współczucia, zrozumienia, a także akceptacji, jaką autorka żywiła do muzyka. Jestem naprawdę pełna podziwu, gdyż Lesley-Ann spisała się na medal i dotarła do wszystkich możliwych źródeł, by zdobyć wiedzę o tym tajemniczym artyście. Przeleciała pół świata, odwiedziła wiele znanych osobistości, skontaktowała się z bliskimi Freda - coś takiego naprawdę trzeba docenić. Dzięki temu, co autorka uczyniła, by zdobyć wszelkie potrzebne informacje, możemy mieć pewność, że jej książka zawiera same sprawdzone fakty. Czyta się miło, szybko, a dowiedzieć można się ogromnie wiele. Jestem pod wrażeniem. Czegoś takiego jeszcze nie było.

Ta biografa to dzieło doskonałe. Nie dość, że opisane jest w niej wszystko: dzieciństwo Freda, jego pierwsze spotkania z muzyką, kariera w Queen i solowa, romanse, związki, zachowania, to w dodatku autorka poruszyła wciąż gorący temat orientacji seksualnej artysty, przedstawiła nam jego sposób postrzegania świata, dzięki niej czytelnik może dowiedzieć się o jego ukrytych talentach, które nigdy nie wyszły na światło dzienne, o miłości do kotów i prywatnych poglądach. Rozdział poświęcony chorobie i śmierci również dostarcza nam wiele informacji, jednak poruszony jest z odpowiednią granicą, nie zawiera skandalicznych spekulacji czy niesmacznych plotek. Chociaż dowiemy się, w jakim dokładnie momencie zmarł Freddie Mercury, i co poprzedziło tę tragedię - nie obrzucimy autorki wiązanką przekleństw za jej brak umiaru i dobrego smaku, ale znajdziemy czas na chwilę refleksji i otarcie jednej czy dwóch łez. Dzięki samej książce, jak i zawartym w niej archiwalnym zdjęciom, wspomnienie Freda jest żywsze. Ja uroniłam kilka łez, przyznaję się bez bicia. Wzruszyłam się, i jestem za to bardzo wdzięczna autorce. Teraz mam pewność, że ta biografia to pełne uczuć i ciepła wspomnienie cudownego artysty, nie zaś żaden byle jaki ochłap traktujący o niczym. Coś wspaniałego, naprawdę.

Rozpacz, która pozostała w sercach fanów i bliskich Freddiego po jego śmierci, wyczuwalna jest do dziś. Pamięć o nim jest wieczna, nikt nigdy nie zapomni tego fenomenalnego artysty. Nie tak dawno temu, miałam okazję być na koncercie Queen i to, co usłyszałam, zobaczyłam i poczułam, na zawsze pozostanie głęboko w moim sercu. Zarówno Brian May jak i Roger Taylor co chwilę wspominali Freddiego, opowiadali, że bardzo im go brakuje. A gdy na scenie, podczas piosenki 'Bohemian Rhapsody' pojawił się hologram Mercury'ego, i wszystkim obecnym na tym wielkim wydarzeniu wydawało się, że to on faktycznie śpiewa i stoi tak niedaleko... Łzy pociekły mi ciurkiem, innej opcji nie było. Emocje, przysłowiowo, sięgnęły zenitu. Obecnie z Queen w roli wokalisty występuje Adam Lambert. Niektórzy zarzucają, że to już nie to samo, co z Fredem. Zgodzę się, bo Adam nigdy go nie zastąpi, ale... Krótko chciałam rzec, na jego obronę, że on takiego zamiaru nie ma. Lambert występuje, bo go o to poproszono. Bo sam tęskni za Freddiem. W ten sposób oddaje mu hołd. To jest jego celem. Wstąpienie w rolę Freda nie jest jego zamiarem. No, ale. Zboczyłam trochę z tematu. Przepraszam. Ale przy okazji musiałam się trochę wygadać. Jak więc widzicie, Mercury obecny jest nie tylko w sercach swoich fanów, ale również kolegów z zespołu, którzy wciąż celebrują wspomnienie o nim. Czy to nie jest piękne?

'Freddie Mercury. Biografia legendy' to wspaniała uczta dla spragnionych wiedzy o Freddiem Mercurym czytelników. Książka autorstwa Lesley-Ann Jones, zawiera w sobie rzetelne, sprawdzone informacje, dlatego zapoznając się z tym dziełem mamy pewność, iż nasza wiedza będzie wartościowa i prawdziwa. Autorka z najdrobniejszymi szczegółami opisuje życie legendy rocka, odkrywa przed czytelnikami jego prawdziwe życie. W biografii poruszono wiele istotnych kwestii, jednak główny prym wiedzie oczywiście historia Queen. Będziemy mieli możliwość jednak dowiedzieć się również o związkach Freda, jego najskrytszych problemach i trudnym dzieciństwie. Prawdziwa, mocna, genialna biografia, totalne kompendium wiedzy na temat Farrokha Bulsary i jego muzycznej kariery. Polecam zarówno fanom Queen, a także czytelnikom, którzy pragną poznać Freda jak i resztę zespołu... od podszewki.

Ocena: 10/10

11 komentarze:

Molioo pisze...

Czytałem "Queen. Nieznana Historia" ale naprawdę chętnie przeczytałbym książke tylko o Freediem. Zazdroszczę a jako że jest tak dobra jak wynika z recenzji to postaram się ją dostać w swoje ręce :)

Pozdrawiam

Chabrowa pisze...

Biografia to książka nie dla mnie. Piękna recenzja, ale ja nie przeczytam

giffin pisze...

Szczerze mówiąc wytrwalej poluję na biografie Beatlesów i Rolling Stonesów, ale tę też mam na oku :))

cyrysia pisze...

Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej postaci, więc tym razem spasuje, ponieważ nie czuje zainteresowania biografią Freddie Mercury.

Antyśka (Meow) pisze...

Masz rację, niewiele biografii znanych ludzi wyszło kompetentnych. Sporo z nich nadaje się do kosza. Ale skoro tą zachwalasz, to musi być warta. ;)

Querida pisze...

Koniecznie muszę ją przeczytać! :)

Sun.Shine pisze...

Chyba ta biografia nie dla mnie. Ale dla fanów na pewno będzie ciekawa ;) Pozdrawiam!

marichetti pisze...

Lubie biografie więc i po tę postaram się sięgnąć ;]

Kala pisze...

Serdecznie zapraszam do wzięcia udziału w konkursie na moim blogu. Do wygrania powieść naszej rodzimej autorki o temacie, który chyba wszystkich nas się tyczy - "Blogostan"
Szczegóły: http://zlodziejkaksiazek.blogspot.com/2012/07/konkurs-czym-jest-dla-ciebie-blog.html

miqaisonfire pisze...

U Ciebie już druga książka poruszająca życie Mercury;ego :) Bardzo mnie zaciekawiłaś. U mnie niedługo też Mercury i jego zespół...

symtuastic pisze...

Jestem wieeeelką fanką Queen, znam dosłownie każdą ich piosenkę, jestem w posiadaniu wszystkich albumów. Uwielbiam Freddiego i żałuję, że nie ma go już "wśród żywych"...

Prześlij komentarz