14 sierpnia 2012

Sara Shepard - Pretty Little Liars: Bez skazy

Przyjaźń to niezwykle ważny element naszego życia. Każdy z nas podświadomie szuka swej bratniej duszy, z którą będzie mógł rozmówić się dosłownie o wszystkim. Jednak umiejętność słuchania, a także rozumowania, to nie jedyne rzeczy, które posiadać musi nasz ewentualny przyjaciel. Musi on mieć także szyk, klasę, umieć dobrze się ubrać, znać najnowsze plotki i posiadać łatwość do zawierania kontaktów z płcią przeciwną. Czy to aż tak wiele? Chyba nie. Według głównych bohaterek serii Pretty Little Liars, która wyszła spod pióra amerykańskiej pisarki Sary Shepard, te umiejętności i właściwości wystarczą, aby podbić świat. To jak? Jesteście gotowi na szczyptę luksusu doprawioną nutą chciwości i zazdrości? W takim bądź razie zapraszam Was do wkroczenia w tajemniczy świat amerykańskich bogaczy!

Aria, Emily, Spencer i Hanna wciąż borykają się ze wspomnieniami sprzed trzech lat. Ich przyjaciółka, znana i kochana przez wszystkich Alison DiLaurentis zaginęła. Niedawno odnaleziono jej ciało, co kompletnie załamało jej dawne przyjaciółki. Do rodzinnego miasteczka dziewczyn, Rosewood, powraca Toby, który był zamieszany w tajemniczą sprawę Jenny, o której przebiegu wie tylko i wyłącznie pięć dziewczyn. Na drodze głównych bohaterek znów stają kłopoty, które powracają jak bumerang - nie ważne jak daleko od nich uciekniesz, one i tak cię dogonią. Cóż poradzić w takiej sytuacji? Pozostaje chyba tylko zagryźć mocno zęby i... nie zwariować.

Pierwsza część serii Pretty Little Liars, 'Kłamczuchy', ogromnie przypadła mi do gustu. Nie zamierzam tu słodzić, czy pisać laurek - po prostu lubię dobrze napisane książki i uważam, że o takowych warto napisać kilka pochlebnych słów. Sara Shepard popełniła zbrodnię doskonałą, tworząc ten cykl. Ma on świeży, niebanalny wydźwięk, a także swoisty urok i wdzięk. Nie spotkałam się jeszcze z tego rodzaju książką, która łączy w sobie to, co najlepsze - pospolity, ale jakże miły smak zwykłej młodzieżówki, oraz nieco tajemniczy, delikatnie pikantny posmak dobrego thrillera. Dodając do tego szczyptę kryminału, uzyskujemy mieszankę doskonałą. 'Kłamczuchy' podbiły moje serce swą lekkością i subtelnością, dlatego też z ogromną niecierpliwością oczekiwałam dnia, godziny, minuty, kiedy dane mi będzie sięgnąć po drugą część cyklu Pretty Little Liars - 'Bez skazy'. Oczekiwałam dobrej rozrywki, tak jak i przy pierwszym tomie. Seria autorstwa Sary Shepard to jedna z tych, gdzie nie można doczekać się przeczytania każdego kolejnego tomu. Odkrywanie dalszych losów dobrze nam już znanych bohaterów stanowi niewypowiedzianą przyjemność, a coraz to nowsze wątki opiewające w niezwykłe intrygi wzmacniają naszą miłość do cyklu. Także moi drodzy, jeśli macie ochotę na coś zupełnie nowego, niebanalnego i wartego uwagi, co zszarpie nasze nerwy, ale zapewni doskonałą, wręcz perfekcyjną rozrywkę - zachęcam do wkroczenia w intrygujący świat gorących ploteczek!

'Bez skazy' jako druga część cyklu spisuje się wybitnie. Zachowane zostały niemalże wszystkie najważniejsze cechy tomu pierwszego, 'Kłamczuch'. Powieść ta spisana została językiem lekkim i miłym w odbiorze, a mocno rażące, kolokwialne wręcz dialogi, tak popularne w poprzedniej części, ograniczone zostały do minimum - za co chwała Bogu. Shepard świetnie rozplanowała fabułę, zgrabnie splotła ze sobą wątki opowiadające o życiu czterech tak różnych, a zarazem tak podobnych do siebie dziewcząt. Każdy następny rozdział opisuje życiowe poczynania jednej z głównych bohaterek, a zabieg, który sprawił, iż miło się ze sobą przeplatają, tworząc spójną całość, stanowczo zasługuje na uwagę czytelnika. Autorka ma wielki talent pisarski, bo chociaż nie popisuje się pod względem językowym, potrafi stworzyć arcyciekawą opowieść o zwyczajnym życiu amerykańskich nastolatek, w którą wpleciony został wątek kryminalny. Zaginięcie Alison, która zdecydowanie wyróżniała się na tle grupy, niesamowicie odbiło się na psychice jej przyjaciółek. Tajemnicze liściki, emaile czy smsy, które bohaterki dostają od osoby, która podpisuje się jako A., dodają powieści pikanterii, a także zaostrzają akcję. Akcję, która tak mocno trzyma w napięciu, że 'Bez skazy' czyta się z zapartym tchem. Powiem szczerze, że nie byłam w stanie oderwać się od tej powieści. Gdy już się przysiadłam, nie mogłam przestać czytać. I w tym właśnie tkwi urok twórczości Sary Shepard - czytelnik tak mocno zagłębia się w świat amerykańskich nastolatków, że nie umie dozować sobie przyjemności czytania. Tę książkę się pożera, ot co. Z wielkimi, różowymi rumieńcami na policzkach. Mocne wrażenia zagwarantowane, radzę dobrze trzymać się fotela.

Sara Shepard poruszyła w swojej serii kilka ważnych tematów. Mowa tutaj o miłości, przyjaźni, zaufaniu, stosunkach rodzinnych czy nawet homoseksualizmie. Każda z głównych bohaterek jest inna i niepowtarzalna, i choć ich sylwetki nie zostały perfekcyjnie nakreślone, autorka dzięki nim opowiada czytelnikowi o różnych stylach życia amerykańskiej młodzieży. Każda z dziewczyn boryka się z innymi problemami, a Shepard dzięki temu może przybliżyć odbiorcy prawdziwe, z życia wzięte sytuacje, dzięki którym cała seria, jak i pojedyncze części nabierają na realności, wydają się prawdziwsze. Hanna, kiedyś otyła i brzydka, teraz prezentuje się niczym światowej sławy modelka - szczupła i piękna, nosząca najmodniejsze ciuchy, której wszyscy dookoła wszystkiego zazdroszczą. Nikt jednak nie wie, że ta wyjątkowa piękność wciąż walczy z ciężką chorobą, jaką jest bulimia, a także wciąż obawia się powrotu starych nawyków żywieniowych i nawrotu poprzedniego wyglądu. Spencer, z pozoru zwyczajna dziewczyna, to tak naprawdę diablica z piekła rodem. Poderwała chłopaka starszej siostrze i choć jest wzorową uczennicą, coraz częściej zdarza jej się oszukiwać i kombinować w szkole. Emma, niemalże zawodowa pływaczka, ukrywa przed całym światem, a przede wszystkim przed samą sobą, że podobają jej się dziewczyny. Aria zaś ma problemy rodzinne - małżeństwo jej rodziców wisi na włosku, a ona nie wie co z tym robić. Jak więc widzicie, każda z postaci jest inna i wyjątkowa, dziewczyny zmagają się z przeróżnymi problemami, a nam pozostaje jedynie śledzić ich poczynania z zapartym tchem. Pomimo jednak tych wszystkich trudnych sytuacji, w jakich się znajdują, największą udręką jest dla nich sprawa osoby, która śle im tajemnicze wiadomości: A. Ten ktoś wie o każdej z nich dosłownie wszystko. Nasze bohaterki przeżywają prawdziwy koszmar, a my, kiedy już jesteśmy tuż-tuż od rozwiązania zagadki, kim jest tajemniczy A., zostajemy wyprowadzeni w totalne pole. I bądź tu człowieku mądry.

'Pretty Litlle Liars: Bez skazy' to druga część cyklu autorstwa znanej amerykańskiej autorki, jaką jest Sara Shepard. Jest to powieść, którą czyta się jednym tchem, powieść, która wbija w fotel na kilka miłych godzin. Świetna kontynuacja, pełna trzymającej w napięciu akcji i doskonale rozplanowanej fabuły. Wszystko to ubrane w przecudną oprawę, zdecydowanie zasługuje na uwagę czytelnika. Polecam każdemu, kto kocha dobrą akcję, a także luźne wątki o amerykańskiej młodzieży. Pretty Little Liars to nie seria skierowana tylko i wyłącznie do nastolatków, co to, to nie. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie - dorośli również.

Ocena: 10/10

„Ale co jeśli...jeśli narrator kłamie ? Może opowiada własną, fałszywą wersję, żeby przeciągnąć cię na swoją stronę ? Albo żeby cię przestraszyć ? A może jest wariatem ?”

Pretty Little Liars
Kłamczuchy | Bez skazy | Doskonałe | Niewiarygodne | Zepsute | Zabójcze | Bez serca

12 komentarze:

Magda pisze...

niedawno skończyłam czytać i planuję zabrać się za 3 część :)

Przepowiednia pisze...

Ta seria jest świetna. Mam w planach wziąć się za szóstą część i nie mogę się doczekać :)

Ruczek pisze...

Przede mną jeszcze/dopiero "Kłamczuchy", ale widzę, że jak najszybciej muszę się za nie zabrać, bo kolejne części są tylko lepsze ;)

Querida pisze...

Wciąż jeszcze nie zabrałam się za "Kłamczuchy", ale przynajmniej mam je już na półce. :)

Sinder pisze...

Mam w planach przeczytać pierwszą część. Zapowiada się ciekawie. :)

+ obserw. ;D

marichetti pisze...

Jestem po lekturze pierwszego tomu Sary Shepard i na razie mogę tylko powiedzieć: Wow. Mnie również zachwyciła ta seria i nie zamierzam długo odkładać lekturę dwójki ;)
Pozdrawiam

miqaisonfire pisze...

Ale fajnie, że Ty już na tej części! Ja dopiero na drugiej :(

giffin pisze...

Zgadzam się z tym, że przyjaźń jest bardzo ważna, ale gdyby moja przyjaciółka znała wszystkie najnowsze ploteczki, to byłoby co najmniej straszne :D Cała seria jeszcze przede mną :)

Meme pisze...

Lubię takie serie - niby zwykłe, pisane codziennością, a jednak niezwykłe ;) Muszę w końcu chwycić za ten cykl pozycji ;D

versatile pisze...

Pretty Little Liars totalnie uzależnia. Teraz z niecierpliwością czekam na 8 tom przygód dziewczyn, a jeśli chodzi o serial to właśnie kończę drugi sezon :)
Nawiasem mówiąc, podziwiam Cię za tak długą recenzję, bo im dalej tym trudniej coś nowego powiedzieć o tej serii :)

Magia słowa pisanego pisze...

Jak ciągnęło mnie do serialu, tak w ogóle nie ciągnie mnie do serii książek. Nie wiem czemu, ale wydają mi się okropnie infantylne. Oczywiście to tylko moje, subiektywne odczucie.

GumcioBook pisze...

Niedługo zabieram się za pierwszą część :)

Prześlij komentarz