01 września 2012

Jodi Picoult - Drugie spojrzenie

Od lat mieszkasz w małym miasteczku, gdzie wszyscy się znają, a Ty odkryłeś już wszystkie względnie tajemnicze zakamarki. Znasz swoje miejsce zamieszkania niczym własną kieszeń i nic, ludzie, przyroda czy wydarzenia nie są w stanie Cię zaskoczyć. Żyjesz cicho, ale intensywnie. Myślisz, że już wszystko wiesz o świecie. Ale wcale tak nie jest. Bo co zrobisz, jeśli nagle, w środku lata ziemia zamarznie na kamień? Lub z nieba zaczną spadać płatki róż? Są to zjawiska niewytłumaczalne, o których istnieniu nie miałeś pojęcia. I nagle Twój spokojny, jakże ułożony żywot zaczyna się burzyć. Bo jak się okazuje, tak naprawdę nie znasz świata, po którym stąpasz. Istnieją rzeczy, w które po prostu trzeba uwierzyć. Momentami trzeba kierować się sercem, a nie rozumem. W istocie, nic nie jest takie, jak nam się wydaje. Świat jest groźny i niebezpieczny, pełen tajemnic. Czy będziesz w stanie zachować zimną krew i stawić mu czoła? Pamiętaj tylko, że żeby w coś uwierzyć, wcale nie trzeba tego widzieć...

W małym miasteczku Comtosook w Stanach Zjednoczonych, firma deweloperska ma w planie wybudować wielką galerię handlową w miejscu, gdzie pochowano wielu Indian Abenaki. Kiedy budowa się zaczyna, w miasteczku wybucha fala niewyjaśnionych zjawisk: ziemia zamarza w środku lata, z nieba zaczynają spadać płatki róż, a w powietrzu unosi się zapach owoców leśnych. Ross Wakeman, łowca duchów, postanawia zająć się sprawą niewytłumaczalnych zjawisk. Od jakiegoś czasu stara się on nawiązać kontakt ze zmarłą narzeczoną, więc ma na tym polu pełną wprawę. W czasie badań, Ross poznaje tajemniczą Lię, która sprawia, że mężczyzna znów ma ochotę do życia. Jednak to, co odkryje na jej temat Wakeman, wykroczy daleko poza granicę normalności.

Jodi Picoult jest autorką, z której twórczością każdy szanujący się czytelnik powinien się zapoznać. Autorka bestsellerów, kobieta pisząca na niezwykle trudne, ale bardzo życiowe tematy, której książki poruszają problemy takie jak choroby, śmierć, gwałty, zabójstwa czy też miłość, przyjaźń i zaufanie. 'Drugie spojrzenie' to moje jedenaste spotkanie z panią Jodi, także moje doświadczenie dotyczące jej powieści jest już dosyć spore i mniej-więcej wiem, czego mogę się spodziewać po jej książkach. Picoult zachwyca czytelników bardzo empatycznymi dziełami, które dają do myślenia, ale napisane są w sposób dosyć lekki. Powieści Jodi czyta się z przyjemnością, jednak nie raz nie dwa poruszane w nich tematy doprowadzają do łez. Autorka zmusza do refleksji, nie tylko na temat tego, co jest poruszone w książce, ale także na temat naszego własnego życia. Czytelnik zapoznający się z jej powieściami bardzo często zadaje sobie pytanie: 'A co by było gdyby...?'. Picoult jest mistrzynią w manipulowaniu emocjami i robi co może, by potencjalny odbiorca docenił to, co ma. Bo czasami doceniamy niektóre rzeczy dopiero wtedy, gdy je stracimy. Smutne, ale jakże prawdziwe.

'Drugie spojrzenie' jest dosyć przełomowym dziełem amerykańskiej autorki, z jednego, najprostszego powodu: fabuła ociera się o fantastykę tudzież paranormalność. I nie, Jodi wcale nie uległa modzie i nie postanowiła napisać kolejnej powieści dotyczącej zmiennokształtnych, co to to nie. Już, uspokoiliście się? Wspaniale. Przejdźmy zatem do konkretów. 'Drugie spojrzenie' to naprawdę dobra, mocna powieść. Fabuła jest dosyć skomplikowana, gdyż autorka lekko zaszalała i połączyła w swym dziele zdarzenia realne i fantastyczne. Zabieg ten wyszedł jej znakomicie i nad wyraz zgrabnie, przez co fabuła jest spójna, urozmaicona, ale i arcyciekawa! Przyznam szczerze, że nie wiedziałam czego mogę spodziewać się po tego typu mieszance, rzec nawet mogę, że lekko się obawiałam tego, co narodziło się w głowie autorki! Teraz, po zapoznaniu się z lekturą, powiedzieć mogę śmiało, że Picoult po raz kolejny udowodniła, że jest godną podziwu pisarką, która naprawdę zna się na rzeczy, wie, co przez swoje książki chce przekazać. 'Drugie spojrzenie' opiewa w dosyć wartką akcję, a obrazowy, lekki, i niebanalny język, tak charakterystyczny dla Jodi, umila czytelnikowi odkrywanie kolejnych tajemnic małego miasteczka. Książka podzielona jest na trzy części, gdzie akcja pierwszej i ostatniej dzieje się w czasach obecnych, zaś drugiej w latach trzydziestych dwudziestego wieku. Pozwala to odbiorcy na dogłębne zapoznanie się z zaistniałą w powieści sytuacją. 'Drugie spojrzenie' to powieść poruszająca nie tylko problem utraconej miłości, ale także zbrodni, choroby, więzi rodzinnych i zaufania. Zaskakujące wydarzenia dodają fabule pikanterii, ale sama książka utrzymana jest w dosyć spokojnym stylu. Nowe, świeże pomysły autorki czarują. Oby tak dalej!

Choć w tej powieści znajdziemy wszystko, co dla twórczości Jodi Picoult jest charakterystyczne - dobrą fabułę, poruszający temat, wartką akcję i lekki, ale obrazowy język - ta pozycja jest inna od całej reszty. I nie, nawet nie mówię tutaj o wątku fantastycznym, który odgrywa w powieści ogromną rolę. 'Drugie spojrzenie' jest dziełem, któremu emocji nie brakuje, jednak są one przedstawione dosyć chłodno, i Bóg raczy wiedzieć dlaczego, mimo, że powieść ta przypadła mi do gustu, odebrałam ją nad wyraz zimno. Zabrakło mi tutaj czających się w kącikach oczu łez, targania uczuciami i mocno bijącego serca. Może to moja wina, jednak nie przejmowałam się losami bohaterów tak bardzo jak na przykład w przypadku 'Bez mojej zgody', czy 'W imię miłości'. 'Drugie spojrzenie' to zupełnie inny typ książki, i chociaż tak bardzo zbliżony jest do innych dzieł Picoult, na ich tle znacznie się wyróżnia. Czy pozytywnie? Nie mnie już to oceniać, nie chcę być dla Was wyrocznią. Jednak z ręką na sercu przyznam, że wolę tą starą, dobrą Picoult - chociażby taką, jak w przypadku 'Karuzeli uczuć'. I tyle.

W 'Drugim spojrzeniu' występuje wielu bohaterów, bardzo charyzmatycznych i wyjątkowych, jednak żaden z nich na dłużej nie zagościł w moim sercu. Ich sylwetki zostały wyraźnie nakreślone, każda z postaci ma swoje osobiste problemy życiowe, z którymi się zmaga, jednak żadne nie wywołuje w czytelniku cieplejszych odczuć. 'Drugie spojrzenie' jest pięknym wachlarzem wątków, które zgrabnie się ze sobą łączą, a każdy z nich porusza inny problem. Ross Wakeman nie może pogodzić się ze śmiercią swojej ukochanej, przez co bada zjawiska paranormalne, próbując nawiązać z nią jakikolwiek kontakt. Jego siostra Shelby od lat zmaga się z ciężką chorobą swojego synka Ethana, który ma rzadką przypadłość genetyczną, przez którą nie może wychodzić na słońce, gdyż grożą mu olbrzymie poparzenia słoneczne. W międzyczasie córka Meredith, Lucy, widzi duchy, czego jej matka nie chce przyjąć do wiadomości. Jak więc widzicie, skomplikowanych sytuacji tu od liku, a losy bohaterów elegancko się ze sobą splatają, tworząc spójną całość. Jodi Picoult zadbała o to, by w przerwach między refleksjami na tematy życiowe, czytelnik się nie nudził. I udało jej się to znakomicie.

'Drugie spojrzenie' to moje jedenaste, i na pewno nie ostatnie spotkanie z twórczością genialnej amerykańskiej autorki, jaką jest Jodi Picoult. Świetna, dobrze rozplanowana fabuła opiewająca w mnóstwo skomplikowanych wątków, świetne połączenie realności z fantastyką, wartka akcja, poruszający temat i charakterystyczny język Picoult - oto największe zalety powieści. Styl i klasa w wykonaniu autorki, powieść delikatnie wyróżniająca się na tle innych dzieł Jodi. Polecam, zarówno fanom autorki jak i osobom, które mają ochotę na zmuszającą do refleksji, wielowątkową opowieść o życiu, miłości, śmierci i związkach rodzinnych.

Ocena: 8/10

„Miłość nie ma nic wspólnego z nauką. Nie kocha się za coś, tylko mimo wszystko.”

14 komentarze:

Anne18 pisze...

Bardzo lubię czytać Twoje recenzje.

Mała Mi pisze...

Ja dopiero zaczęłam poznawać twórczość Jodi Picoult, ostatnio u siebie zrecenzowałam "Krucha jak lód" i na pewno sięgnę po inne jej książki, dlatego z ogromnym zaciekawieniem czytam wszystkie recenzje dotyczące jej twórczości. A Twoja swoją drogą jest naprawdę świetna! Pozdrawiam :)

Chabrowa pisze...

Czytałam dwie książki tej autorki i bardzo mi się spodobały. Po tą też kiedyś sięgnę

marichetti pisze...

Picoult tu, Picoult tam.. czemu ja jej nie czytam??
Pozdrawiam ;)

Agatonistka pisze...

Kusisz mnie tą Picoult, kusisz ;) I przewiduję, że jak tylko przeczytam czekające na mnie książki, to poszukam coś tej pani :) Zauważyłam, że nawet gdy coś w jej książkach Ci się nie podoba, to i tak recenzja jest w ogólnym odbiorze pozytywna i chyba to najbardziej do mnie przemawia ;)

Gabrielle_ pisze...

Tc mnie natchnął do skomentowania XD Książki Jodi Picoult bardzo bardzo lubię i postawiłam sobie wyzwanie żeby je wszystkie przeczytać (podobnie jak z książkami Sparksa). Z opisywaną przez ciebie pozycją nie miałam jeszcze okazji się zapoznać ale mam nadzieję, że wkrótce to nadrobię ;)

Sylwuch pisze...

Jodi Picoult jest w czołówce moich ulubionych pisarek. Mam już za sobą bodajże siedem spotkań z jej twórczością i pragnę więcej... :) Nie miałam jeszcze przyjemności zapoznać się z "Drugim spojrzeniem", ale nadrobię to na pewno.

P.S. Bardzo lubię odwiedzać Twojego bloga, ale mam pewien problem. Może znasz odpowiedź.. ;-) Już kilka razy dodawałam "BOOKS-SILENCE" do swojej listy odwiedzanych blogów, ale za każdym razem pojawia się informacja: "Nie można wykryć kanału dla tego adresu URL. Czas opublikowania i aktualizacji postów w blogu nie będzie pokazywany. Czy mimo tego dodać adres URL?"
Niby to niewielki problem, bo mogę widzieć Twoje aktualizacje na mojej liście czytelniczej, ale przyzwyczaiłam się do czytania nowych postów poprzez spoglądanie na listę odwiedzanych blogów, która znajduje się na głównej stronie mojego bloga, a denerwuje mnie to, że nie widzę tam Twoich aktualizacji.
Może wiesz dlaczego tak się dzieje? Będę wdzięczna za odpowiedź. ;-)

hibou pisze...

Uwielbiam twórczość Picoult :) Bardzo ciekawa recenzja.
Pozdrawiam!

Keraj Jarek pisze...

Muszę się przyznać, że jeszcze nie czytałem żadnej książki. Napisałaś zachęcającą recenzję, więc kto wie... Może się skuszę :)

Sol pisze...

Kurcze już od jakiegoś czasu mówię sobie, że zaopatrzę się w książki pani Picoult... jakoś mi nie wychodzi. Muszę naprawić ten karygodny błąd i w końcu zakupić jej książkę ;D

giffin pisze...

Mimo wszystko szkoda, że książka nie wywołuje tak silnych emocji jak łzy, kołatanie serca itp., bo takie zapadają najdłużej w pamięci.

Muszę w końcu zabrać się za powieści pani Picoult!! :)

mowa liter pisze...

Przeczytałam do tej pory tylko jedną powieść Jodi Picoult. Byłam na prawdę zainteresowana, bo autorka potrafi wciągnąć czytelnika w swoją grę. Nad "Drugim spojrzeniem" jeszcze się zastanowię:)

Irena A. Bujak (Bujaczek) pisze...

Chyba muszę sięgnąć po coś Picoult bo dawno nic nie czytałam jej autorstwa...

kayu manis pisze...

Jodi również skradła moje serce. :)

Prześlij komentarz