14 grudnia 2012

J.K. Rowling - Trafny wybór

Władza to coś, co chciałby posiąść każdy z nas. Zarówno ja, jak i Ty, drogi Czytelniku, mamy ochotę na pokierowanie cudzym losem. Władza to rzecz potężna, na którą trzeba uważać. Zwłaszcza w tak małym miasteczku jak Pagford, gdzie każdy zna każdego. Plotki rozchodzą się z prędkością światła. A gdy władza pozostanie bez opieki, biją się o nią wszyscy. Bo każdy chciałby poczuć się panem własnego - i czyjegoś - losu. Czy to takie wspaniałe? Czy możliwość zaistnienia przed innymi, pokazania się z dobrej, nie zawsze tej najlepszej, strony, jest taka ważna? Czy zdobywanie tego, o czym marzymy, kosztem cudzego nieszczęścia jest zasadą fair play? Nie sądzę. Lecz mogę się mylić. By rozwiać wszelkie wątpliwości, odsyłam Cię, drogi Czytelniku, do najnowszego dzieła J.K. Rowling, jakim jest Trafny wybór. Ta książka pozwoli Ci na chwilę refleksji. I pomoże odróżnić czarne od białego. 

Niespodziewana śmierć Barry'ego pogrąża małe miasteczko Pagford w chaosie. Na światło dziennie wychodzą od dawna skrywane tajemnice mieszkańców. Rozpoczyna się wielka wojna. O władzę. O szczęście. O prawdę. O życie. Każdy chce przejąć władzę po nieboszczyku. Każdy widzi siebie w tej roli. Lecz nikt nie widzi kłopotów, które czają się w małym miasteczku. A gdy te już ostaną odkryte, może być za późno...

Przed rozpoczęciem pisania tej recenzji obiecywałam sobie, że pominę wszelkie roztkliwianie się nad Potterową sagą. Przyrzekałam sobie, że ominie Cię, drogi Czytelniku, moje jojczenie na temat tego, jaki Harry Potter jest dla mnie ważny, i ile przez niego zdziałałam. Ale nie potrafię. Nie potrafię nie wspomnieć o tym, że na Kamieniu Filozoficznym uczyłam się czytać. Nie mogę nie wspomnieć, że to dzięki J.K. Rowling pokochałam książki. Nie jestem w stanie przemilczeć faktu, iż Harry Potter to całe moje dzieciństwo. Pewnego zimowego wieczoru, siedząc otulona kocem, w ręce dzierżąc kubek gorącej kawy, i podczytując moje ulubione fragmenty Więźnia Azkabanu, uświadomiłam sobie, że nie potrafiłabym zrecenzować żadnej części o przygodach młodego czarodzieja. Nie potrafiłabym i już. Choć słowa mają wielką moc, nie są w stanie wyrazić niektórych emocji, niektórych uczuć, które żywię względem tego cyklu. Rowling jest moją królową. Stworzyła coś wielkiego, coś niesamowitego, o czym mówić będą ludzie przez długie lata. Ja już teraz uważam Harry'ego Pottera za klasykę. Gdy ktoś mi mówi, że nigdy nie czytał żadnej części, patrzę na niego jak na kosmitę. Żyć w obecnych czasach i nie mieć za sobą lektury choć jednego tomu?! Toż to skandal. Ale dobrze, skończmy już o Harrym. Wiedziałam, że tak będzie. Stanowczo za dużo gadam. I piszę. Trafny wybór był dla mnie wyzwaniem. Cholernie bałam się tej książki. Nie wiedziałam, czego mogę się po niej spodziewać. Myślałam, że Rowling nie będzie w stanie napisać nic naprawdę dobrego po tym, co osiągnęła dzięki Potterowi. Wszyscy zaszufladkowali ją jako autorkę jednego, siedmiotomowego bestsellera. A kobieta ma olbrzymi potencjał, i niech pisze nam jeszcze długie, długie lata. Tak, Czytelniku. Znakomicie kombinujesz. Trafny wybór wypadł w moich oczach pozytywnie. Obyło się bez fajerwerków, ale... było dobrze. Zaskakująco dobrze.

Trafny wybór to książka w pewnym sensie przełomowa. Książka, na którą czekały miliony ludzi. Wzbudzała fascynację w czytelnikach jeszcze przed pojawieniem się na rynku wydawniczym. Wokół tej książki stworzono wiele szumu, i sama nie wiem, czy wyszło jej to na dobre. Ludzie oczekiwali nie wiadomo czego. Haha, ja też. Wiedziałam, że będzie to powieść zaskakująca, elektryzująca, pełna pasji - tak jak na Rowling przystało. Kiedy okazało się, że Trafny wybór opowiada historię mieszkańców małego miasteczka, lekko zazgrzytałam zębami. Wyjątkowo nudny temat. Ale nie, nie zwątpiłam w genialność J.K. Wiedziałam, że uda jej się napisać coś dobrego. To było oczywiste. Kiedy Trafny wybór wpadł w moje czułe objęcia, nie wypuściłam go, póki nie przeprowadziłam konsumpcji do końca. Pierwsze wrażenie: "Boże, co to jest?". Po kilkudziesięciu przewertowanych kartach, uśmiech wykwitł na mej twarzy. Tak, to jest to. To jest moja Joanne Kathleen Rowling. Choć fabuła Trafnego wyboru tak diametralnie odbiega od Harry'ego Pottera, jest równie dobrze skomponowana. Wielowątkowość nadaje powieści wyraźnego posmaku, czytelnik zagłębia się w problemy mieszkańców małego miasteczka i zachodzi w głowę, jak to wszystko się dalej potoczy. Najbardziej czaruje tak dobrze nam już znany, wyjątkowy styl pisania pani Rowling. Ten obrazowy język, to słowne bogactwo, ta różnorodność sytuacji! To jest piękne. Nowa powieść J.K. pokazuje, iż autorka potrafi odnaleźć się nie tylko w świecie magii i czarodziejów. Co to, to nie. Codzienne życie prostych, szarych ludzi również nie ma przed nią tajemnic. A Rowling w wyjątkowy sposób umiała to wykorzystać i przeniosła problemy najzwyklejszych na świecie istot na karty swej powieści, tworząc prawdziwą ucztę literacką, perełkę, błyszczącą w gąszczu jednakowych, schematycznych opowieści, które znajdują się na dzisiejszym rynku wydawniczym. Sama klasa i styl. Proszę państwa, o to przed Wami, w pełnej krasie, znakomita, niepowtarzalna, jedyna w swoim rodzaju Joanne Kathleen Rowling!

Czytało się znakomicie. Głównie za sprawą wcześniej wspomnianego, mocno obrazowego języka, którym posługuje się Rowling. Nawet ci czytelnicy, których wyobraźnia jest nieco uboższa, bez problemu będą w stanie wyobrazić sobie małe miasteczko Pagford oraz jego licznych, kolorowych, niepowtarzalnych mieszkańców. Bohaterowie są jednym z największych plusów Trafnego wyboru. Jest ich naprawdę wielu, jednak każda postać jest wyraźnie zarysowana, wyjątkowa, inna od reszty. Wachlarz przeróżnych zachowań jest doprawdy ogromny. J.K. Rowling w swojej najnowszej powieści skupiła się na ukazaniu czytelnikowi problemów zwykłych, szarych ludzi. Problemów banalnych, ale mocno uderzających w psychikę. Śmierć, choroby, nałogi, miłość, przyjaźń, zaufanie, młodzieńcze głupstwa - oto, co serwuje nam Trafny wybór. Jest to powieść wielowątkowa, w której każdy wątek zgrabnie i z klasą połączony jest z innymi, przez co fabuła jest spójna. Czytając ją, czuć, że autorka włożyła w nią dużo serca i emocji. Bo jest to książka nie tylko dopieszczona do granic możliwości, ale również uczuciowa i emocjonalna. Przedstawia grupę ludzi, gdzie każda pojedyncza istota znajduje się w innej sytuacji życiowej. Rowling drobiazgowo zbudowała relacje między bohaterami, tworząc z tego jedną, spójną całość. Trafny wybór określany jest mianem książki dla dorosłych. I choć jest to określenie pompatyczne, to muszę się z nim zgodzić. To nie jest powieść na jeden wieczór, którą przeczyta się w szaleńczym tempie, zamknie, i zapomni się o niej na zawsze. Najnowsze dzieło J.K. jest misterną pracą, która ma uderzyć w psychikę każdego czytelnika, i wywołać u niego kilka refleksji. Jest to z pozoru banalna, zwykła opowiastka o ludzkich problemach. Zawiera ona jednak drugie dno, podszyta jest grubszymi nićmi, i trzeba umieć to dostrzec. Należy czytać między wierszami, bo bez tego ani rusz. Mądra, życiowa, pasjonująca opowieść o ludzkich nieszczęściach.

Wszystko pięknie, ładnie, genialnie. Choć nie do końca. Uraziła mnie jedna rzecz. W pewnych momentach dialogi stawały się wręcz kolokwialne, zaś częste przekleństwa wzbudzały u mnie niesmak. Wiem, że Rowling użyła tych dwóch elementów, by podkreślić niektóre wydarzenia, sylwetki i zachowania, jednak nie ukrywam, że niektóre zwroty wzbudziły u mnie trwogę. Nie, święta nie jestem. Przekleństwa to w moim środowisku chleb powszedni. Jednak uważam, że autorka mogła trochę ograniczyć się z niektórymi wypowiedziami bohaterów, gdyż taki styl razi i zwyczajnie do niej nie pasuje. To tylko taka mała uwaga. Poza tym wszystko, jak już drogi Czytelniku zdążyłeś przyuważyć, jest piękne i kolorowe. Trafny wybór to dobra książka, książka na poziomie, pełna wartości i mądrych uwag. Cieszę się, że J.K. Rowling udało się udowodnić, że jest w stanie napisać coś innego, coś, co nie zahacza o Potterowe klimaty. Jestem jednak zdania, że chociażby napisała dziesięć wspaniałych, mocnych książek, i tak zawsze już będzie nazywana "tą od Pottera". Od serii o przygodach młodego czarodzieja już nigdy się nie uwolni. Lecz mam nadzieję, że nie będzie to przeszkodą przy powstawaniu nowych powieści. Pani Rowling, jestem z pani dumna. Czekam na kolejną świetną pozycję w pani dorobku. Kocham panią całym swym sercem. Dziękuję.

„Wybór niesie za sobą ryzyko: podejmując decyzję, trzeba porzucić wszystkie inne możliwości”

Ocena: 9/10

16 komentarze:

cyrysia pisze...

Dziś chyba przeczytałam ze 4 recenzje tej książki i wszystkie są bardzo pochlebne łącznie z twoją. Książkę już nabyłam 2 dni temu i zamierzam w wolnej chwili przeczytać. Jestem ciekawa czy mnie także ,,Trafny wybór'' przypadnie do gustu.. Czas pokaże.

versatile pisze...

Uwielbiam Twoje recenzje! Są niezwykle rzetelne i drobiazgowe. Szczerze przyznam, że też miałam wątpliwości, czy autorka sobie poradzi z inną powieścią niż Harry Potter, jednak z tego co piszesz to nowa książka wyszła jej znakomicie. Koniecznie się za nią rozejrzę :)

Madame K. pisze...

Mój gwiazdkowy prezent numer jeden! Nie obyłoby się bez tej książki na mojej półce. Mam nadzieję, że spodoba mi się tak samo jak tobie;)

Karolka pisze...

Zmieniłaś czcionkę? Trochę gorzej się czyta recenzje :/
Harrego Pottera przeczytałam tylko cztery części i ciągle sobie obiecuje, że go dokończę, ale.. no brakuje czasu, jak zwykle. Może na wakacjach?
Za to "Trafny wybór" to dla mnie wyzwanie, trochę boję się tych przekleństw, bo nienawidzę kiedy pojawiają się w literaturze. Może to nie jest czas, żebym teraz czytała tę książkę. Może trzeba jeszcze poczekać... ;)

PS Recenzja jak zwykle genialna <3

Chabrowa pisze...

Pottera oczywiście czytałam i bardzo, bardzo miło wspominam. Po tą książkę też bardzo chciałabym sięgnąć

Eurydyka pisze...

Możesz mnie uznać za dziwoląga, ale nie przeczytałam ani jednej części z serii Harry'ego Pottera. Tak naprawdę nie ciągnęło mnie do tego, po prostu nie umiałam się przekonać. Ale postanowiłam, że kupię pierwszą część o tym bohaterze mojemu siostrzeńcowi. Niech się uczy czytać i poznawać ten magiczny świat.
Dobra. Wróćmy do zrecenzowanej książki. Czytałam wiele opinii, które różniły się diametralnie od siebie. Jedni wychwalali, drudzy krytykowali. Wiem, że każdy ma swoje zdanie, ale taka osoba, która się oceną lekturą ma później mętlik w głowie. Pani Rowling zaintrygowała mnie tą książką i być może trafi ona na mój styczniowy stosik, ewentualnie lutowy lub marcowy. Akurat jest w promocyjnej cenie i poproszę moją mamuśkę o tą pozycję pod choinkę.
Bardzo przyjemnie czytało mi się twoją recenzję. Zadowala czytelnika. Oby tak dalej ;)

Pozdrawiam!

molarnia pisze...

Muszę przeczytać tę książkę. Kilka recenzji jakie czytałam było dość chłodnych, Twoja jest bardzo pozytywna... to jeszcze bardziej mnie motywuje do lektury tej powieści :)

Gabrielle_ pisze...

Jak dobrze wiesz bardzo obawiałam się tej książki, jednak po przeczytaniu twojej recenzji już wiem, że mogę bez mrugnięcia okiem wciągnąć ją na listę moich wymarzonych gwiazdkowych prezentów :)

Karine Chatier pisze...

Pani Rowling przyzwyczaiła mnie do klasycznego Pottera.
Myślę, że nieniejsze dzieło będzie całkiem miłą odmianą :)
A zatem: 'Trafny Wybór' zostaje dołączony do dłuugaśnej listy książek, które chcę dostać pod choinkę.

Ruczek pisze...

Również dzięki Rowling pokochałam książki i ogólnie fantasy. Po przeczytaniu pierwszego tomu, pożyczonego od koleżanki, musiałam mieć własny i wszystkie następne dotąd wydane. Na szczęście (i nieszczęście, że odkryłam te książki tak późno) dostępne był już 4 tomu, które od razu kupiłam i pochłonęłam. A raczej, one pochłonęły mnie. Również, jak i Ty, nie potrafiłabym ich zrecenzować. Słowa tutaj nie wystarczą. Ale już odnosząc się do "Trafnego wyboru", książki się obawiam i nie wiem ile recenzji pozytywnych przeczytam, nadal będę lękać się nie "Potter'owego" dzieła tej autorki. Jednak nie wyobrażam sobie, żebym miała jej nie przeczytać, przecież to książka Rowling. Należy się jej dać szansę. Zatem, optymistycznie nastawiona po Twojej recenzji, chociaż nadal z lekkim lękiem, sięgnę po nią i będę trzymać kciuki za równie pozytywne wrażenie :)

kasandra_85 pisze...

Koniecznie będę musiała przeczytać tę książkę:)

AnnieK pisze...

Po Twojej recenzji nie mogę się doczekać, kiedy po nią sięgnę.

Lisa bellie pisze...

czytam którąś już jej recenzję i na pewno postaram się gdzieś złapać tą książkę. bałam się, że po Harrym nie będzie już następnych tak dobrych książek. ;D

miqaisonfire pisze...

Ja jej sobie nie kupię, bo to już nie HP, gdzie wiedziałam, że będzie super :) Mam zamiar pożyczyć ją sobie od koleżanki.

Pozdrawiam przedświątecznie!

April pisze...

Twoja recenzja bardzo zachęciła mnie do przeczytania "Trafnego wyboru". Na początku trochę się bałam sięgnąć po tę książkę, ale teraz sądzę, że mi także się spodoba. Koniecznie muszę ją zakupić ;)

Anne18 pisze...

Powiem tylko jedno kolejny fenomenalny tekst gratuluję.

Prześlij komentarz