17 czerwca 2014

Michelle Cohen Corasanti - Drzewo migdałowe

Dyskryminacja i nietolerancja to dwa słowa, które zagościły w Twym życiu na stałe. Na języku czujesz ich cierpki posmak, i zastanawiasz się, dlaczego to właśnie Ciebie wybrały na swego przyjaciela. Towarzyszą Ci dniem i nocą, nie dając chwili wytchnienia. Żyjesz resztkami sił, obserwujesz krzywdę najbliższych spomiędzy gęstych gałęzi niewysokiego migdałowca. Życie ucieka Ci przez palce, wciąż walczysz o przetrwanie. Pewnego dnia jednak pojawia się szansa, by zmienić wszystko. I nie chodzi tutaj o spełnienie marzeń, bo kto by zawracał sobie głowę takimi błahostkami. Na końcu tunelu pojawia się światełko, nadzieja, na lepsze jutro. Masz szansę odmienić los swój, i swych bliskich. Nikt nie mówi, że będzie łatwo. Bo świat jest okrutny. Ale… chyba warto spróbować?

Ahmad od najmłodszych lat zmaga się z wieloma krzywdami, które szykuje dla niego los. Śmierć najbliższych, niesprawiedliwe osądy, ciągła walka o przetrwanie… Chłopiec żyje w ciągłym niepokoju, nie może spokojnie spać, nie jest w stanie normalnie funkcjonować. Ahmad jest Palestyńczykiem, i po trafieniu ojca do więzienia, to właśnie on zostaje głową rodziny, i to na jego barkach spoczywa odpowiedzialność za rodzinę. Ma cudowny dar - matematyka nie stanowi dla niego zagadki; jest, dzięki swej wielkiej inteligencji, w stanie rozwiązać każde, nawet najbardziej skompikowane zadanie. Jego umiejętności pomogą mu w przyszłości - będą one, zaraz obok odwagi i męstwa, przepustką do lepszego życia.

O konflikcie izraelsko-palestyńskim mówi się i szepcze, jednak wielu z nas traktuje go z chłodną obojętnością. Bo się przyzwyczailiśmy, że w tamtych rejonach zawsze dzieje się coś niedobrego, bo jest tak od dawna, bo jest, i tyle. Takie myślenie jest niezwykle przykre, gdyż spora część osób po prostu nie zdaje sobie sprawy, jak wielka krzywda dzieje się tamtejszym ludziom, jak bardzo drastycznie ich życie różni się od naszego. Drzewo migdałowe autorstwa Michelle Cohen Corasanti to książka, która skupia w sobie wiele istotnych pierwiastków wspomnianego wcześniej konfliktu. Autorka tego dzieła została okrzyknięta w USA jedną z najbardziej obiecujących debiutantek ubiegłego roku. Tytuł ten jak najbardziej się jej należy, gdyż Corasanti stworzyła pełną emocji opowieść o walce o przetrwanie w pełnym nienawiści świecie. Drzewo migdałowe to książka szokująca, która porusza serca, skłaniająca do refleksji opowieść o okrucieństwie świata.

Główny bohater powieści, Ahmad, to chłopiec, który od najmłodszych lat musiał umieć zadbać o siebie i swoją rodzinę. Najstarszy z całego rodzeństwa, to na nim spoczął obowiązek wykarmienia rodziny, gdy ojciec trafił, niezasłużenie, na dłuższy czas do więzienia. Rodzina Ahmada to Arabowie, muzułmanie. On i jego najbliżsi żyją w ciągłym strachu przed utratą dachu nad głową lub co gorsza - utratą któregoś z członków rodziny, co już się niestety zdarzyło. Chłopiec jest szalenie inteligentny, matematyka nie ma przed nim żadnych tajemnic. Gdy trochę podrośnie, to właśnie jego umiejętności pozwolą mu na studiowanie, a później - na ucieczkę w głąb Ameryki, gdzie zawalczy o lepszy byt dla siebie i swoich najbliższych. Historia spisana przez Corasanti jest niezwykle realna, i mocno uderza w nawet najtwardsze serca. Poprzez nieskomplikowaną opowieść autorka w swej książce ukazuje czytelnikowi problem konfliktu palestyńsko-izraelskiego, i uświadamia, że gdzieś tam daleko, kiedy my narzekamy z powodu błahych problemów, giną niewinni ludzie. Drzewo migdałowe jest momentami książką okrutną, do bólu prawdziwą, pełną drastycznych opisów. Corasanti postanowiła przedstawić sytuację taką, jaką jest, świadomie wprowadzając czytelnika w stan niedowierzania i przerażenia. Autorka zdobyła mój wielki szacunek właśnie poprzez tę szczerość i brutalny opis pewnej części świata, gdzie każdy kolejny oddech jest nowym zwycięstwem.

Konflikty religijne to stały element naszego świata - są one skutkiem panoszącej się wszędzie nietolerancji. W Drzewie migdałowym Corasanti ukazuje czytelnikowi zaciętą walkę pomiędzy wyznawcami Allaha, i wyznawcami Jahwe. Główny bohater i jego rodzina są dyskryminowani z powodu swej wiary, z powodu czegoś, co tkwi głęboko w ich sercach. Autorka przedstawia w swym dziele konkretne sytuacje, i uświadamia, jak wielce uciążliwa może być różnica wyznaniowa i pochodzenie. Ahmad jest uważany za tego gorszego - bo nie jest Żydem, jest inny niż większość. Drzewo migdałowe to smutny obraz pełnego upadków życia islamskiej rodziny, rodziny, która nie pragnęła nigdy nic więcej prócz spokoju i miłości. Autorka posługuje się obrazowym, plastycznym językiem. Fabuła książki jest bardzo dobrze skonstruowana, historia ta nie ma stanowić rozrywki, lecz ma na celu uświadomienie wielu ludziom, jak wiele złego dzieje się w okolicach Palestyny.

Drzewo migdałowe to nie tylko opowieść, przy której warto na chwilę się zadumać, przy której trzeba otworzyć serce. Jest to piękna historia uporczywego dążenia do celu, prawdziwy dowód na to, iż podejmowanie decyzji jest elementem niezwykle istotnym w naszym życiu. Dzieło Corasanti to świadectwo człowieka niepokonanego, który pomimo wszelkich przeciwności losu, tak bardzo okrutnych, był w stanie zmienić swoje życie na lepsze. Autorka bardzo wyraźnie nakreśliła bohaterów książki, tworząc z wielką skrupulatnością ich nieprzerysowane sylwetki. Jest prawdziwie. Szczerze. Okrutnie. I do bólu… pięknie. Drzewo migdałowe odcisnęło w mej wyobraźni, a także i w sercu, znaczące piętno, które pozostanie na dłuższy czas. Bardzo szanuję tę opowieść, i cieszę się, że dostąpiłam przyjemności zapoznania się z nią. Historia opowiedziana jest z punktu widzenia głównego bohatera, Ahmada, co wielce potęguje moc emocji i uczuć, które spijamy z każdym kolejnym wydrukowanym zdaniem. Powieść podzielona jest na cztery większe rozdziały, a każdy z nich otwiera przed Ahmadem nowe możliwości. Poznajemy go jako młodzieńca, zaś nasza wspólna przygoda kończy się, kiedy jest on już starszym panem. Praktycznie całe jego życie spoczywa w naszych rękach. Nie możemy jednak mu pomóc. Jedyne, co możemy uczynić, to docenić jego wielką odwagę i odpowiedzialność. Taki człowiek to prawdziwy skarb.

Drzewo migdałowe jest przepiękną opowieścią o trudach życia i walki o swoje. Corasanti poruszyła w swej powieści wiele istotnych kwestii, skomponowała historię doskonałą, poruszyła tysiące serc, pomogła docenić nasze, wbrew pozorom, łatwe życie, i nie bez powodu została okrzyknięta niezwykle obiecującym debiutem. Tę książkę trzeba przeczytać. Koniecznie. Chociażby tylko po to, by choć przez chwilę poczuć na języku słodki smak migdałów. 

Ocena: 10/10

PREMIERA 18 CZERWCA

5 komentarze:

Dominika Br pisze...

Jest naprawdę wiele czynników, przez które chcę przeczytać tę książkę ;) Ale najbardziej przemawia do mnie chyba aspekt kulturowy...

W wolnej chwili zapraszam do mnie:
http://kulturka-maialis.blogspot.com/

monalisap pisze...

"gdzieś tam daleko, kiedy my narzekamy z powodu błahych problemów, giną niewinni ludzie" zdumiewające jak powieść potrafi zmienić perspektywę i uświadomić pewne sprawy. Trudna i bolesna będzie to lektura, ale postaram się z nią zmierzyć.

toukie pisze...

Nie słyszałam wcześniej o tej książeczce i pewnie gdyby nie ta recenzja to nawet bym się nią nie zainteresowała. Lektura ciężka, podejmuje trudny temat, jednak jest on jak najbardziej istotny w naszym popapranym świecie.
Książka trafia do must-have :)

bardzo dziękuję za komentarz u mnie i zapraszam ponownie! Właśnie pojawił się nowy post :)

ksiazkowa-przystan.blogspot.com

Maddie pisze...

Zapowiada się bardzo ciekawie :) Super recenzja :)

Querida pisze...

Mnie troszkę mniej się spodobała, ale i tak uważam, że zdecydowanie warto sięgnąć po tę książkę. :)

Prześlij komentarz