AUTORKA

Za szczerość mnie kiedyś powieszą, za talent do pakowania się w kłopoty nagrodzą wieńcem laurowym. Jestem zodiakalnym Wodnikiem, uwielbiam siarczysty mróz, a pełnią szczęścia jest dla mnie słuchanie świątecznej playlisty nawet w środku lata. Zajmuję się literaturą (z naciskiem na XIX-wieczną), namiętnie uprawiam krytykę (głównie literacką, ludzką również) i bardzo lubię to, co robię, bo jakbym tego nie lubiła, to bym nie robiła, taka prosta zasada. Starannie pielęgnuję teorię, która głosi, że forma, jaką jest recenzja, może być uznawana za dzieło sztuki. Idąc tym samym za Mistrzem Oscarem Wilde'm, czynię wszystko, by Krytyka uznawano również za Artystę (a nie za niespełnionego pseudo-artystę, któremu nie wyszło pisanie swojego, to narzeka na cudze). Studiuję Teksty Kultury na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego - i darzę Gołębnik niesłabnącą miłością.

Kiedy się stresuję, szepczę pod nosem Zaczarowaną dorożkę Gałczyńskiego. Jestem nocnym człowiekiem, jak pisać, to tylko w blasku lampek choinkowych. A czytać najbardziej lubię w tramwajach i autobusach. Często znikam sobie w kinie, a ilość seriali, które oglądam, przerosła nawet mnie samą. Moim muzycznym kręgosłupem jest Michael Jackson, Queen oraz Adam Lambert. Bezcelowe błąkanie się po moim ukochanym Krakowie jest jednym z moich ulubionych zajęć, kocham podróżować, być tam, gdzie mnie jeszcze nie było, ale do Krakowa wracam zawsze z rosnącym sercem. Wakacji nie wyobrażam sobie bez wyjazdu w góry, nad morzem jest za dużo piasku. Dużo mówię, ale to chyba nie jest takie złe, bo Jerzy Pilch mi kiedyś powiedział, że mógłby mnie słuchać godzinami, i zapewniam, nie było w tym cienia ironii. Przynajmniej tak sobie wmawiam.

Podsumowując, w życiu wyznaję trzy wartości: literatura, krytyka, kawa.
No i może jeszcze Tom Hanks, no bo wiadomo.